Mieliśmy być na Litwie… ale rozsądek zwyciężył i wybraliśmy w nieco bliższą okolicę: Dolny Śląsk. Tym razem znowu udało nam się odkryć mało obleganą część naszego kraju – idealną na długie weekendy.
Next »
|
|
|
|
|
 Pałac Lenno - przy szarlotce
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 Zamek Czocha - widok z wieży
|
|
|
 Chojnice - restauracja Pod Jeleniem - po rewolucji Pani Gessler - Maultaschen
|
« Previous
|
 Rezerwat Góra Zamkowa - czosnek niedźwiedzi
|
 Rezerwat Góra Zamkowa - czosnek niedźwiedzi
|
|
|
|
 Pałac Lenno - sernik - http://degusto.pl/2012/sernik-flamanda-z-lenna/
|
|
|
|
|
|
Czytaj dalej ‘Sielanka dolnośląska’ ›
Czy byliście kiedykolwiek w Tatrach w czasie jakiegoś długiego weekendu? My nigdy – zawsze szerokim łukiem omijaliśmy w takich okresach popularne miejsca typu góry czy morze. Tym razem skuszeni ładną pogodą i złudną datą 29 kwietnia (to jeszcze przecież nie maj ;)), wyruszyliśmy na niezbyt wymagającą wycieczkę do Doliny Chochołowskiej. Jednak w praktyce to była jedna z bardziej ekstremalnych wypraw, w mocno egzotycznym towarzystwie…
Tatry – Polana Chochołowska
|
Tatry – Polana Chochołowska
|
Tatry – Dolina Chochołowska
|
Tatry – Polana Chochołowska
|
Tatry – Polana Chochołowska
|
Tatry – Polana Chochołowska
|
więcej zdjęć
Czytaj dalej ‘Najbardziej ekstremalna wycieczka w Tatry’ ›
Byliście ostatnio w lesie? Jeśli nie, to jest teraz najlepszy moment żeby zobaczyć jak pięknie kwitną kwiaty. Gdy pojawią się na drzewach liście, już nie będzie tak kolorowo! Tym razem odwiedziliśmy rezerwat Wiślisko Kobyle :)
więcej zdjęć
Tym razem nie wybraliśmy najtańszej opcji podróżowania – ale na pewno jedną z wygodniejszych. Polecieliśmy na Teneryfę z biurem podróży a dokładnie z Itaką. Na miejscu już jednak sami organizowaliśmy sobie czas.
Mieszkaliśmy w hotelu Princesa Dacil w miejscowości Los Cristianos. Lokalizacja była idealna – blisko do portu z którego startują promy na Gomerę. Co ważne – wyjeżdżając, szczególnie na północ wyspy, od razu wbijaliśmy się na autostradę. Los Cristianos jest połączone z jeszcze dwiema turystycznymi miejscowościami – Las Americas i Costa Adeje. Praktycznie trudno zauważyć idąc plażą ich granice.
 Teneryfa - Los Christianos - widok z pokoju
|
 Teneryfa - Los Christianos
|
 Teneryfa - Los Christianos
|
 Teneryfa - Los Christianos
|
 Teneryfa - Teide w śniegu
|
 Teneryfa - port w Los Christianos
|
 Teneryfa - port w Los Christianos
|
 Teneryfa - Los Cristianos z 15go pietra
|
Czytaj dalej ‘Teneryfa praktycznie’ ›
Uciec w zimie od mrozu albo paskudnej pluchy i szarej brei która zalega na chodnikach w Krakowie zawsze było dla nas kuszące. Niestety jakoś się nie udawało… A nie udawało się przez narty! Jak tylko była okazja jechaliśmy spędzić cudowny dzień gdzieś na stoku.
W tym sezonie jednak narty poszły w odstawkę i wreszcie ruszyliśmy się ku ciepełku. W zasadzie wybór był niewielki – albo mega tropiki za kosmiczną cenę (choć przed świętami Wenezuela kosztowała nawet 1600 zł) albo stosunkowo zimny o tej porze Egipt czy Turcja. Pogoda też pokazała co potrafi – krótko przed naszym wylotem spadł śnieg na Majorce… tak więc wytypowaliśmy na te nietypowe wakacje Teneryfę – wybór okazał się doskonały!
