Home PodróżePolska Szpilki na Giewoncie ;)

Szpilki na Giewoncie ;)

by Kasia

Nie wiem jak Wy, ale ja mam zawsze problemy z dotarciem w Tatry…
Z Krakowa jest stosunkowo blisko – ale w roku są to trzy, cztery wyjazdy plus zimowe wypady na narty. Stanowczo za mało.
W tym roku wydawało się, że już nie uda się nam zobaczyć Tatr w jesiennych kolorkach.
A tu niespodzianka – udało się! Ostatnie dni października spędziliśmy pod Giewontem. Dosłownie!

Zakopane - widok z naszego balkonu

Close

Zakopane – widok z naszego balkonu

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

Zakopane - Gubałówka - szczęśliwa turystka

Close

Zakopane – Gubałówka – szczęśliwa turystka

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

 
Zakopane -Polana Kalatówki

Close

Zakopane -Polana Kalatówki

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane -Polana Kalatówki

Close

Zakopane -Polana Kalatówki

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - w drodze do kamienia

Close

Zakopane – w drodze do kamienia

 
Zakopane - w drodze do kamienia

Close

Zakopane – w drodze do kamienia

Zakopane - w drodze do kamienia

Close

Zakopane – w drodze do kamienia

Zakopane - w drodze do kamienia

Close

Zakopane – w drodze do kamienia

Zakopane - w drodze do kamienia

Close

Zakopane – w drodze do kamienia

Zakopane - hala Kondratowa

Close

Zakopane – hala Kondratowa

 

Był to tym bardziej nietypowy wyjazd, bo też prezent dla mojej mamci z okazji urodzin. Szatański pomysł – wyciągnąć starszą Panią w góry i ciągać po szlakach przez trzy dni. Mamcia jednak wróciła zadowolona i co najważniejsze – chce jeszcze!


Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)

Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!


Pierwszy dzień miał być typowo relaksowy. Pojechaliśmy na Gubałówkę!
Gubałówka nadaje się na lenistwo idealnie – można się opalać i gapić cały dzień na już lekko ośnieżone szczyty Tatr. Spędziliśmy tam kilka godzin na nicnierobieniu. Słoneczko świeciło, owieczki biegały i nawet przybiegł się przywitać piesek pasterski.

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

Zakopane - Gubałówka - pasterski piesek

Close

Zakopane – Gubałówka – pasterski piesek

 
Zakopane - widok na Giewont z Gubałówki

Close

Zakopane – widok na Giewont z Gubałówki

Zakopane - Gubałówka - pijemy

Close

Zakopane – Gubałówka – pijemy

Zakopane - Gubałówka - toast

Close

Zakopane – Gubałówka – toast

Zakopane - Gubałówka - okoliczności przyrody - piękne

Close

Zakopane – Gubałówka – okoliczności przyrody – piękne

Zakopane - Gubałówka - padamy

Close

Zakopane – Gubałówka – padamy

Zakopane - Gubałówka

Close

Zakopane – Gubałówka

 

W tym dniu odwiedziliśmy też zabytkowy Cmentarz na Pęksowym Brzyzku. Niezmiennie mnie on zachwyca. Teraz, tuż przed Świętem Zamarłych, wyglądał naprawdę pięknie. Zabytkowe mogiły ozdobione były misternymi, ażurowymi kwiatami z drewna.
Przed kościołem widzieliśmy też góralskie wesele.

Zakopane - góralskie wesele

Close

Zakopane – góralskie wesele

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku - grób Hasiora

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku – grób Hasiora

 

Drugi dzień – bladym świtem, czyli po 7 rano ruszyliśmy na Kasprowy. A właściwie w kolejkę do kolejki. Niestety wychodząc z mieszkania już wiedzieliśmy, że nic z tego nie będzie. Wiał Halny, więc kolejka nie kursowała. Zmiana planów – idziemy na Halę Kondratową.

Zakopane - Nosal

Close

Zakopane – Nosal

Zakopane -Polana Kalatówki

Close

Zakopane -Polana Kalatówki

Zakopane - Polana Kalatówki

Close

Zakopane – Polana Kalatówki

Zakopane -Polana Kalatówki

Close

Zakopane -Polana Kalatówki

Zakopane -Polana Kalatówki

Close

Zakopane -Polana Kalatówki

Zakopane -Polana Kalatówki

Close

Zakopane -Polana Kalatówki

 

Wiatr był momentami naprawdę silny! Na Polanie Kalatówki dosłownie tworzyły się wiry porywające suchą trawę! Pogoda była jednak fantastyczna – słońce, błękitne niebo i rdzawo żółte kolorki traw i modrzewi. Jesień w Tatrach jest zachwycająca!

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

 
Zakopane - w drodze do kamienia

Close

Zakopane – w drodze do kamienia

Zakopane - Giewont

Close

Zakopane – Giewont

Zakopane - w drodze do kamienia

Close

Zakopane – w drodze do kamienia

Zakopane - hala Kondratowa

Close

Zakopane – hala Kondratowa

Zakopane - hala Kondratowa

Close

Zakopane – hala Kondratowa

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

 

I znowu dzień spędziliśmy na opalaniu. Zaraz po dotarciu do na Kondratową rozbiliśmy obóz pod ścianą schroniska. Jest to najmniejsze schronisko w Tatrach. Ja pamiętam je też z tego, że… nie ma tam nic dobrego. Tym razem szarlotki też nie było ;)

Jak widzicie wyjazd był naprawdę na lekko. Żadnych łańcuchów, klamr i zdobywania szczytów. A nawet gdyby plany były inne i tak pewnie nie odważyła bym się wychodzić wysoko przy takim silnym wietrze.

Wieczorem poszliśmy jeszcze raz na Stary Cmentarz – na światełka.

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

 

Trzeci dzień – znowu halny. A więc gwałtowna zmiana planów. Jedziemy w Pieniny! Żeby nie było nam szkoda – Tatry zasnuły się delikatną mgiełka i chmurkami. Tak wiec zaraz po 8 wyruszyliśmy zdobywać Trzy Korony ze Sromowców Niżnych. Ale o tym w następnej relacji.

Zakopane - widok z naszego balkonu na Giewont

Close

Zakopane – widok z naszego balkonu na Giewont

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - w drodze do kamienia

Close

Zakopane – w drodze do kamienia

Zakopane - Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Close

Zakopane – Cmentarz na Pęksowym Brzyzku

Zakopane - Hala Kondratowa

Close

Zakopane – Hala Kondratowa

Zakopane - widok z naszego balkonu na Giewont

Close

Zakopane – widok z naszego balkonu na Giewont

 

więcej zdjęć

Co gdzie i ile…
– fantastyczne mieszkanie w samym centrum Zakopanego (pokój max 4-5 osobowy, kuchnia + wyposażenie, łazienka) – 100/110 zł za dobę (w zależności od liczby osób) – widok na Giewont bezcenny (adres mogę podać na @) – odkrycie mojego ulubionego Braciszka Tomeczka.
– kolejka na Gubałówkę (góra/dół) – 14 zł
– zjeżdżalnia na Gubałówce 5 zł

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

2 komentarze

Aga 6 listopada 2010 - 23:05

Hmmmm…. Na Kondratowej piłam najlepsza herbatę na świecie :)

Odpowiedx
Kasia 7 listopada 2010 - 17:38

Oj…
Ok – to odwołuje oszczerstwa o Kondratowej :) To teraz musimy jeszcze raz jechać, żeby też spróbować tej herbatki! Może jeszcze w listopadzie się uda? :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci