Home Pozostałe Zielona partyzantka

Zielona partyzantka

by Kasia

Chyba każdy lubi mieć wokół swojego miejsca zamieszkania dużo zieleni. Choć oczywiście są też tacy, którym jest to obojętne, czy wręcz głośno protestują przeciwko sadzeniu drzew, bo „liście lecą jesienią na samochody„. Zakładamy jednak, że większość osób mając możliwość wyboru zdecydowała by się na mieszkanie wśród zieleni a nie na betonowej pustyni. Niestety nie zawsze taki wybór mamy. Co w takim razie robicie żeby zieleń Was otaczała? Może będą to doniczki z kwiatkami na parapecie, ukwiecony balkon, albo… zielona partyzantka!

 

Paradoks naszych czasów to swoiste rozdwojenie jaźni – z jednej strony deweloperzy prezentując foldery budowanych przez siebie osiedli pokazują bloki skąpane w zieleni, z drugiej strony gdy te bloki już stoją, wokół nich pojawiają się najczęściej dwa krzaczki i jakieś rachityczne drzewko z małą kupką liści na kiju… Wygodne wytłumaczenie administratorów bloków na taki stan jest takie, że liście się sypia jesienią i trzeba je potem zamiatać… (sic!).

A jak jest na Waszym osiedlu? Jeśli macie to szczęście i mieszkacie w starym bloku macie pewnie dużo starych drzew wokół. Jeśli jednak jest to nowe osiedle pewnie zobaczycie przez okno wydeptany trawnik i kilka drzewek. Pewnie znajdą się osoby dla których jest to zupełnie obojętne czy jest zielono czy nie. Jeśli jednak zaczyna Wam przeszkadzać betonowa pustynia panosząca się na każdym kroku, to najlepszy moment żeby zacząć to zmieniać.

Tutaj niestety jest pewna trudność – sadzenie drzew czy kwiatków gdzie się nam podoba jest w zasadzie nielegalne. Co gorsze, firmy zajmujące się utrzymaniem trawników mogą po prostu, w porze koszenia traw, ściąć nasze sadzonki… Dlatego też warto wybierać miejsca na krzewienie zieleni z rozwagą. Naszym ostatnim celem są ekrany chroniące od hałasu z ulicy. W ostatnich latach chyba w całej Polsce zaroiło się od ekranów. O celowości ich stawiania nie będziemy tu dyskutować. Chyba wszyscy widzą, że jest w tym jakaś dziwna przesada. Jednak najbardziej irytujące jest, gdy widzimy kilometry ekranów z siatki przystosowanej do obsadzenia roślinami a roślin brak. I nie są to sytuacje, że roślinki były i padły. Po prostu nikt nawet nie postarał się ich tam posadzić!
IMG_4048

zielona-partyzantkaI jeszcze eksplozja zieleni w sierpniu 2015 roku:

WP_006177
A co my robimy? Sadzimy przy takich zielonych ekranach bez zieleni sadzonki dzikiego winobluszcza! To roślinka uznawana przez większość osób za chwast. Faktycznie porasta ona najczęściej jakieś nieużytki czy pustostany (i z takich właśnie miejsc pozyskujemy sadzonki). Jednak doskonale nadaje się na tworzenie zielonych ścian przy drogach. Nasze dzieło to obsadzenie jednego ekranu w ubiegłym roku i nowe sadzonki przy następnych w tym roku, oraz pnącze przy barierce do garażu podziemnego. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie już zielony gąszcz!
IMG_4029

IMG_4031
Gdy już zupełnie nie macie pomysłu, czasu i sił żeby biegać po osiedlu z łopatką i sadzić sadzonki jest jeszcze inne rozwiązanie. Na każdym osiedlu, w każdym bloku – tam gdzie jest spółdzielnia czy wspólnota mieszkaniowa jest administracja i osoby lub firma odpowiedzialne za zieleń. Warto czasem dowiedzieć się na co idą nasze pieniądze płacone w czynszu. Do niedawna wokół naszego bloku głównym zajęciem firmy od zieleni było koszenie trawników. Trawniki były nieciekawe, rosły na nich trzy krzaczki na krzyż i koniec tematu. Po zmianie firmy okazało się, że nasze niewielkie skwerki pod balkonami nagle stały się pięknymi klombami z bujną zielenią.
Kolaże7
Na tym jednak nie koniec – gdy tylko mieliśmy pomysły co i gdzie można jeszcze dosadzić, to wysyłaliśmy takie propozycje do administracji. I tak pojawiły się wreszcie drzewa! Teraz przed nami następny cel – obsadzenie zielonym pnączem wiatę śmietnikową. Walczymy o to od roku – zanosi się, że w tym się wreszcie udało.
IMG_4050
Na naszym zielonym balkonie już czekają następne sadzonki – jak tylko się dobrze ukorzenią wyruszymy sadzić!
IMG_4112

IMG_4171
A dla bardziej zdeterminowanych jest jeszcze metoda na walizkę ;) – Wyborcza popełniła całkiem zgrabny tekst na ten temat TUTAJ.

**
AKTUALIZACJA ze stycznia 2016
Na Ruczaju idzie nowe!
Obsadzą roślinami ekrany akustyczne na Ruczaju! „W najbliższym roku planujemy obsadzenie pnączami ekranów wzdłuż odcinka od Grota-Roweckiego przez Bobrzyńskiego do Czerwonych Maków, natomiast fragment od skrzyżowania Grota-Roweckiego z ul. Roztworowskiego do ul. Zachodniej na długości 580 m obsadzony zostanie przy udziale mieszkańców, którzy sami na przygotowanym wcześniej przez nas terenie oraz pod okiem fachowców sadzić będą zaprojektowane rośliny – informuje Katarzyna Przyjemska-Grzesik, główny specjalista w zespole „Kraków w zieleni” przy Zarządzie Zieleni Miejskiej. Aby kontynuować nasadzenia na pozostałym odcinku, do pętli przy ul. Czerwonych Maków, urzędnicy będą musieli zdobyć pieniądze już sami ze środków zewnętrznych, np. z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska lub od prywatnych inwestorów, oferując im specjalnie przygotowane „pakiety sponsorskie”. Jeżeli ktoś będzie chciał zazielenić sąsiadujący z nim ekran, będzie mógł zrobić to, uiszczając pewną kwotę. Urzędnicy liczą, że większe firmy, w tym międzynarodowe korporacje, mające siedziby m.in. na Ruczaju, dbające o swój wizerunek, będą chciały wziąć udział w projekcie i poprawić estetykę przestrzeni publicznej.”- więcej TUTAJ
Szkoda, że przy projektowaniu drogi i ekranów od razu o tym nie pomyślano… Mam nadzieję, że ze sponsorami nie będzie problemu. My z radością ruszymy z łopatkami i zapałem do pracy. Kto się przyłączy?
Zaglądnijcie też tutaj – Wysadzamy Ekrany to super inicjatywa i mam nadzieję, przyłączy się do niej wielu mieszkańców Ruczaju i Krakowa!

AKTUALIZACJA – marzec 2019

Do 1 kwietnia 2019 r. można składać wnioski do Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa sporządzanego przez Urząd Miasta.

Informacje praktyczne:

  • Wnioski można składać elektronicznie przez ePUAP (odnośnik również tutaj) lub wydrukowane – w Wydziale Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Krakowa (ul. Sarego 4) lub też na każdy Dziennik Podawczy Urzędu Miasta (w tym m.in. także w  Bonarce i Galerii Bronowice, gdzie są Dzienniki Podawcze UMK)
  • Liczy się każdy imiennie złożony wniosek, a w nim każdy postulat: każdy punkt wniosku będzie rozpatrywany osobno – tj. każdy złożony wniosek może być zaakceptowany w całości, odrzucony w całości lub też przyjęty częściowo, a przy rozpatrywaniu poszczególnych postulatów urzędnicy będą brać pod uwagę liczbę złożonych wniosków zawierających dany postulat (dlatego ważne są wszystkie szczegółowe punkty dotyczące ochrony konkretnych obszarów).
  • Wniosek może złożyć każda osoba niezależnie od miejsca zamieszkania (nie trzeba być mieszkańcem Krakowa) i wieku.

Źródło – https://naukadlaprzyrody.pl/2019/03/12/szansa-na-zielony-krakow-wnioski-do-studium-zagospodarowania-przestrzennego/?fbclid=IwAR3Gdq1CooZ6VPDoDmolgt9g3DtaEqMesumn5fJ197aVrp2l0tYpj84-S-U

 
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

5 komentarzy

Sylwia 19 sierpnia 2014 - 18:35

Świetna inicjatywa – to ja jeszcze postuluję o zasadzenie winobluszcza na ekranach w okolicach pasów na Chmieleńcu, od strony ulicy ;) Też mnie strasznie bolą te wszechobecne ekrany bez grama zieleni, ale szczerze mówiąc nigdy nie wpadłam na coś takiego :)

Powiedz mi, winobluszcz rozsadzacie przez sztobry jak winorośl, z sadzonek powstałych przez odkłady czy po prostu robicie sadzonki z zielonych fragmentów pędu? I jak długo winobluszczowi zajmuje ukorzenienie? Też bym chętnie trochę z nim zaszalała ;)

Odpowiedx
Kasia 21 sierpnia 2014 - 12:14

Hej! Powiem szczerze, że na taki komentarz czekałam!! :) Ten wpis powstał, bo okazało się, że zaglądają na naszego bloga ludzie którzy mieszkają na Ruczaju. Tak jak Ty :)) Miałam ogromną nadzieję, że więcej ludzi zacznie rozglądać się wokół siebie i szukać co by tu zmienić i poprawić :) Winobluszcza „pozyskujemy” z krzaków przy ulicy Przemiarki i Zalesie. Tak po prostu – sadzonki z zielonych pędów – do wody lub z ukorzeniaczem od razu do ziemi. Ukorzenia się różnie – ale tak 3-4 tygodnie czekamy żeby była już spora roślinka. Ekrany przy przejściu też nas kuszą. Pewnie jak skończy się nam miejsce na działanie pod „balkonem” ruszymy dalej ;) Pozdrawiam i powodzenia!!!

Odpowiedx
Sylwia 30 września 2014 - 22:57

Widzieliście:
http://krakow.pl/aktualnosci/140845,1462,komunikat,na_jakie_zadania_glosowac.html -> Lista projektów dzielnicowych -> DZIELNICA VIII DĘBNIKI -> pn 26
? :D

Odpowiedx
Kasia 1 października 2014 - 0:46

Tak widzieliśmy i już głosowaliśmy. Ale widziałaś jaka kwota na ten niewielki odcinek do nasadzenia jest proponowana? ;)

Odpowiedx
Sylwia 1 października 2014 - 16:57

Hm… albo mają bardzo drogiego dostawcę roślin albo mają zamiar wszystkie ekrany na ruczaju obsadzić ;)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci