Chiny 2010 – Datong 26.04.2010  •  Podróże  • , , , ,

O tym żeby pojechać na zachód Chin marzyło mi się już w czasie pierwszej podróży. Tym razem się udało. Nie była to jeszcze pustynia Gobi, ale brzydki i przemysłowy Datong który zaskoczył zaskoczył nas totalnie. Chyba możemy wszyscy podsumować, że była to jedna z najfajniejszych wycieczek w Chinach!

Dzieło Ani i Adasia - wycieczka z przewodnikiem :)

Dzieło Ani i Adasia – wycieczka z przewodnikiem :)

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

W drodze do Grot Yungang

W drodze do Grot Yungang

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)


Pojechaliśmy oczywiście pociągiem (6h) – bilet Pekin-Datong soft sleep (czyli 4 łóżka w zamykanym przedziale) – 159Y.

Na Dworzec Zachodni w Pekinie najwygodniej dotrzeć taksówką. Tym razem z małymi przygodami – stojący taksówkarze na ulicy Wangfujing chcieli za przejazd 100Y. Zatrzymaliśmy jednak innego i cena była już normalna – 25Y.

Pociąg Pekin-Datong soft sleep

Pociąg Pekin-Datong soft sleep

Pociąg Pekin-Datong soft sleep

Pociąg Pekin-Datong soft sleep

Pociąg Pekin-Datong soft sleep to czego tu robić nie wolno

Pociąg Pekin-Datong soft sleep to czego tu robić nie wolno

Rano z pociągu w promieniach wschodzącego słońca zobaczyliśmy niesamowite góry z ośnieżonymi szczytami. Wyłaniały się z porannej mgiełki i wszystko było w brzoskwiniowych kolorach!
Plan mieliśmy taki – szybko zdobyć bilety powrotne do Pekinu (nie kupiliśmy w Pekinie bo… nie było miejsc! Pani w kasie nas jednak zapewniała, że łatwiej będzie kupić na miejscu w Datongu – wiec ryzykowaliśmy), potem dostać się do Wiszącej Świątyni i jak wystarczy czasu dotrzeć do Grot Yungang.

Zaraz na dworcu wyłapał nas pan z biura CITS (chińskie biuro turystyczne). Wiele razy czytaliśmy o tym biurze w relacjach. Wreszcie sami z jego usług skorzystaliśmy. Jak się potem okazało – w Datongu jest to naprawdę opłacalne. Za 100Y od osoby pojechaliśmy do Klasztoru i do Grot i zdążyliśmy na autobus do Pekinu o 17 (tylko 4,5h)! Dodatkowo dowiedzieliśmy się od pana, że te pociągi powrotne, na które nie udało nam się w Pekinie kupić biletów po prostu nie zatrzymują się w Datongu – tylko przejeżdżają.

Do Wiszącej Świątyni (Xuankong Si) jechaliśmy ok. 1h (65km). Można się tam też dostać autobusem – ale z wydostaniem mogą być kłopoty, a jak się ma tylko jeden dzień szkoda tracić czas na czekanie na autobus. Bilety 60Y (niestety nie sprzedali nam ulgowych).
Pogoda nam się trochę załamała – po słonecznym poranku sypnęło śniegiem i zrobiło się bardzo zimno. Na szczęście zamieć ;) trwała tylko chwilę.

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Klasztor faktycznie jest niesamowity – jak koronkowa ozdoba przyklejona w połowie ogromnej skalnej ściany. W jednej z bogato rzeźbionych sal są posągi przedstawicieli trzech religii – Buddy, Konfucjusza i Laozi.

Wracamy na przedmieścia Datongu i jedziemy do Grot Yungang (16 km). Groty w sumie traktowaliśmy trochę po macoszemu. Widzieliśmy już Groty Longmen więc czym mogły nas zaskoczyć podobne groty?

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Groty Yungang

Oj mogły! Groty Yungang są niesamowite!!! Zachowały się w wielu z nich piękne freski i kolorowe rzeźby! Tworzenie rzeźb w tym miejscu rozpoczęło się już w 453r n.e. (najstarsze groty nr 16-20). Są tam elementy perskie i indyjskie. A bogactwo szczegółów i ilość rzeźb w niektórych grotach jest oszałamiająca! Cześć grot była w remoncie – a dokładnie 1-4. W grocie nr 12 jest charakterystyczny fryz z postaciami grającymi na instrumentach. Największe wrażenie jednak robią ogromne posągi Buddy w grotach 18, 5, 20.
Tutaj bilet kosztuje 100Y (są ulgowe za 50Y).

Miły kierowca busa odstawił nas na dworzec autobusowy (masakra – coś jak stary obskurny dworzec PKS w Krakowie ale po bombardowaniu :). Po drodze do Pekinu znowu fantastyczne widoki – góry i wioski z domkami z beżowej cegły.

W Pekinie jesteśmy ok. 22 – nie dość że nie wiemy na jakim dworcu… nie wiemy nawet w której części tej 18sto milionowej metropolii (potem wydedukowaliśmy że był to jakiś koniec świata w południowo-wschodniej części Pekinu, ok. 7-8km od Qianmen). Metra nie znaleźliśmy – została więc tylko taksówka. Wydajemy na to 30Y i padamy na twarz w hostelu! Fantastyczny dzień!

W drodze do Grot Yungang

W drodze do Grot Yungang

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Groty Yungang

Groty Yungang

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

W drodze do Grot Yungang

W drodze do Grot Yungang

więcej zdjęć

WYDATKI
- bilety pociąg Pekin Datong 159Y
- wycieczka z biurem 100Y
- bilety autobus Datong Pekin 132Y
- bilety Wisząca Świątynia 60Y
- Groty Yungang 100Y (ulgowy 50Y)
- taxi do hostelu 30Y

Komentarze (5) do “Chiny 2010 – Datong”

RSS
  1. komentarz by Gosia — 27 kwietnia 2010 @ 22:48

    No, no, jestem pod wrażeniem – relacja już kilka dni po powrocie. Piekne te posągi.

  2. komentarz by Seba — 8 lutego 2012 @ 20:42

    Cześć

    Mam kilka pytań dotyczących Chin . Czy mogę prosić o Twojego e-maila ?

    pozdrawiam

    Seba

  3. komentarz by Kasia — 8 lutego 2012 @ 22:00

    :) Już się odezwałam na @. Jeśli jednak są jakieś pytania można je też wrzucać na nasz profil na FB. Pozdrawiam!

  4. komentarz by Laura — 22 kwietnia 2012 @ 16:51

    Czesc.Bilety do Datongu kupipiście na dworcu zachodnim czy w hotelu ?Poza tym gdzie mieszkaliście w Pekinie ?Możesz przesłac swojego e-maila,bo oczywiscie (tak jak Seba )mam tysiąc pytań.

  5. komentarz by Kasia — 22 kwietnia 2012 @ 19:03

    Hej! Bilety zawsze kupowaliśmy sami na dworcach (wyjątkiem były bilety na samolot Xian-Guilin). W przypadku Datongu bilety kupiliśmy na Dworcu Głównym – pociąg jednak jechał z Zachodniego. W Pekinie w czasie obu pobytów w 2009 i 2010 mieszkaliśmy w tym samym hostelu – Sunrise Hostel. :) Zapraszam na FB – z dziką przyjemnością odpowiem na inne pytania (pewnie inni też będą mieli okazje z nich kiedyś skorzystać). Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Przepisz kod z obrazka: