Egipt
Home PodróżeEgipt Egipt bez biura podróży, czyli podróż na własną rękę i gotowy plan na 2 tygodnie

Egipt bez biura podróży, czyli podróż na własną rękę i gotowy plan na 2 tygodnie

by Kasia

W listopadzie 2025 roku ruszyliśmy na dwutygodniowe odkrywanie Egiptu na własną rękę. Od Kairu, poprzez Luxor, Asuan aż do Abu Simbel.


Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)

Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!

Egipt kojarzy się jako kraj do którego jedziemy głównie na zorganizowany pobyt z biurem podróży.
Teraz, gdy coraz częściej trafiają się dobre ceny na przeloty do Kairu, sporo osób decyduje się na odkrywanie Egiptu na własną rękę.

Egipt z plecakiem: główne zalety i wady

Jakie są zalety takiego wyjazdu?
– sami decydujemy gdzie i na jak długo się zatrzymany
– możemy znacznie więcej czasu poświęcić na zwiedzanie ciekawych miejsc
– możemy wspierać małe, lokalne biznesy – małe hotele, hostele i restauracje

A jakie są wady?
– sami musimy zorganizować sobie transport i przygotować plan wycieczki
– jesteśmy skazani na targowanie się praktycznie od zakupu wody w sklepie po cenę za przejazd taksówką

Nie da się też ukryć, że kraj też nie sprzyja turystom którzy przyjadą bez biura podróży. Najlepszym przykładem są pociągi, które dla turystów kosztują koszmarnie drogo i w dodatku jesteśmy zmuszeni płacić w dolarach…

Plan na Egipt – 2 tygodnie

Jak wyglądał nasz plan na 2 tygodnie:
1. Przelot Kraków – Warszawa – Kair (nocleg Giza)
2. Nowe Muzeum Egipskie w Gizie
3. Dahshur (piramida Czerwona i Łamana).  Sakkara (piramida Dżesera,  Serapeum), Memphis
4. Piramidy w Gizie
5. Rano przejazd do Kairu (przechowalnia bagażu w hostelu Madina) zwiedzanie – Cytadela, Meczety (Al-Rifa’i Mosque, Mosque-Madrasa of Sultan Hassan) i restauracja Koshary Abou Tarek, nocny autobus do Luxoru
6. Przejazd wynajętym samochodem do Dendera i Abydos (nocleg Luksor)
7. Rano świątynia w Karnaku, popołudniu Dolina Królów
8. Zwiedzanie zachodniego brzegu na rowerach (Kolosy Memnona, Światynia Madinat Habu, wioska i nekropolia budowniczych Deir el-Medina, Ramesseum). Wieczorem Świątynia Luxorska
9. Rano pociąg z Luxoru do Asuanu (nie polecamy). Asuan – bazar, restauracja na wyspie Elefantyna (nocleg Asuan)
10. Przejazd do Abu Simbel (busik z hostelu załatwiany)
11. Rano rejs feluką 2,5h dookoła Elefantyny, w tym przystanek i wędrówka do klasztoru św. Symeona. Na zachód słońca do parku i wizyta w katedrze koptyjskiej Michała Archanioła
12. Rano świątynia Philae, popołudniu zwiedzanie grobowców możnowładców oraz wspinaczka na Kopułę Wiatrów (nocleg Elefantyna)
13. Elefantyna zwiedzanie wyspy, kajaki na Nilu na koniec dnia
14. Luźny dzień na wyspie Elefantyna, nocny autobus do Kairu
15. Kair dzielnica Koptyjska i meczet (nocleg Kair)
16. Śniadanie i przejazd na lotnisko

Dwa tygodnie w Egipcie – szczegółowy plan

1. Kair – początek

Do Kairu przylecieliśmy LOTem kupując bilety na promocji w cenie około 750 zł za osobę z bagażem podręcznym.
Na lotnisku, zaraz po przylocie polecamy wypłacić funty egipskie z bankomatu (są w okolicach złotej figury) oraz kupić kartę SIM  – są dwa stanowiska sieci telefonicznych Vodafone i We. W We płaciliśmy 300 EGP – 23 GB i za kartę 80 EGP (kupiliśmy kartę tylko z pakietem danych, trochę taniej niż karta z minutami na rozmowy, a tam każdy i tak przede wszystkim będzie się z Wami kontaktował przez Whatsapp).

Do hotelu w Gizie pojechaliśmy z lotniska z wcześniej umówionym kierowcą z hotelu za 20$. (cena w aplikacji inDrive to około 200-300 EGP)

Nocleg Giza Sphinx Scrab Piramids Viev Hotel. To nazwa z Booking, ale nasz hotel to tak naprawdę dwa budynki przy tej samej ulicy ale nie obok siebie. Żaden nie nazywał się dokładnie tak, jak na Bookingu. Jeden ma lepszy widok na piramidy. Ale to w tym drugim mieliśmy pokój na ostatnim piętrze i widok na piramidy tak trochę z boku. W hotelu mieliśmy śniadania, to dobra opcja, mimo że nie były bardzo urozmaicone – omlet, banany, serek, falafel, kawa, herbata. Cena za pokój 3 osobowy 35 USD za noc.
Ogólnie polecamy wybierać hotele w Gizie w pierwszej linii z widokiem na piramidy.

2. Kair: Wielkie Muzeum Egipskie w Gizie

Muzeum jest wreszcie w całości otwarte i można już tam zobaczyć prawie wszystkie zaplanowane wystawy – listopad 2025 (brakuje jeszcze mumii Tutenchamona która jest nadal w grobowcu w Dolinie Królów, ale już jest przygotowane dla niej miejsce w galerii). Nam zwiedzanie zajęło praktycznie cały dzień: od 9 do 18.
Polecamy być rano zaraz po otwarciu i raczej unikać weekendów (piątek-sobota), bo są tłumy .
Na terenie muzeum są restauracje i kawiarnie. My polecamy restauracje Zooba z lokalnym jedzeniem. Nie tak tanio jak na mieście ale jedzenie dobre.
Muzeum czynne 9-18 ( w środy i w soboty do 21)
Bilety 1450 EGP i  730 EGP ulgowy (110 zł/57 zł ) – kupowaliśmy przez internet i polecamy, w ten sposób.

Jak dojechać – w tej chwili tylko Uber/inDrive najtaniej (my płaciliśmy 90 EGP – 7 zł) powrót to łapanie taksówki i targowanie – były propozycje powrotu za 20 €, ostatecznie udało się za 200 EGP – 15 zł

Nocleg Sphinx Scrab Piramids Viev Hotel

3. Kair: wycieczka samochodem Dahshur, Memphis, Sakkara

Ten przejazd też umówiliśmy wcześniej z hotelu – cena 45$ za cały dzień + napiwek dla kierowcy 5$. Nasz kierowca był bardzo sympatyczny, słabo znał angielski, za to wszystko tłumaczył mam używając translatora.
Dahshur (piramida Czerwona i Łamana) tu warto wejść do obu piramid – wejście w cenie biletu. 
200 EGP cały /100 EGP ulgowy /25 EGP za wjazd samochodu

Memphis – tu z miasta niewiele zostało i zwiedzamy tylko park z rzeźbami i pawilon z ogromnym posągiem
Bilety 200 / 100 EGP ulgowy

Sakkara – tu sporo do zobaczenia i polecamy kupić bilet na całość. Jeśli zdecydujecie się na podstawowy bilet macie wstęp na teren, do kilku grobowców i do muzeum.
Co warto zobaczyć – piramida Dżesera (najstarsza), grobowce świętych byków Serapeum. Polecamy też wejść do piramidy i do muzeum Imhotepa (budowniczego piramid).
Tu dużo biletów – na całość 1000 / 500 EGP
Tylko na teren + muzeum Imhotepa 600 /300 EGP
Serapeum 340 / 170 EGP

Nocleg Sphinx Scrab Piramids Viev Hotel

4. Piramidy w Gizie

Tu zdecydowanie warto być rano… Bilety można kupić przez internet albo w kasie. Są dwa wejścia. My wchodziliśmy od strony Sfinksa. W kasie płatność tylko kartą.
Zwiedzaliśmy zaczynając od Sfinksa i po kolei obchodząc wszystkie piramidy dookoła. Dotarliśmy aż na punkty widokowe, skąd fantastycznie widać wszystkie piramidy.
Nowość, o której nie czytaliśmy jeszcze w innych relacjach to bezpłatne (w cenie biletu) autobusy elektryczne które jeżdżą od Sfinksa aż na punkt widokowy. Wróciliśmy autobusem i na koniec usiedliśmy jeszcze w kawiarni z widokiem na Sfinksa. Tu też najlepsze ceny, dużo niższe niż w kawiarniach na punktach widokowych.
Nie wchodziliśmy do środka piramid. Jest to osobno płatne i szczerze mówiąc baliśmy się tłoku i zaduchu w środku. W Dahshur byliśmy w piramidach praktycznie sami, w Gizie nie ma na to najmniejszych szans.
Bilety 700 / 350 EGP ulgowy (54 zł / 27 zł )
Wstępy do piramid:
Cheopsa 1500 / 750 EGP (116 zł / 58 zł )
Chefrena 280 / 140 EGP
Mykerinosa 280 / 140 EGP
Tomb of Meresankh III 200/ 100 EGP
Czynne od 7.00 do 18.00

Nocleg Sphinx Scrab Piramids Viev Hotel

5. Kair: Cytadela i nocny przejazd do Luxoru

Rano z Gizy przejechaliśmy do Kairu Uberem za  210 EGP.

W planach mieliśmy zobaczyć wreszcie miasto, bo autobus do Luxoru mieliśmy dopiero wieczorem. Fajnym pomysłem była więc przechowalnia bagażu w hostelu Madina. A znaleźliśmy taką opcję na aplikacji do obsługi przechowalni Bounce. Ma to plus bo dodatkowo w tym hostelu możemy nie tylko zostawić bagaże ale też skorzystać z toalety, prysznica i zrobić sobie herbatkę. Aplikacja działa na całym świecie, nie tylko w Egipcie.

Nasze zwiedzanie Kairu zaczęliśmy od Cytadeli. Przejechaliśmy tam Uberem za 80 EGP. Na terenie Cytadeli jest sporo do zobaczenia i jest piękna panorama Kairu.
Bilety Cytadela 550 / 275 EGP Meczety w cenie biletu, muzea dodatkowo płatne, nie wchodziliśmy. Na terenie są miejsca, gdzie można napić się kawy i soków.
Po wyjściu z cytadeli złapaliśmy Ubera za kolejne 80 EGP i podjechaliśmy pod charakterystyczne trzy meczety – Al-Rifa’i Mosque i Mosque-Madrasa of Sultan Hassan.

Bilety Meczet i Medresa: 275 / 135 EGP
Na koniec tuktukiem pojechaliśmy do kultowej i bardzo taniej restauracji Koshary Abou Tarek. Tu dwa dania – Koshary i zupa krem z soczewicy w chlebie. Restaurację bardzo polecamy. Przejazdu tuktukiem zdecydowanie nie – jechał jak szalony, pod prąd kilka razy, prawie się popsuł na koniec i nie wysadził nas tam gdzie chcieliśmy.

Nocny autobus GoBus do Luxoru mieliśmy około 21, a na miejscu byliśmy około 8 rano (prawie godzina opóźnienia).
Dworzec to czysta abstrakcja, więc nie nastawiajcie się tam na miejsce z poczekalnią itp.

6. Luxor i od razu wycieczka do Dendery i Abydos

Zaraz po przyjeździe do Luxoru mieliśmy umówionego kierowcę na wycieczkę do świątyni w Denderze i Abydos. Jednak zanim wyruszyliśmy hotel miał dla nas śniadanie. Miłe, choć sam hotel niestety nie bardzo polecamy.
Nasza wycieczka do Dendery i Abydos trwała cały dzień. Dlatego polecamy ruszyć możliwie rano. Szczególnie świątynia w Denderze zrobiła na nas ogromne wrażenie. Sporo tam jest do zobaczenia i zajęło to więcej czasu niż Abydos. Dodatkowo do Abydos fatalna droga na ostatnich kilometrach, więc sporo czasu zajął sam dojazd.

Dendera Świątynia Hathor Wstęp 300 / 150 EGP /Punkt widokowy 100 /Katakumby 100
Abydos 260 / 130 EGP
Przejazd $90 +10 $ napiwku dla kierowcy.

Nocleg Venus Hotel. Pokój typowy standard egipski, były ręczniki i śniadania. Niestety nie było miejsca w hotelu, który polecała nasza znajoma z bloga „Cel w podróży”. Warto szukać noclegu właśnie w okolicach świątyni Luxorskiej, będziecie mieć dodatkowo fajny widok.

7. Luxor – świątynia w Karnaku i Dolina Królów

Ogólnie Luxor z pierwszej wizyty około 20 lat temu zapamiętaliśmy bardzo pozytywnie. Teraz poza zachwytem zabytkami samo miejsce nie zachwyca. Nasz plan na koniec wyjazdu mieliśmy dość luźny więc mogliśmy zdecydować czy zostajemy dłużej w Asuanie czy też wracamy do Luxoru, albo też na koniec dłużej będziemy w Kairze. Od razu uprzedzamy, że w tym rankingu wygrał Asuan… i to zdecydowanie.

Jednym z najciekawszych zabytków w Luxorze jest świątynia w Karnaku. Tu ściąga najwięcej wycieczek, dlatego warto być wcześnie rano, zaraz po otwarciu o 6 rano. My faktycznie byliśmy niemal sami i spokojnie możemy wszystko zobaczyć, szczególnie zachwycającą salę hypostylową.
Na terenie jest też sympatyczna kawiarnia tuż obok jeziora. Zwiedzanie skończyliśmy około 9 rano.
Karnak Bilety 600 / 300 EGP ulgowy
Po świątyni krótki odpoczynek i na popołudnie ruszyliśmy do Doliny Królów.

Dolina Królów jest po drugiej stronie Nilu i dotrzeć tam musimy łódką motorową. Jest też prom za 25 EGP od osoby ale nie polecamy. Za łódkę trzeba się targować – my pływaliśmy za 100 EGP mając całą łódkę dla siebie.
Na drugim brzegu, do Doliny Królów pojechaliśmy wynajętym samochodem. My płaciliśmy 200 EGP w jedną stronę. Można taniej, gdy uzgodnimy od razu powrót.  Grobowce w Dolinie też najlepiej zwiedzać rano albo właśnie po południu. Bilet wstępu obejmuje wejście do 3 dowolnie wybranych grobowców. Do tego trzy najciekawsze są dodatkowo płatne. 
My wybraliśmy (jest więcej niż 3, bo nie wchodziliśmy razem do wszystkich):
kv6 Ramzes IX
kv47 Merenptah (Siptah)
kv11 Ramzes III bardzo ładny Tausert-Setnakht
kv2 Ramzes IV

Dodatkowo płatne
Seti I – 2000 EGP
Tutanchamon – 700 /350 EGP
Ramzes V i VI – 220 EGP
Popołudniu dobrą strategią było wejście najpierw do tych osobno płatnych. Byliśmy tam sami. Rano polecamy iść najpierw do tych w cenie biletu.
We wszystkich grobowcach można robić zdjęcia telefonem.
Uwaga: płatność tylko kartą! Teraz też każdy bilet można kupić online skanując kod QR.

Nie da się ukryć, że tu na bilety wydaliśmy najwięcej. Gdybyście kiedyś rozważali tutaj równie intensywne zwiedzanie to dobrym pomysłem byłoby zakup Luxor Pass. My jednak się nie zdecydowaliśmy – kalkuluje się to, gdy dostępne są dwa najdroższe grobowce – Setiego I i Nefertari w Dolinie Królowych. Niestety ten ostatni jest bardzo wrażliwy na wilgoć i zmiany temperatury – ograniczenie do 150 os. na dobę i max 10 min. w środku na osobę niewiele dały i od jakiegoś czasu jest zamknięty dla zwiedzających do odwołania.

Koszt Luxor Pass (na 5 dni)
1.standard 130 $ / 70$ ulgowy
2.premium 200 $ (a gdy masz już Kair pass to masz premium za 100$) w tej opcji Grobowiec Seti I i Nefertari

Na zachodni brzegu z Luxoru trzeba przepłynąć przez Nil

  • publicznym promem za 25 EGP (2 – odpływa jak się zapełni i startuje przy Muzeum Luksorskim (w sporej odległości od Świątyni Luxorskiej). Liczyliśmy na standard który pamiętaliśmy ze Stambułu, niestety… Brud i śmieci. Tak więc nie polecamy.
  • kolorową łódką motorową – tu trzeba się targować. Słyszeliśmy ceny za 50 EGP od osoby, my płynęliśmy za 100 EGP we 3 osoby mające całą łódkę dla siebie. Co istotne odpływamy od razu i łódki są naprawdę ładne.
    Nocleg Venus Hotel

8. Luxor – Kolosy Memnona, Światynia Madinat Habu, Wioska i nekropolia budowniczych Deir el-Medina, Ramesseum

Na zwiedzanie zachodniego brzegu Nilu w Luxorze teoretycznie jesteśmy skazani znowu na umawianie się z kierowcą i targowanie. Tymczasem odkryliśmy tam wypożyczalnie rowerów! Nasz plan obejmował tylko kilka z ogromnej liczby zabytków tutaj – Kolosy Memnona, Świątynia Madinat Habu, Wioska i nekropolia budowniczych Deir el-Medina, Ramesseum. Jest tego znacznie więcej łącznie z Doliną Królowych (najpiękniejszy grobowiec Nefertari był zamknięty) i świątynią Hatszepsut (byliśmy tu poprzednim razem).

Do wszystkich miejsc,  które wymieniliśmy (poza Doliną Królów, Królowych i Świątynią Hatszepsut) bilety kupimy w Antiquities Inspectorate Ticket Office. Bilety kupujemy w budce po lewej stronie kilkaset metrów za kolosami Memnona.
Płatność tylko kartą! Dodatkowo można też kupić bilety przy wejściu do zabytków, ale tylko online skanując kod QR.
Świątynia Madinat Habu 220 / 110 EGP
Wioska Deir el-Medina 220 / 110 EGP
Ramasseum 220 / 110 EGP
Koszt wypożyczenia rowerów – zaczyna się od około 250 EGP (20 zł) za rower  

Wieczorem planowaliśmy odwiedzić Świątynię Luksorską. Jest dłużej czynna i pięknie podświetlona. Niestety ten sam plan miały też setki wycieczek, więc tłum był ogromny. Odpuściliśmy…
Wam polecamy być tu rano albo też przyjść nieco później, a nie od razu po zachodzie słońca.
Nocleg Venus Hotel

9. Pociąg z Luksoru do Asuanu, wyspa Elefantyna

Przejazdów pociągiem w Egipcie nie polecamy. Ceny dla turystów tylko w dolarach i kilka razy drożej niż normalny przejazd dla miejscowych. Przy tych cenach pociągu bardziej się opłaca lot samolotem – może być nawet taniej, albo w podobnej cenie jeśli traficie na promocję. Od pociągu lepszy i tańszy będzie też autobus – GoBus nie jedzie na tej trasie, ale jest SuperJet (niestety jest problem z zakupem przez internet, więc zostaje tylko biuro).
Jeszcze lepszym rozwiązaniem będzie wynajęcie kierowcy na trasie Luxor – Asuan i umówienie postoju na trasie przy kilku zabytkach.

Przyznam się szczerze, że Asuan od pierwszego wrażenia nas zachwycił. Tutaj też finalnie zostaliśmy najdłużej rezygnując z wcześniejszego powrotu do Kairu. 
W mieście jest jeden z fajniejszych bazarów w Egipcie. Są tu stoiska z pamiątkami ale też takie dla miejscowych, czyli sklepy z miednicami. Tu kupowaliśmy owoce, malutkie pączki świeżo smażone (20 EGP) i kanapki z falafelem i bakłażanem (50EGP). Są też piekarnie.
Jeśli chodzi o restauracje, to zdecydowanie wygrała wyspa Elefantyna. Polecamy: Nubian Dreams, El Amin cafe (restauracja w naszym hotelu), Aziza house resturant.
Praktycznie co wieczór ruszaliśmy na wyspę  – prom to tylko 15 EGP (1,2 zł)od osoby! Można też kupić bilety na weekend albo tygodniowe.

Nocleg Hostel Pajama
W Kairze pierwszy raz mieliśmy okazję zobaczyć jak świetnie funkcjonują hostele w Egipcie. To schemat który znamy z Azji – jest tam naprawdę czysto, wycieczki mają dobre ceny, mamy dostęp do kuchni. Są też niesamowicie pomocni.
Dodatkowo nasz hostel w Asuanie osobiście prowadzi niesamowicie zaangażowana właścicielka. Jedyny minus, to że są wiatraki a nie klimatyzacja. Wejście do budynku też trochę odstrasza, ale potem jest już super. Oczywiście jak to w hostelach są wspólne toalety i prysznice.

10. Asuan – przejazd do Abu Simbel

Przejazd do świątyni Abu Simbel załatwialiśmy online z hostelem. Zabierał nas busik o 4 rano z hostelu. Jednak Wam radzimy raczej poszukać przejazdu z prywatnym kierowcą – możecie tam dotrzeć szybciej, nawet na wschód słońca. My za osobę płaciliśmy 35$
Kompleks składa się z Wielkiej Świątyni Ramzesa II oraz Małej Świątyni poświęconej jego żonie Nefertari.
Bilety 822 / 445 EGP
Festiwal Słońca 1272 / 670 EGP
Czynne 6:00-17:00
Jak inaczej dojechać do Abu Simbel
– wynajętym autem z kierowcą ceny około 100$ ale to oczywiście kwestia negocjacji
– autobusem lokalnym odjeżdżającym za dworcem kolejowym – około 300- 500 EGP. Jednak odjazd dość późno, bo około 10.
Nocleg Hostel Pajama

11. Asuan – rejs feluką i klasztor św. Symeona

Nil w Asuanie jest zdecydowanie najpiękniejszy. Dlatego tutaj bardzo polecamy Wam rejs feluką. My ruszyliśmy rano i to był dobry pomysł, bo całkiem fajnie wiało. Tu uważajcie, bo często lubią naciągać turystów. Najczęściej chcą ustalić czas takiego rejsu, a jak wiadomo nie zawsze jest szansa zmieścić się w 2 godzinach jeśli jesteśmy zależni od wiatru. My połączyliśmy rejs feluką z odpłynięciem całej wyspy Elefantyna oraz przystankiem i wędrówką do klasztoru św. Symeona. Zmieściliśmy się w 2,5 godzinie. Do klasztoru z przystani wędrówka pod górę szutrową drogą.
Wstęp klasztor 200 / 100 EGP tylko gotówką
Rejs feluką z odpłynięciem wyspy Elefantyna i przystankiem przy klasztorze – 800 EGP + napiwek dla kapitana (nie był właścicielem łódki).
W Asuanie koniecznie wybierzcie się na zachód słońca do Parku Feryal. Wstęp płatny 50 EGP.
Tuż obok parku jest bardzo luksusowy hotel Old Katarakt. To tu zatrzymywała się Agata Christie i inne znane osoby.
Niedaleko jest też Katedra Koptyjska Michała Archanioła. Imponujący budynek i… można tu zarobić zakupy w sklepikach bez targowania.
Nocleg Hostel Pajama

12. Asuan – Świątynia Philae, Kopuła Wiatrow i grobowce

Będąc tyle dni w Asuanie chcieliśmy zobaczyć możliwie dużo. Ciekawostką jest świątynia Philae położona na wyspie – przeniesiona i uratowana przed zalaniem podobnie jak świątynie w Abu Simbel. Jednak po przeczytaniu komentarzy na Google Maps o tym jak tam naciągają turystów mieliśmy ochotę zrezygnować…
Jednak po podpowiedzi w hostelu jaką strategię obrać ruszyliśmy.
Najpierw czeka nas przejazd samochodem na przystań świątyni Philae (400 EGP w obie strony i z czekaniem).
Potem kupujemy bilety wstęp do świątyni 550 / 275 EGP
Potem przystań i przepłynięcie łódką do świątyni – oficjalna cena na plakacie to 450 EGP z czekaniem na Was 2h przy świątyni. Ale od razu rzucili się na nas naganiacze proponując 500-900 od osoby…
Strategia która działa to nie dyskutować, najlepiej udawać, że nie znamy angielskiego i po prostu wsiadać do łódki. Wsiadamy sami do małych, są tu też nieco większe, ale one są dla wycieczek. Na koniec, po powrocie dopiero płacimy więc najlepiej mieć odliczoną kwotę. My wysiedliśmy i daliśmy panu odliczone 500 EGP. Więc obyło się bez dyskusji i problemów.
Za to na koniec nasz kierowca taksówki chciał zakombinować i podmienił otrzymane banknoty wmawiając Markowi, że dał mu za mało pieniędzy. Przypominamy: uważajcie na każdym kroku…

Tego samego dnia, przed zachodem słońca ruszyliśmy jeszcze na jedno zwiedzanie.  Promem publicznym z okolic dworca przepłynęliśmy na drugi brzeg Nilu (25 EGP od osoby). Tu czeka nas zwiedzanie grobowców możnowładców oraz wspinaczka na Kopułę Wiatrów. Fantastyczna wycieczka. Ciekawe grobowce – wstęp płatny gotówką albo skanowanie kodu QR. Grobowce otwierał nam pan który też wędrował z nami po zboczu góry (dostał napiwek 1$). Na koniec wchodzimy jeszcze wyżej na szczyt, gdzie jest Kupiła Wiatrów. Widok na Nil i Asuan fantastyczny.
Grobowce i kasa są czynne do 16, a po tej godzinie jeśli będziecie chcieli wejść na szczyt i tak ktoś pewnie pobierze od Was opłatę, jednak już nie zobaczycie wnętrza grobowców.

Nocleg Elefantyna hotel New El Amin
Na koniec naszego pobytu zmieniliśmy hostel w Asuanie na hotel El Amin na wyspie Elefantyna.
New El Amin jest tuż obok promu więc nie trzeba daleko chodzić z bagażami. Pokoje 2 i 3 osobowe z łazienkami i klimatyzacją. Każdy pokój ma widok na Nil i swój balkon albo wejście na taras. Śniadania (skromne) na tarasie.
Nowy hotel, pokoje świeżo wykończone z łazienkami. Bardzo czysto. W pokoju jest klimatyzacja, wiatrak, lodówka, suszarka, mydło i szampon, ręczniki. Śniadanie w cenie serwowane na tarasie z widokiem na Nil.
Cena za pokój 3 osobowy to 2000 EGP za noc.
Alternatywą dla tego hotelu mogą być miejsca położone na drugiej stronie wyspy – tam spokój i cisza, ale dotarcie z bagażami to przejście wąskimi piaszczystymi ścieżkami przez całą wyspę albo przypłynięcie łódką dookoła wyspy. Czyli w sumie będzie tam miło, ale też skazujemy się trochę na odcięcie od szybkiej komunikacji do miasta.

13. Elefantyna i kajaki na Nilu

Będąc kilka dni na Elefantynie polecamy zwiedzanie wyspy. Wyspa to dwie niewielkie wioski Siou i Koti, nie ma tu dróg i poruszać się tu możemy tylko pieszo. Poza miejscami dla turystów widać tu też codzienne życie mieszkańców.
Jest kilka miejsc, które są warte odwiedzin – 2 Nilometry – jeden przy świątyni Statet oraz drugi w ruinach miasta Abu przy świątyni Chnuma, Muzeum Asuańskie, Ruiny miasta Abu. Ale nawet ja miałam już przesyt zwiedzania… Dodatkowo na wyspie widzieliśmy dzieciaki trzymające małe krokodyle i jest podobno dom, gdzie można zobaczyć dorosłe. Jednak to w jakich warunkach są trzymane jest karygodne. Nie polecamy.
Za to polecamy popływanie kajakami na Nilu na koniec dnia. W tej części rzeki (poniżej Wielkiej Tamy) podobno nie ma krokodyli na wolności. Popłynęliśmy wśród malowniczych skał aż do ruin miasta i wyrytych hieroglifów na kamieniach. 
Na koniec dnia poszliśmy jeszcze do dobrze  ocenianej restauracji Aziza. Faktycznie dobre domowe jedzenie choć wchodzimy przez podwórko z kurczakami i kozami.
Nocleg Elefantyna hotel El Amin

14. Elefantyna i nocny autobus do Kairu

Ostatni dzień na wyspie spędziliśmy na totalnym lenistwie gapiąc się z naszego tarasu na Nil. Obiad zjedliśmy w restauracji naszego hotelu El Amin i bardzo polecamy. Dobre ceny i chyba najlepsze koshari jakie jedliśmy w Egipcie. Cena za dania około 250 EGP, soki 75 EGP.
Wieczorem ruszyliśmy na dworzec i czekała nas nocna przeprawa autobusem SuperJet do Kairu. Start około 17 a w Kairze byliśmy około 7 rano.
Cena przejazdu to 900 EGP za osobę, bilety kupowane w biurze niedaleko dworca kolejowego

15. Kair dzielnica Koptyjska, meczet Ibn Tuluna

Rano, prosto z autobusu złapaliśmy taxi i za 100 EGP przejechaliśmy do hostelu Madina. Tam mieliśmy już gotowy pokój więc zostawiliśmy rzeczy i ruszyliśmy na miasto. Najpierw bardzo drogie i bardzo bogate śniadanie w najmodniejszej kawiarni na całym placu Tahrir. Jeśli macie ochotę jeszcze na zwiedzanie to tuż obok jest piękny budynek Starego Muzeum Egipskiego. My tylko zobaczyliśmy budynek z zewnątrz. Potem pojechaliśmy metrem do Dzielnicy Koptyjskiej. Przejazd to tylko 8 EGP za osobę i wysiadamy tuż przy kościołach. W dzielnicy koptyjskiej wszystko jest obok siebie – Kościół Zawieszony, Kościół św Jerzego, Cmentarz,
Kościół Maryji dziewicy ma cmentarzu,
Klasztor św Jerzego (żeński) z relikwiami św. Jerzego, Kościół św. Sergiusza i Bachusa – tam grota Świetej Rodziny, Synagoga Ben Ezry, Kościół św Barbary. Wszędzie wstęp bezpłatny.
Tu też zrobiliśmy przystanek na soki w knajpce Old Cair i z użyciem inDrive pojechaliśmy do meczetu Ibn Tuluna. To najstarszy meczet w Kairze i dodatkowo można wejść na minaret. Wstęp bezpłatny.
W planach mieliśmy jeszcze nilometr i koptyjski kościół w jaskini, ale zwyczajnie byliśmy już zmęczeni Kairem…
Koniec dnia to jeszcze obiad w naszej ulubionej restauracji Koshary Abou Tarek.
Na koniec mieliśmy cudowny widok na zachód słońca z naszego pokoju
Nocleg hostel Madina.

16. Kair – lot do Polski

Bilety wstępu w Egipcie

Praktycznie we wszystkich głównych zabytkach zapłacimy za bilety tylko kartą. Tylko w grobowcach w Asuanie i klasztorze koptyjskim w okolicach Asuanu gotówką. Kolejna nowość to też to, że chyba wszędzie przy wejściu do zabytków jest kod QR który możemy zeskanować i kupić bilety online.
Wszędzie też można bez ograniczeń robić zdjęcia telefonem.
Przez internet polecamy kupować bilety do Wielkiego Muzeum Egipskiego. Najlepiej z wyprzedzeniem i radzimy omijać weekendy (piątek – sobota).
Kupujemy na stronie muzeum: https://visit-gem.com/en

Jedzenie w Egipcie

W takich krajach stajemy się zatwardziałymi wegetarianami. Wystarczy, że raz zobaczymy jak wyglądają sklepy mięsne. Na szczęście z takimi daniami nie ma tu problemu.
Kuchnia egipska nie jest może jakoś wybitna, ale kilka dań polubiliśmy. Polecamy Koshary (mix makaronu, ryżu, sosu, ciecierzycy, soczewicy, przypraw i prażonej cebulki). Bardzo dobre były też warzywa zapiekane pod beszamelem, szakszuka i tadżin. Jedliśmy też lokalną zieloną zupę Molokhia. Smak specyficzny, trochę jak nasza szczawiowa.
Na ulicach jest sporo miejsc, gdzie możemy kupić świeżo robione soki. Szczerze to mieliśmy obawy i dopiero w Asuanie kupiliśmy raz nasz ulubiony sok z trzciny cukrowej. W restauracjach zamawialiśmy soki prosząc bez lodu. Uprzedzając pytania: nie, nie dopadła nas zemsta faraona.
Ceny potraw w restauracjach to od 50 do 200- 300 EGP. Zależnie od restauracji i miejsca.

Zakupy w Egipcie

Najlepszym rozwiązaniem na zakupy spożywcze są większe sklepy gdzie są ceny. Zawsze szukaliśmy ich sami albo pytaliśmy w hotelach. Ceny niezbyt wysokie – woda 6 EGP, soki 30-40 EGP. Niestety tylko raz trafiliśmy na dobrze wyglądające daktyle i od razu wykupiliśmy wszystkie opakowania…
Zakup pamiątek polecamy na bazarze w Asuanie. Trzeba się targować. Dodatkowo są tam też sklepy dla miejscowych i sukienkę, spodnie itp możemy kupić bez targowania za oko 200 EGP.
Polecamy też piekarnie na ulicy. Bułeczki powinny kosztować około 20 EGP. Jak ktoś przeginał z ceną po prostu odchodziliśmy.

Hotele w Egipcie

Zaskakująco dobrze funkcjonują tu hostele. Nocowaliśmy w Kairze w Madina Hostel oraz w Asuanie w Pajama. Hotele mają standard typowo Egipski, nie sugerujcie się liczbą gwiazdek. Polecamy najbardziej nasz hotel na Elefantynie New El Amin. W Luksorze Hotel Venus i w Gizie Scrab Piramid View tylko jeśli nie znajdziecie nic lepszego.

Przejazdy w Egipcie – autobusy, pociąg, rowery, taksówki, kajaki

Pociągi – bardzo drogie dla obcokrajowców i płatność tylko w dolarach. Dosłownie nie ma sensu. Lepiej wybrać autobus albo samolot jeśli będzie promocja.
Autobusy – jechaliśmy na trasie Kair – Luxor linią GoBus oraz Asuan – Kair linią SuperJet. Szału nie ma ale jedyna alternatywa to samolot. Bilet możecie kupić na stronie GoBus. Niestety zakup na stronie SuperJet nie zawsze działa poprawnie i polecamy poszukać biura gdzie można kupić za gotówkę (w Asuanie jest zaraz obok dworca kolejowego).
Taksówki – polecamy dwie aplikacje Uber i InDrive, z naciskiem na tą drugą. Obie działają głównie w Kairze. Ale jeśli się nie uda z aplikacji, to warto zapamiętać sugerowaną w niej cenę – będziemy wiedzieć ile powinniśmy zapłacić targując się z kierowcą. Warto mieć odliczoną gotówkę i płacić po wyjściu z auta. Czytaliśmy że często były oszustwa na wydawaniu reszty.
Przy umawianiu przejazdów z czekaniem warto ustalić wszystko od razu. Wręcz powtórzyć i czekać na potwierdzenie kierowcy co do ceny i czasu. Zdarzało się,  że kierowca robił taki myk, że szybko szybko do auta… ale my mamy czas i wolimy najpierw poznać cenę…
Polecamy też rowery – ale tylko przy zwiedzaniu zabytków po drugiej stronie Nilu w Luxorze. Tam me ma dużego ruchu.
Kajaki na Nilu w Asuanie też super pomysł. Na wyspie Elefantyna są dwie wypożyczalnie. Cena za godzinę 200-250 EGP.

Bankomaty i gotówka w Egipcie

Pamiętajcie jeśli zabierać gotówkę to nowe dolary!!! Nie uszkodzone. Niższe nominały w starszej wersji przejdą, ale $100 każdy będzie oglądał na wszystkie strony.
Z bankomatów wypłacaliśmy tylko takich, gdzie nie była pobierana prowizja. Tam gdzie była taka opcja płaciliśmy kartą Revolut.

Internet w Egipcie

W hotelach i hostelach praktycznie nie było problemów z internetem. Jednak polecamy kupić od razu karte sim na lotnisku. Były tam dwa stanowiska – Vodafone i sieci We. Kupowaliśmy w tej drugiej – zapłaciliśmy za 23 GB 300 EGP i do tego jeszcze 80 EGP za kartę.

