Chiny 2009 – krótkie podsumowanie 30.09.2009  •  Podróże  • ,  •  Marek

No i wróciliśmy – po 1,5h w metrze, 20 minutach autobusie, 12 godzinach w samolocie i 7h w samochodzie – to ostatnie było największą masakrą i nie polecamy podróży na trasie Kraków – Okęcie inaczej niż pociągiem.

Zanim zabierzemy się za przygotowywanie szczegółowych relacji przyda się krótkie podsumowanie wyjazdu:

  • 22 dni w podróży
  • 17800 km w samolocie
  • 2200 km w pociągu
  • 1400 km w samochodach i autobusach i nie wiadomo ile jeszcze w metrze i autobusach miejskich
  • 1 całkiem żwawy karaluch w syfiatym hostelu
  • 1 malutki gekon na 23cim piętrze hotelu
  • sporo ponad miliard Chińczyków
  • ponad 35 GB zdjęć i filmów – oj czeka nas z tym sporo pracy ;)

Na szybko podliczone koszty na osobę to ok. 4800zł – w tym: bilety lotnicze, wizy, dojazd na Okęcie, dolary kupione w kraju i juany oraz dolary HK wypłacone w bankomantach. Nie liczymy szczepień i innych wydatków (np. na sprzęt), które przydadzą się na kolejne wyjazdy.

A na zakończenie pierwszy krótki filmik z metra w HK (nakręcony w drodze na lotnisko):

Po co są obcokrajowcy? 21.09.2009  •  Fotografia, Podróże  • ,  •  Marek

Każdy Chińczyk dobrze wie, że biali służą do robienia sobie z nimi zdjęć – podobno upolowanie takiego przynosi dużo szczęścia… poniżej kilka poglądowych zdjęć z naszą nową, w miliardach liczoną, chińską rodziną:

P1020967

Czytaj dalej ‘Po co są obcokrajowcy?’ ›

Widzieliśmy karalucha, czyli Yangshuo wita nas 20.09.2009  •  Fotografia, Podróże  • ,  •  Marek

Oj były przygody – lądowanie w Guilin przed 19stą, przejazd do centrum, zakup biletów na pociąg do Shenzhen na 23go (cholernym Chińczykom ciągle się wydaje, że biały w kolejce stoi po to żeby się przed niego wepchać, lub przynajmniej położyć się mu na plecach) oraz przejazd autobusem do Yangshuo.

Dojechaliśmy ok. 22giej i zaczęliśmy szukać hostelu – tu brak miejsc, tam norowate dormitorium, wreszcie są dwójeczki – oglądamy, płacimy, wchodzimy, podnoszę poduszkę i „wcale nie takie małe” czarne przebiega szybko pod łóżko… chłopaki znajdują kolejną zdechłą bestię w szufladzie.

Awantura, zwrot kasy i znowu szukamy – lądujemy na pierwszą noc w różnych miejscach, a dzisiaj dołączyliśmy do reszty wycieczki. Pokoik śliczny, chociaż jak na Chiny dosyć drogi (a ze 120zł za noc wychodzi) – ale przynajmniej nic po nas nie będzie łazić i raz przez te 3 tygodnie sobie wypoczniemy porządnie:

P1030909

Czytaj dalej ‘Widzieliśmy karalucha, czyli Yangshuo wita nas’ ›

Żegnamy Xi’an 20.09.2009  •  Fotografia, Podróże  • ,  •  Marek

Było miło i szybko się skończyło – wczoraj pożegnaliśmy się z Xi’an, poniżej kilka zdjęć z monumentalnych murów miejskich:

P1030792

Czytaj dalej ‘Żegnamy Xi’an’ ›

Chiny na zywo – na flakerze 17.09.2009  •  Podróże  • , ,  •  Marek

Chyba jeszcze nie napisalem w tym calym zamieszaniu, ze od pierwszego dnia mozna dzieki Krzyskowi obserwowac nasze przygody praktycznie na bierzaco – polecamy http://flaker.pl/interaktywnie :))

Nareszcie kilka zdjec 17.09.2009  •  Fotografia, Podróże  • ,  •  Marek

Hostelowy komputer ledwo zipie, ale udalo sie zaciagnac z aparatu kilka zdjec z ostatnich 3 dni.

Shaolin:

Czytaj dalej ‘Nareszcie kilka zdjec’ ›

Chiny – zmiana planow 17.09.2009  •  Podróże  • ,  •  Marek

Bystrzejszy obserwatorzy pewnie zauwazyli ze opuscilismy Pingyao – sliczne miasto, urocze hostele i 10 dni czekania na bilet zeby sie stamtad wydostac. Dobrze ze dowiedzielismy sie o tym wystarczajaco wczesnie by zmienic bilet. Kolejna zmiana, to pominiecie Chengdu i Leshan – po przeliczeniu wyszlo kilkaset yuanow i ok 3-4 dni tylko po to by zobaczyc jedna atrakcje (najwiekszy na swiecie posag Buddy). W sobote 19go zatem wylatujemy z Xian prosto do Guilin gdzie spedzimy kilka dni, a nastepnie pociag i okolice Hong Kongu – czyli do domu coraz blizej.

Ciekawostka: pociag na trasie Xian-Guilin to 26 godzin i ponad 500Y, samolot 1,5h i 380Y (mega last minute – ostatnie miejsca w samolocie).

Jesli dzis sroda to jestesmy w Xian 16.09.2009  •  Podróże  • ,  •  Marek

Dotarlismy do Xian, mamy super hostel i zycie znowu jest piekne… wczorajsze Luoyang jest syfacznym miastem – poza grotami Longmen (120Y – najdrozszy bilet jak dotad) i klasztorem Shaolin (tez drogo i gola na kazdym kroku) nie ma tam nic ciekawego… pociag sie opoznil, posciel byla brudna (nie wsiadalismy na pierwszej stacji i ktos tam juz widocznie jechal przed nami) i po awanturze dostalismy czyste przescieradla – i tyle.

Dzisiaj w planach terakotowa armia, troche miasta, wymyslenie gdzie dalej i moze wrzucenie wreszcie jakichs fotek.

Miliony Chinczykow 12.09.2009  •  Podróże  • , ,  •  Marek

Tak jak przewidywalismy miliony Chinczykow powitaly nas z zachwytem (niestety ich komputery nie pozwalaja wstawiac polskich znakow) i na kazdym kroku robia sobie z nami zdjecia. Dzisiaj wieczorem (w Polsce popoludniem) postaramy sie wrzucic kilka zdjec – przez ostatnie kilka dni zaliczylismy Zakazane Miasto, Wielki Mur i Palac Letni, a w nogach mamy juz kilka tysiecy przedreptanych kilometrow – dzisiaj Swiatynia Nieba, a jutro wyjazd z Pekinu do Luoyang.

Spakowani – Chiny coraz bliżej 07.09.2009  •  Podróże  •   •  Marek

Pakowanie zakończone, trasa mniej więcej ustalona:

  • Pekin
  • Pingyao
  • Luoyang + Shaolin + Longmen
  • Xian
  • Chengdu + Leshan
  • Guilin
  • Shenzhen + Hong Kong

miliardy Chińczyków czekają w napięciu – RUSZAMY :))

CDN…