Malezja i Singapur – błyski i przebłyski subiektywne 14.09.2011 • Fotografia, Podróże • Azja, czekolada, hostel, kawa, KL, komary, Malezja, Singapur • Kasia
Opis naszej wycieczki do Singapuru i Malezji wreszcie skończony. Teraz czas na małe podsumowanie.
Będąc w nowym miejscu, zaraz po przyjeździe bardzo intensywnie i mocno odczuwa się i wyłapuje szczegóły wyróżniające to co znamy i mamy na co dzień, od tego co nowe i właśnie czekające na odkrycie.
Chyba dla każdego, kto przyjeżdża z Europy, Azja to eksplozja nowych zapachów, kolorów i smaków. Często te pierwsze odczucia po kilku dniach bledną i nie są tak intensywne.
Ja mam na to sposób – zapisuje zaraz na świeżo te smaczki i szczególiki, żeby potem móc podzielić się nimi ze znajomymi i żeby w natłoku nowych wrażeń nie uciekły po powrocie do Polski.
Pijane króliki
Na początek małe wyjaśnienie. Ja raczej nie mam problemów z orientacją – nie gubię się i zapamiętuje szczegóły potrzebne w orientacji. Marek jest niewątpliwym mistrzem mapy – raz popatrzy i już ma wgraną na twardy dysk. Ale…
Po kilku wyjazdach muszę stwierdzić, że pierwszy kontakt z nowym miejscem to jakieś błąkanie się niczym pijane króliki!
Niby wiemy gdzie jesteśmy i idziemy zgodnie z wyznaczonym celem. Ale ten pierwszy raz jest nam bardzo trudno trafić na coś fajnego. Taka przypadłość – znika na drugi dzień.
Czytaj dalej ‘Malezja i Singapur – błyski i przebłyski subiektywne’ ›


































Najnowsze komentarze