Pierwszy weekend kwietnia miał być pierwszym naprawdę wiosennym. My jednak na przekór pojechaliśmy w Tatry szukać… zimy.
[sthumbs=8377|8407|8429|8445|8456|8466|8486|8494|8521|8502|8534|8538|8530|8548|8550|8580|8588|8601,64,6,n,center,]
Plan nie był może bardzo ambitny – bo też turystyka w wyższych partach gór o tej porze roku wymaga lepszego wyposażenia. Udało się nam zdobyć Pięć Stawów i na dokładkę odwiedzić jeszcze Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami.

Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Wyruszyliśmy w sobotę rano – nietypowo, bo autobusem. Plan wycieczki był dwudniowy – w sobotę Pięć Stawów, nocleg w Schronisku a w niedziela rano przejście do Morskiego Oka przez Świstówkę. Tym razem byliśmy nieco bardziej przygotowani na śnieg niż w 2009r (wyjazd na koniec kwietnia) – mieliśmy kijki trekingowe i małe, turystyczne raczki.
[sthumbs=8356|8361|8363|8374|8381|8376|8395|8398|8388|8404|8405|8394,64,6,n,center,]
Po należnym odpoczynku przy szarlotce i innych przyjemnościach zrobiliśmy spacerek po dolinie. Wszystkie stawy były jeszcze zamarznięte! Była na nich tak gruba warstwa lodu, że można było spacerować.
[sthumbs=8415|8417|8420|8410|8428|8440|8443|8453|8454|8446|8455|8452,64,6,n,center,]
Nocleg w schronisku rezerwowaliśmy telefonicznie. Załapaliśmy się w ostatnim momencie na jeszcze wolne miejsca – w pokoju 8 osobowym. Faktycznie turystów na noc było bardzo dużo – ci co mieli mniej szczęścia i nie załapali się na nocleg na stołówce, musieli nocować na podłodze w korytarzu…
Schronisko jak zawsze ok, niezmiennie dobra szarlotka, ale… niestety bufet otwarty jest dopiero od 8 rano!!! To zdecydowanie za późno, jeśli chce się korzystać z pięknego słońca od rana. Niestety tym razem musieliśmy cierpliwie poczekać na coś ciepłego do picia i dopiero przed 9 wyruszyliśmy w góry. Następnym razem musimy uniezależnić się i mieć swój termosik ;)
[sthumbs=8470|8487|8490|8496|8491|8510|8513|8480|8518|8482|8503|8508|8523|8524|8526|8531|8519|8528|8537|8542|8543|8546|8558|8557,64,6,n,center,]
Przejście przez Świstówkę do Morskiego Oka nie należy może do najtrudniejszych – ale w zimie, ze śniegiem i lodem na kamieniach było dość emocjonujące. Tutaj przydały się też nasze raczki. Widoki były fantastyczne!
W schronisku nad Morskim Okiem niezmiennie tłumy ludzi. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy nad Czarny Staw – przechodząc oczywiście w poprzek zamarzniętego Morskiego Oka.
[sthumbs=8560|8570|8565|8561|8567|8608|8606|8611|8613|8609|8602|8569,64,6,n,center,]
Pogodę mieliśmy fantastyczną – piękne słońce i tylko czasami pojawiały się chmury. Mieliśmy cały dzień na spacerki – jednak jeśli robi się też zdjęcia, to czas kończy się błyskawicznie.
[sthumbs=8572|8587|8571|8589|8585|8577|8590|8597|8598|8593|8596|8579,64,6,n,center,]
Wracaliśmy trasą z Morskiego Oka – paskudnym asfaltem… na szczęście udało się sporo skrócić drogę do Palenicy Białczańskiej – zabrali nas do samochodu wracający z Mnicha taternicy z pozwoleniem na wjazd samochodem do TPN.
Reasumując – wyprawa w Tatry samochodem jest na pewno wygodniejsza i … tańsza niż autobusem. Ale choć ten jeden raz Marek mógł spokojnie podrzemać w czasie jazdy jako pasażer, a nie kierowca. ;))
[sthumbs=8617|8615|8618|8619|8616|8621,64,6,n,center,]
Następnym razem ruszamy na Krokusy w Dolinę Chochołowską – o ile na nas poczekają – bo w tatrzańskich dolinach wiosna już w pełnym rozkwicie!


2 komentarze
Kochanieńka spełniasz moje marzenia! Dziękuję za krokusy :)
Ojej, ale mieliscie super, zawsze chciałam przejść suchą stopą po Morskim oku, nigdy nie trafiłam aby był w pełni zamarznięty. Super wyprawa. A krokusy niezmiennie piękne, u mnie już dawno przekwitły a zaczeły kwitnąć magnolie.
Pozdrawiam