Home PodróżePolska Zima i zimno… Nie siedź w domu!

Zima i zimno… Nie siedź w domu!

by Kasia

W zimie mamy dwa wyjścia. Albo zwiać na kilka miesięcy w tropiki, albo… Korzystać pełnymi garściami z uroków zimy. Morsami jeszcze nie zostaliśmy i kąpiel w przeręblu ciągle przed nami, za to zapalonymi narciarzami, saneczkarzami i śnieżnymi piechurami jesteśmy od dawna. Zaraz na początku Nowego Roku ruszyliśmy na narty i w Tatry.


Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)

Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!

 

Wreszcie startujemy pełną parą z nauką jazdy na nartach. Malwinka ma dokładnie 3,5 roku, więc to bardzo dobry czas.
A co ze sprzętem?
Oczywiście polecamy zakup używanego. W Krakowie mamy giełdę narciarską i tam bez trudu wybraliśmy zestaw narty, buty i kask w cenie 250 zł.

Pierwsze kroki na nartach Malwinka stawiała już w ubiegłym roku na stoku Polczakówka w Rabce. Ostatnio byliśmy w Sieprawiu. Polecamy wybierać na pierwsze narty niewielkie stoki, o małym nachyleniu. Większość ośrodków narciarskich ma takie małe wyciągi – albo zwykłe orczyki, albo specjalne taśmy dla maluchów.

Nie mniej ważne od wyboru sprzętu i stoku jest odpowiednie ubranie malucha.
Kiedy Malwinka była mała wolałam na sanki ubierać ją w kombinezony. Teraz, kiedy jest starsza, polecam wygodne i ciepłe spodnie na szelkach i ciepłą, a jednocześnie lekką i niekrępującą ruchów kurtkę. U nas niezbędne okazały się też gogle – chronią Malwinkę zarówno od słońca jak i przed lecącym do oczu śniegiem.

Oczywiście zima to nie tylko narty. W ubiegłym roku wytrwale eksplorowaliśmy niewielkie tatrzańskie dolinki z saneczkami. W tym roku śniegu w dolinach jest ciągle jeszcze za mało na sanki, za to na piesze wędrówki jest całkiem ok. Z maluchami polecamy niezbyt trudne i raczej krótkie trasy. U nas na pierwszy ogień w tym roku poszła Dolina Gąsienicowa przez Psią Trawkę. Tym razem Malwinka nawet nas zadziwiła – prawie całą trasę przeszła na własnych nogach ;)
P1270534

P1270533

_MG_7903

_MG_7887

_MG_7816
Na szczęście w schronisku czekała nagroda – najlepsza na świecie zupa pomidorowa i ciasto czekoladowe :)
_MG_7850

_MG_7854

_MG_7858

_MG_7878

P1270558
Pierwsze narty – koszty
– wypożyczenie zestawu narty, buty, kask – od 20 zł
– używany zestaw na giełdzie (buty, narty, kask) – ok 250 zł
– godzina jazdy z instruktorem – ok 70 zł
– wyciąg narciarski – 11 przejazdów 15 zł
Co ciekawe, w dużych ośrodkach narciarskich, duże wyciągi są do pewnego wzrostu bezpłatne – ale takie przyjemności czekają nas dopiero, gdy maluchy będą już lepiej sobie radzić na stoku!

* Na zimowe brykanie ubrały nas marki Regatta, Dare2B i Craghoppers

Regatta
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci