Tym razem na przygotowanie wyjazdu do Japonii mieliśmy niecały miesiąc. Hmmm…To nie było ani łatwe ani przyjemne. Mamy wprawdzie doświadczenie w eksperesowej organizacji wyjazdu po Singapurze i Malezji, ale tym razem dodatkowym czynnikiem nieco utrudniającym była nasza słodka Malwinka. Bo jak tu siedzieć nad przewodnikiem jak słodziak domaga się ściskania i całowania…
Na szczęście dzięki pomocy babci Stasi przy Malwince i Gosi która z nami jedzie i też pomagała zmierzyć się z tematem, jakoś daliśmy radę. Nie było by też tak lekko i łatwo gdyby nie fantastyczne opisy z wyjazdu na Blog Prywatny i Japonia Bliżej oraz ogromna pomoc anioła nie kobiety – Bożeny z Plan Podróży. To czego możemy spodziewać się na miejscu fantastycznie pokazała też Anna z bloga Na wsi w Japonii.
Dziękujemy też Marysi która była w Japonii rok temu, pożyczyła nam przewodnik i cierpliwie znosiła nasze pytania co gdzie i za ile. ;)


8 komentarzy
Udanej podróży! :)
powodzenia! Malwinka ma niezłe tempo :-)
Asiu, moze kiedyś Tobie dorówna ;)
Dzięki za wspomnienie o nas :) Jest nam niezmiernie miło.
My też startujemy już niedługo. Może spotkamy się gdzieś na szlaku.
Życzymy przyjemnej podróży i powodzenia.
P.S. Czytamy z Malwinką te same książki ;)
Hej, też życzymy powodzenia i udanego wyjazdu. Mam nadzorze ze się spotkamy. Najbliższe dni to bedzie niezła inwazja Polaków na Japonię ;)
Fajny blog, super podróże… Ale podzielcie się informacją, skąd macie kasę (i urlop!) na te wszystkie wyjazdy :) ?
Nasz sekrety: mamy kasę na podróże bo oszczędzamy, oszczędzamy i … nie wydajemy na głupoty ;) A urlop – wbrew pozorom standardowe 26 dni urlopu to całkiem dużo, pod warunkiem że mądrze się go rozplanuje i nie bierze się „tygodnia” urlopu na spakowanie przed wyjazdem. A swoja droga to pierwsze takie pytanie u nas – moze kiedys popełnimy poradnik jak oszczędzać i mieć czas na realizacje marzeń.
Cieszę się, że na coś JB się przydała. Udanej wyprawy! :)