Home PodróżeWłochy Sorrento i okolice

Sorrento i okolice

by Kasia

Kupiliśmy bilety do Neapolu, na wczesną wiosnę 2016 roku. Jednak naszym prawdziwym celem było Herkulanum i Pompeje. Neapolu w końcu nie widzieliśmy, ale Sorrento i okolice zachwyciło nas ogromnie.

W okolicach Neapolu spędziliśmy niepełne cztery dni. Szybki lot z Katowic za około 300 zł za całą naszą trójkę. Okazja.
Główny plan zakładał odwiedziny w Pompejach, Herkulanum, wdrapanie się na Wezuwiuszu i zjedzenie pizzy samym Neapolu. Miała być też wyprawa na Capri.
Tyle plany, niestety twarde realia mówiły co innego – mamy tam na miejscu tylko trzy noclegi! W końcu szybka kalkulacja – mamy samochód, więc szkoda nie pojechać na wybrzeże. Poza tym mieszkaliśmy na przedmieściach Sorrento i kusiło poznać to ciekawe miasteczko, nie martwiąc się o kłopotliwe parkowanie.

Neapol i okolice – Wezuwiusz, Pompeje, Herkulanum – nasze relacje znajdziesz TUTAJ

Sorrento – czy warto?

Przygotowując ciekawostki przed wyjazdem znalazłam całkiem sporo informacji na temat Sorrento. Z mieszkania mieliśmy do centrum ok 20 minut. Jest też możliwość dojazdu kolejką (1,20 €) lub autobusem.

Miasteczko faktycznie urocze i fajna lokalizacja na niespieszny spacerek do centrum. Pierwsza znana atrakcja jest tuż przy Piazza Tasso – słynny zakręt na który zerkamy z tarasu przy ulicy.

Warto też zaglądnąć do Katedry. Po lewej stronie od wejścia jest gigantyczna szopka. Wykonanie i dbałość o szczegóły robią duże wrażenie! Zobaczycie tu też pięknie intarsjowane drzwi i stacje drogi krzyżowej. Sorrento znane jest z artystów zajmujących się intarsjowaniem – spotkamy tu sklepy z pudełeczkami, tackami i nawet meblami zdobionymi tą techniką. Jest też tutaj muzeum poświęcone intarsji.

Bardzo polecana w Sorrento jest Lodziarnia Raki. Niestety nie wiedzieć czemu była zamknięta. Lody owszem zjedliśmy, w innym miejscu. Ale szczerze mówiąc, po ostatnim wysypie fantazyjnych lodziarni w Krakowie nie mamy się czego wstydzić. Na lody nie musimy latać już do Włoch – równie dobre są w okolicach Rynku i na Podgórzu :)

Kolejnym charakterystycznym dla Sorrento zabytkiem jest Logia Sedile Dominova. Niestety byliśmy tam zbyt wcześnie żeby trafić na stałych bywalców. Podobno nic się tu nie zmienia od lat. Starsi panowie przesiadują na wiekowych krzesełkach, rozmawiają, czytają, grają…

Widzieliśmy też opuszczony młyn w rozpadlinie skalnej. Nawet teraz wygląda na całkiem spory i ciekawie musiał wyglądać w latach swojej świetności.

Będąc w Sorrento koniecznie musicie zajrzeć na uroczy wirydarz w klasztorze Franciszkanów (chiesa di San Francesco). Tutaj też jest piękny widok na Wezuwiusza i Zatokę Neapolitańską.

Bardzo się nam podobały ogrody z cytrynami i pomarańczami na terenie miasteczka. To bardzo częsty widok tutaj i w okolicy. Nie bez powodu najlepszą pamiątką tutaj są likiery i słodycze z cytryn lub pomarańczy. Jeden z takich ogrodów jest tuż przy głównej ulicy i można tam wejść i pospacerować.

Spacer po Sorrento możecie zakończyć w porcie. Marina Grande ma niesamowity urok.

Mając samochód koniecznie wybierzcie się na Punta del Capo. Parking jest niedaleko kościoła, w bocznej uliczce. Można tam też dojechać autobusem. Już sam spacer jest fantastyczny – mijamy gaje oliwne, drzewa pomarańczowe i cytrynowe. Potem kierujemy się na ruiny rzymskiej willi z I w.n.e.

Miejsce jest naprawdę urokliwe – skałki tuż nad morzem, ruiny wśród których dopatrzeć się możemy schodów, mozaik i małych fragmentów ozdób. Willa była chyba kiedyś gigantyczna i pewnie robiła niesamowite wrażenie wisząc nad morzem.

Sami zobaczcie – taką rekonstrukcje znaleźliśmy w internecie.

villa-pollio-felice-1

To miejsce znane jest też z kąpieliska Królowej Giovanny Il d’Angio. To rozpadlina skalna z turkusową wodą, oddzielona od morza mostem skalnym.

Jest też tu restauracja, do której można przejść po drewnianym pomoście. Niestety przejście było mocno niekompletne – może restauracja działa tylko w sezonie, albo została zlikwidowana?

Ruszamy dalej i słynną trasą wzdłuż Wybrzeża Amalfi, uczepioną zboczy skał docieramy do Positano. Po drodze jest sporo miejsc gdzie można się zatrzymać i podziwiać widoki. Niestety robi się już coraz później i tym razem znowu pechowo na ładny zachód słońca nie możemy liczyć.

W Positano bywał Picasso i Steinbeck. Miasteczko urokliwe, ale szczerze mówiąc chyba najlepiej podziwiać je z łuku drogi.

Ostatni przystanek robimy zaraz za Praiano. Jest tam urocza plaża wśród skał, z małym portem, domkami a nawet kościołem.

Tym razem tylko liznęliśmy atrakcji tej części Włoch. Musimy jednak przyznać, że jest tutaj niesamowity urok. A jedzenie? To niemalże poezja. Oczywiście najlepszą pizze zjecie tam, gdzie się ona narodziła – czyli w Neapolu. Jednak ta, którą jedliśmy w Sorrento też możemy polecić. Jak do tej pory to najlepsza pizza jaką jedliśmy w życiu. Jedno jest pewne – dla pizzy i cudownych widoków musimy tu jeszcze kiedyś wrócić. Zdecydowanie będziemy znowu omijać miesiące letnie, w których turystów przybywa tu w tempie lawinowym. Pomimo niepewnej pogody poza sezonem jest tu znacznie przyjemniej.

Informacje praktyczne

Nocleg z sieci AirBnb (zyskaj bonus przy rejestracji tutaj) lub przez stronę www.victorhouse.it
Samochód przez pośrednika Rental Cars

Dziecko w samochodzie

Znowu nieoceniony okazał się fotelik – plecak. Wyjątkowo jest przydatny lecąc tanimi liniami – zabieramy go na pokład bezpłatnie, a możemy do niego całkiem sporo zapakować.

Co kupić?

Likier cytrynowy limoncello i pomarańczowy
Intarsjowane ozdoby
Dla pasjonatów – mąka typ 00 do pizzy
W sezonie czerwone pomarańcze

Koniecznie musicie spróbować najlepszej na świecie pizzy

Jadąc samochodem w sezonie musicie liczyć się ze słonymi opłatami za parkowanie, szczególnie w miasteczkach na trasie wzdłuż Wybrzeża Amalfi oraz z płatnymi plażami.

Wybierasz się do Neapolu i chcesz poznać okolicę? Pompeje, Herkulanum, Wezuwiusz. Zapraszamy – wszystkie nasze wpisy w jednym miejscu TUTAJ

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

2 komentarze

M S 9 lutego 2021 - 23:42

Ło matuleńko co to jest fotelik – plecak? Sama podróżuję z dziećmi i takie cudo by mi się przydało :) Piękne zdjecia :) Tam mnie jeszcze nie było, ale moja młodsza córka marzy o Pompejach więc może w najbliższych latach wybierzemy się w tamten rejon Włoch :)
http://windmillshunter.pl/
https://www.zlapacchwile.com/

Odpowiedx
Kasia Pustelny-Szewczyk 9 lutego 2021 - 23:42

Hej – zdjęcie tego plecaka/ fotelika mam tutaj – https://www.facebook.com/kasai.eu/photos/a.389349551162874/2646376598793480/?type=3&theater. Zabieramy go często bo świetnie sprawdza się w samolocie i oczywiście w samochodzie też. Teoretycznie nie liczony jest do bagażu podręcznego – bo to fotelik. Choć teraz linie lotnicze tak zmieniają, że zawsze dobrze sprawdzić przed lotem. Pozdrawiam i powodzenia w odkrywaniu świata. A Pompeje uwielbiam – byłam trzy razy (może w tym tygodniu wskoczą na bloga ostatnie zdjęcia) i na pewno jeszcze kiedyś tam wrócę.

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci