W Krakowie nie można się nudzić! Gdy brak pomysłu na spędzenie niedzieli, to kochane miasto zawsze coś podpowie. Tym razem podszepnęło Dzień Otwartych Drzwi Muzeów. Oczywiście na takie przeboje jak Muzeum Schindlera czy Podziemia Rynku nie było co liczyć (wymagana była wcześniejsza rezerwacja, a wolne miejsca szybko zniknęły). Poza tym, jaka to przyjemność zwiedzać w tłumie?
Tak więc wybraliśmy się wreszcie do Museum Of Contemporary Art in Kraków – w skrócie MOCAK.
Wrażenia jak najbardziej pozytywne: o ile do Centrum Pompidou jeszcze droga daleka, to sam budynek z zewnątrz i od środka prezentuje się nad wyraz ciekawie… jeśli chodzi o zawartość, to szału nie ma, ale znajdzie się jest kilka ciekawostek. Generalnie polecamy!
O tym, że ciekawe miejsca znajdują się często na wyciągnięcie ręki przekonaliśmy się niejednokrotnie. Kolejnego „odkrycia” dokonaliśmy po pracy, w poniedziałek.
Znacie Willę Decjusza? Pewnie tak. My też, ale nigdy nie byliśmy w tym pięknym budynku w środku. Wreszcie nadarzyła się okazja – wernisaż wystawy „Albrecht Dürer i jego epoka”. Tak więc zaraz po pracy, na naszych torpedowych rowerkach wyruszyliśmy najpierw do Parku Decjusza a potem do Willi.
Czytaj dalej ‘Kraków – Willa Decjusza’ ›
Ostatnią słoneczną niedziele spędziliśmy znowu w Krakowie. Jednak na brak atrakcji w mieście nie można narzekać. W samo południe spod Bramy Floriańskiej wyruszył Marsz Jamników! „Marsz Jamników jest imprezą organizowaną przez Radio Kraków od 1994 roku. Jest to jedyna taka impreza nie tylko w Polsce, ale również na świecie” – to możemy przeczytać na stronie Radia Kraków. Jednak tekst i zdjęcia nie oddadzą tego, co można zobaczyć na żywo. Zobaczyć w jednym miejscu największych indywidualistów wśród psów to nie lada gratka. Dodatkową atrakcją są przebrania zarówno merdającego towarzystwa jak i ich właścicieli.
Organizowany jest też konkurs na przebranie. Zwyciężyła 11-miesięczna Merapi – jamniczka z Wrocławia, przebrana za Czerwonego Kapturka.
Czy zastanawialiście się kiedyś, czy widzieliście wszystkie ciekawe miejsca niedaleko swojego miejsca zamieszkania? Jeśli się zastanawialiście – jest nieźle, jeśli próbowaliście je odkryć – bardzo dobrze.
Ale pewnie wielu z Was myśli, że w swojej okolicy widziało wszystko. Nam też się tak wydawało…
A tu niespodzianka – kolejny weekend i kolejne odkrycia!
Czytaj dalej ‘Kraków – odkrycia niedaleko domu’ ›
Czy można spędzić ciekawie dwa dni nie wyjeżdżając z domu? Oczywiście – wystarczy się rozejrzeć i na pewno w najbliższej okolicy znajdziemy kilka ciekawych miejsc do zobaczenia. Mieszkając w Krakowie taka sztuczka jest bardzo łatwa. Tak więc spędziliśmy fantastyczne dwa dni nie ruszając się z domu, a raczej krążąc w jego bliskim otoczeniu!
Przy okazji spróbuje stworzyć bardzo subiektywny ranking smakołyków w Krakowie. Wszelkie Wasze uwagi będą tu mile widziane.
Czytaj dalej ‘Kraków na weekend’ ›
Niedziele spędziliśmy pracowicie i w fantastycznym towarzystwie. Już wkrótce plon sesji Wesołego Szydełka z Nuleaną i jej fantastyczną ekipą. A dzisiaj już trochę wiosny na naszym blogu!
Kto rano wstaje – ma słońce i błękitne niebo! Z wycieczki rowerowej do Tyńca wróciliśmy ok 14 – deszcz tylko na to czekał i zaraz się rozpadało. Po drodze spotkaliśmy Pana Pelikana. To naprawdę niecodzienny widok – taki ogromny ptak nad stawem. Miał uszkodzone skrzydło – widocznie ktoś go przygarnął:
Pomimo zapowiadanych burz, w Krakowie nareszcie zaświeciło słońce. Wisła pod Wawelem już sporo niżej, choć wciąż wysoko – bulwary częściowo zalane. Jednak jest to już o niebo lepsza sytuacja niż na początku tygodnia.
Czytaj dalej ‘Nareszcie słońce!’ ›
Najnowsze komentarze