Jeśli urodziny to nie może się obyć bez urodzinowej wycieczki. Tym razem znowu Tatry i Dolina Chochołowska. Żeby było trudniej każdy miał obciążenie – Marek 10 kilogramów szczęścia – czyli Malwinkę w nosidełku, Kasia kolano w trakcie rehabilitacji a Stasia, jak sama twierdzi – wiek ;)


Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Na szczęście cała wesoła gromadka dolinkę przeszła w całkiem niezłym czasie. Piknik przy schronisku był wyjątkowy, bo z bento i onigiri oraz polskim akcentem w postaci kiełbasek.
Pogoda na wycieczkę była idealna – nie padało i nie było zbyt gorąco. Na trasie do schroniska kolekcjonowaliśmy jak zawsze kwiatki.
Jednak najlepsze czekało na nas w Krakowie – genialny tort Pavlowa stworzony przez Marka. Chyba mamy znowu ulubiony deser! Polecamy!



3 komentarze
tort boski, aż mi ślinka pociekła :):):)
a jaki prosty w przygotowaniu – polecamy :)
PS. a zdjecia wszystkie idealne! :)
no i Tatr szczerze zazdroszcze!!