Za oknem szaro i buro. Nawet gdy zamiast deszczu zacznie padać śnieg, to zaraz znika.
W takich okolicznościach przyrody wolną sobotę można spędzić w domu, pod kocem, z dobrą książką… albo pojechać na wycieczkę do krainy śniegu i lodu!
W górach sezon narciarski w pełnym rozkwicie. Śniegu nie ma wprawdzie zbyt wiele, ale chyba już wszędzie da się jeździć.
Kasprowy Wierch – w drodze do Hali Gąsienicowej
|
|
Z Hali Gąsienicowej do Kuźnic
|
Kasprowy Wierch – w drodze do Hali Gąsienicowej
|
Kasprowy Wierch – kolejka w Kotle Gąsienicowym
|
Z Hali Gąsienicowej do Kuźnic
|
więcej zdjęć
Czytaj dalej ‘Przebłyski na Kasprowym’ ›
Tatry mają niesamowity magnetyzm. Bo jak wyjaśnić to, że co tydzień chce nam się wstawać o 4 rano i jechać w góry? Tym razem chcieliśmy dotrzeć do Hali Gąsienicowej i pokręcić się wokół Kościelca i pięknych jeziorek.
Zazwyczaj do Murowańca wchodziliśmy od strony Kuźnic. Tym razem – pierwszy raz, wyruszyliśmy z Brzezin przez Psią Trawkę. Rekordu nie pobiliśmy – ale już po 6 rano wychodziliśmy na szlak. Pogoda była cudowna!
Next »
Tatry – w drodze nad Czarny Staw Gąsienicowy
|
Tatry – Czarny Staw Gąsienicowy
|
Tatry – w drodze na przełęcz Karb
|
Tatry – w drodze na przełęcz Karb
|
|
Tatry – w drodze na przełęcz Karb
|
Tatry – w drodze na przełęcz Karb
|
Tatry – w drodze na przełęcz Karb
|
|
|
|
|
|
|
|
Tatry – Zielony Staw Gąsienicowy
|
Tatry – Czarny Staw Gąsienicowy
|
|
|
Fantastyczne są poranki w Tatrach – powietrze jest krystaliczne, piękne kolory i niewielu turystów. Tłumy zaczynają się ok 10 – 11.
Jeśli ktoś nabrał apetytu na taki wyjazd – zapraszam – za dwa tygodnie znowu jedziemy :)
Czytaj dalej ‘Spacerek pod Kościelcem’ ›
Mała przerwa w naszych wspomnieniach z Singapuru i Malezji.
W ostatnią sobotę pojechaliśmy na wycieczkę w Tatry. Nasz cel – zdobycie Giewontu.
W Tatrach w lipcu nie byłam chyba nigdy. Powody były dwa – tłumy ludzi i obawa przed burzami, które lubią pojawiać się znienacka w górach, szczególnie w lipcu i w sierpniu.
Next »
|
|
|
W drodze na Giewont – strumyczek
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
W drodze na Giewont – zaczynają się łańcuchy
|
|
|
|
|
|
« Previous
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Wracamy na Hale Kondratową
|
|
Wracamy na Hale Kondratową
|
Wracamy na Hale Kondratową
|
Wracamy na Hale Kondratową
|
Wracamy na Hale Kondratową
|
Wracamy na Hale Kondratową
|
|
Czytaj dalej ‘Giewont i Jezioro Rożnowskie’ ›
Jeśli tylko jest okazja, to wyruszamy w Tatry. Tak też było w ostania sobotę – tym razem trochę mieliśmy dość śniegu w polskich Tatrach i postanowiliśmy wyruszyć na szlaki do naszych południowych sąsiadów.
Są tacy, co uważają, że Słowakom dostała się lepsza strona Tatr. Ja wiem na pewno, że z natury rzeczy mają tam więcej słońca, i na to właśnie liczyliśmy! Niestety – jak to w Tatrach, przewidzieć można wszystko, tylko nie pogodę.
Gdy wyruszaliśmy z parkingu (5,6 €) Biela Voda było dość rześko – ok. 5 st, ale świeciło piękne słońce.
Piękne widoki na początku – zaraz schowają się w lesie. W widoki tutaj mamy dzięki strasznej wichurze która powaliła las kilka lat temu.
|
Wyruszamy z parkingu Biela Voda
|
|
|
Na niebieskim szlaku na Velke Biele Pleso
|
Na niebieskim szlaku na Velke Biele Pleso
|
Na niebieskim szlaku na Velke Biele Pleso
|
Na niebieskim szlaku na Velke Biele Pleso
|
Na niebieskim szlaku na Velke Biele Pleso
|
Na niebieskim szlaku na Velke Biele Pleso
|
Na niebieskim szlaku na Velke Biele Pleso
|
Na niebieskim szlaku na Velke Biele Pleso
|
Czytaj dalej ‘Tatry Słowacja – Velke Biele Pleso’ ›
Długi weekend majowy najlepiej zacząć już w piątek! Tym razem nietypowo – tylko Kasia, Ala, Tatry i Dolina Pięciu Stawów Polskich. Pogoda była fantastyczna. Turystów przed oblężeniem majowym malutko. Tym razem kijki i raczki znowu super się spisały. Na szlak weszłyśmy o 8 a zeszłyśmy ok 19! Piękny dzień…
Pierwszy weekend kwietnia miał być pierwszym naprawdę wiosennym. My jednak na przekór pojechaliśmy w Tatry szukać… zimy.