 Teneryfa - Playa de las Teresitas
|
|
 Teneryfa - Roque de las Bodegas
|
 Teneryfa - Roque de las Bodegas - najlepsza ryba i ziemniaczki
|
|
 Teneryfa - Punta del Hidalgo
|
|
|
|
|
|
|
|
 Teneryfa - park narodowy wokół Teide
|
 Teneryfa - park narodowy wokół Teide
|
 Teneryfa - park narodowy wokół Teide
|
 Teneryfa - Los Cristianos
|
 Teneryfa - Teide z samolotu
|
Czytaj dalej ‘Zamiast na narty – Teneryfa!’ ›
Kolejny ciepły weekend za nami. Jedni spacerują, inni jeżdżą na rowerach. Znaleźć wiosnę w Krakowie – żadna sztuka. My na przekór postanowiliśmy poszukać jeszcze trochę zimy. I udało się – spędziliśmy cudowną niedzielę w Dolinie Kościeliskiej.
|
|
Kościelisko – Karczma Polany – Mieszki schabowe
|
|
|
|
|
więcej zdjęć
Czytaj dalej ‘Wiosna w Tatrach’ ›
Pierwszy wiosenny weekend! Ponad 20 stopni w marcu! W Puszczy Niepołomickiej już kwitną przebiśniegi.
Planując wyjazd na Teneryfę spodziewaliśmy się tego, co już znaliśmy z Fuerteventury i Lanzarote. W końcu to wyspy wulkaniczne – wiec góry, skały i całe połacie zastygłej lawy.
Dla mnie taki krajobraz ma swój niesamowity urok – w słońcu takie skałki potrafią się mienić wieloma kolorami od czerwieni do turkusu.
Teneryfa jest jednak bardziej zróżnicowana. Na jednej wyspie występuje kilka stref klimatycznych!
Nie zdziwmy się więc, jak przy krajobrazie nieco księżycowym spotkamy tu lasy laurowe i sosnowe z fantastyczną sosną kanaryjską.
Jedną z ciekawszych roślin, która występuje tylko na Teneryfie jest
Tajinaste (Żmijowiec Wielnda). Spotkać ją możemy w obrębie
Parku Narodowego Teide. Niestety w lutym jeszcze nie kwitła – spotykaliśmy tylko połyskujące w słońcu wysuszone roślinki. Warto więc odwiedzić Teneryfe jeszcze raz na wiosnę.
Ostatnio mamy szczęście odwiedzać miejsca które choć dawno odkryte i znane, zaskakują jednak jakimś swoim smaczkiem.
Tym razem była to Teneryfa. W sumie byliśmy już na Wyspach Kanaryjskich – na Fuertawenturze i Lanzarote. Teoretycznie więc wiedzieliśmy czego się spodziewać. Ale Teneryfa oferuje chyba najwięcej – a nawet sporo powyżej oczekiwań.
Wulkan Teide i niesamowity Park Narodowy wokół, ciemne i jasne plaże, fantastyczne skały i zastygła lawa wpadająca do oceanu, kipiąca zieleń i lasy laurowe na północy, nierzadko księżycowe krajobrazy na południu .
I jeszcze jeden plus – chodzenie w lutym boso po piasku – bezcenne!
Zanim powstanie szczegółowy opis naszego wyjazdu – fotograficzna zachęta na początek.
W ten weekend zdecydowanie pokonała nas pogoda… Zamiast wyruszyć na wycieczkę przy 20 stopniowym mrozie, postanowiliśmy zaszyć się w muzeum. Do Fabryki Schindlera wybieraliśmy się już od bardzo dawna. Ale odstraszały nas nieprzebrane tłumy które się tam przewijały. Ale skoro tłumy, to tylko potwierdzało, że to miejsce naprawdę warto zobaczyć.
|
|
|
|
|
|
Fabryka Schindlera -w kamienicy
|
więcej zdjęć
Faktycznie potwierdzamy – jeśli jeszcze nie byliście – polecamy. Zachwyca wszystko – sposób aranżacji, dostępność, pomysłowość przedstawienia całej kolekcji. Jeśli jednak można pogrymasić, to w kilku miejscach brakowało nam podpisów pod zdjęciami. Stare zdjęcia z Krakowa, budynki w trakcie budowy – aż się prosiły o podpis – zawsze można było zgadywać, ale kilku miejsc niestety nie rozpoznaliśmy…
I jeszcze dobra rada na koniec – tłumów nie było – ale chyba lepiej zarezerwować bilety przez internet (z formularza na 4 dni wcześniej, jeśli jednak tak jak my, dzień wcześniej – trzeba wysłać wiadomość na adres: info@mhk.pl – otrzymamy wtedy potwierdzenie na @)
Najnowsze komentarze