|
|
Tatry – Dolina Pięciu Stawów
|
Tatry – Dolina Pięciu Stawów
|
Tatry – Dolina Pięciu Stawów
|
Tatry – Dolina Pięciu Stawów
|
Tatry – Dolina Pięciu Stawów
|
Tatry – Dolina Pięciu Stawów
http://zyciewpodskoku.posterous.com/
|
Tatry – Dolina Pięciu Stawów
|
Tatry – Dolina Pięciu Stawów
|
Tatry – do Morskiego Oka przez Świstówkę
|
Tatry – do Morskiego Oka przez Świstówkę
|
Tatry – do Morskiego Oka przez Świstówkę
|
Tatry – do Morskiego Oka przez Świstówkę
|
Tatry – do Morskiego Oka przez Świstówkę
|
Tatry – do Morskiego Oka przez Świstówkę
|
|
|
Tatry – widok na Morskie Oko
|
Plan nie był może bardzo ambitny – bo też turystyka w wyższych partach gór o tej porze roku wymaga lepszego wyposażenia. Udało się nam zdobyć Pięć Stawów i na dokładkę odwiedzić jeszcze Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami.
Czytaj dalej ‘Siedem Stawów Polskich’ ›
Zimą jesteśmy z wyjazdami dość monotematyczni. Narty, narty, narty…
Kolejny długi weekend za nami.
Tym razem w planach były aż cztery dni na nartach w okolicach Ustronia. Niestety, pogoda i ośrodki narciarskie Beskidów miały dla nas niespodziankę…
Czytaj dalej ‘Wiosenne narty w styczniu’ ›
Koniec listopada – pora taka, że to już niby zima, ale nie można jeszcze w pełni korzystać z jej uroków. Mam na myśli oczywiście nie białe paskudztwo ;) które dzisiaj paraliżuje Kraków, tylko wyjazdy na narty.
W ostatni weekend pojechaliśmy znowu w Taterki, a dokładnie do Witowa.
Tym razem dzięki Patrycji i Tadeuszowi – naszym fantastycznym instruktorom tańca. Dokładnie tanga argentyńskiego.
Schronisko w Chochołowskiej – szarlotka z bitą śmietana i borówkami
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Czytaj dalej ‘Zimowe Tango pod Tatrami’ ›
Początek listopada w Pieninach.
Czy może być ładniejsze miejsce na podziwianie jesiennych kolorów?
Uciekaliśmy przed halnym z Tatr w Pieniny. Czekało na nas fantastyczne słońce i… upał!
|
|
Sromowce Niżne widok na Tatry
|
Pieniny – w drodze na Trzy Korony
|
Pieniny – w drodze na Trzy Korony – ślimaczek
|
Pieniny – w drodze na Trzy Korony
|
|
|
|
|
Pieniny – Przełęcz Szopka
|
|
Pieniny – Trzy Korony – Trzy buciki
|
|
|
|
|
|
|
Pieniny – wiosna w listopadzie?
|
Pieniny – w drodze na Trzy Korony – ślimaczek
|
Czytaj dalej ‘Jesienne Pieniny’ ›
Nie wiem jak Wy, ale ja mam zawsze problemy z dotarciem w Tatry…
Z Krakowa jest stosunkowo blisko – ale w roku są to trzy, cztery wyjazdy plus zimowe wypady na narty. Stanowczo za mało.
W tym roku wydawało się, że już nie uda się nam zobaczyć Tatr w jesiennych kolorkach.
A tu niespodzianka – udało się! Ostatnie dni października spędziliśmy pod Giewontem. Dosłownie!
Zakopane – widok z naszego balkonu
|
|
|
Zakopane – Gubałówka – szczęśliwa turystka
|
|
|
Zakopane -Polana Kalatówki
|
Zakopane – Hala Kondratowa
|
Zakopane -Polana Kalatówki
|
Zakopane – Hala Kondratowa
|
Zakopane – Hala Kondratowa
|
Zakopane – w drodze do kamienia
|
Zakopane – w drodze do kamienia
|
Zakopane – w drodze do kamienia
|
Zakopane – w drodze do kamienia
|
Zakopane – w drodze do kamienia
|
Zakopane – hala Kondratowa
|
|
Był to tym bardziej nietypowy wyjazd, bo też prezent dla mojej mamci z okazji urodzin. Szatański pomysł – wyciągnąć starszą Panią w góry i ciągać po szlakach przez trzy dni. Mamcia jednak wróciła zadowolona i co najważniejsze – chce jeszcze!
Czytaj dalej ‘Szpilki na Giewoncie ;)’ ›
Najnowsze komentarze