Nasze dobre rady i to co byśmy zmienili w naszym planie

Zdecydowanie nie polecamy umawiać wcześniej przejazdów. Okazuje się, że dosłownie wszędzie można złapać kogoś i umówić wyjazd. Wiem, że wiele osób lubi mieć plan dopięty już do końca, jednak tu jest tyle możliwości, że lepiej to organizować bez pośredników.
Co byśmy zmienili:
– przejazd Luxor – Asuan
Jechaliśmy pociągiem i to najgorsza opcja. W tej cenie ($108 bilety dla 3 osób) albo też taniej możemy mieć przejazd samochodem i dodatkowo zwiedzanie na trasie świątyni w Kom Ombo i Edfu
– przejazd do Abu Simbel
Jechaliśmy busikiem załatwionym wcześniej z hostelu (105$ za trzy osoby). Za około 100$ bez targowania mogliśmy mieć przejazd z prywatnym kierowcą i wyjazd o dowolnej godzinie. Nigdzie o tym nie piszą, ale wystarczy tam być około 11 i będziecie sami. Wszystkie wycieczki jadą tam rano…

Egipt z dzieckiem

Wstępy do większości atrakcji były bezpłatne dla dzieci poniżej 6 roku życia. My zabraliśmy legitymację szkolną naszej córki i w kilku miejscach chcieli żeby pokazać – wszędzie, poza grobowcem Setiego I były zniżki dla uczniów i studentów. Teoretycznie do zniżki potrzebna jest międzynarodowa legitymacja studencka… w przypadku 13-latki jak już ktoś dociekał, to wystarczyło pokazać datę urodzenia w paszporcie.

Bakszysz i napiwki

Wiem, że większość osób jest nieco sfrustrowana, że na każdym kroku w Egipcie będzie proszona o napiwek. To część kultury w tym kraju i nic nie zmienimy. Po 2 tygodniach mamy pewne spostrzeżenia które być może pomogą Wam nieco oswoić to zjawisko. Słyszałam opinie, że powinno się dawać napiwki i kropka. Moim zdaniem trzeba to trochę zrównoważyć.
Tak dawaliśmy, ale w sytuacjach które miały dla nas sens.
Szczególnie warto dać napiwek gdy jedziemy gdzieś z kierowcą, który był zatrudniony przez kogoś innego, podobnie było na rejsie feluką. Mieliśmy nawet kierowcę który miał dla nas wodę i kupił owoce. Mile i naprawdę warto się zrewanżować.
Jednak kiedy łapaliśmy kierowcę na ulicy i to dla niego była cała kwota za przejazd, było lekką przesadą żeby do kwoty już umówionej dodawać mu napiwek. W sumie to tylko raz się zdarzyło, że tego typu kierowca o tym wspomniał. Dawaliśmy też napiwki, gdy w grobowcach pod Asuanem facet z obsługi otwierał nam grobowce idąc z nami ścieżką. To były drobne kwoty. Pamiętajcie też że nawet $1 znaczy więcej w Egipcie niż jego równowartość w funtach egipskich.

Oszustwa i naciąganie w Egipcie

Nie da się ukryć, że będziecie na to narażeni. Zaczynając od kupna wody w małym sklepiku gdy cena będzie zawyżona 3 razy, po cenę przejazdu samochodem czy rejs łódką.
Jak się bronić?
Najlepsza metoda, to mieć choć ogólne pojęcie ile coś może kosztować.
Duża woda w sklepie to około 8-10 EGP, w Hostelu kosztowała 10 EGP a w sklepikach 20-30. Gdy nie mieliśmy wyboru, to proponowaliśmy cenę na poziomie 15 EGP – zazwyczaj przechodziło. Podobnie z przejazdami, dzięki aplikacji Uber czy InDrive wiemy jaka może być odległość tam gdzie chcemy pojechać i ile powinno to kosztować.
Przyznam szczerze, że byliśmy już tak nastawieni na ceny z kosmosu, że ogromnie się zdziwiliśmy gdy po przyjeździe do Kairu autobusem, podszedł do nas kierowcą i sam rzucił cenę za przejazd do naszego hotelu 100 EGP.

Zdrowie w Egipcie, czyli czy dopadła nas zemsta faraona?

Nie chorowaliśmy na szczęście. Wprawdzie zapobiegliwie łykaliśmy dobrej jakości probiotyki (podobnie jak kiedyś w Indiach), myliśmy zęby wodą z butelki, jedliśmy miejscowe jogurty i nie tykaliśmy mięsa w żadnej postaci. Z drugiej strony jedliśmy w knajpkach na ulicach, piliśmy świeże soki (raz jeden, z kubków opłukanych w kranówce) itp.
W listopadzie komary dokuczały nam tylko w Asuanie. Ale zagrożenia malarią, czy innymi chorobami tropikalnymi w Egipcie nie ma – jedynie co, to zatrucia pokarmowe, o których powyżej.

Egipt na własną rękę – podsumowanie

Przyznam się szczerze, że chyba jeszcze nigdy nie stresowałam się tak przed wyjazdem jak w tym przypadku…
Targować się nie lubimy, a tu dodatkowo wszędzie przewijały się informacje o oszustwach na które turyści są narażeni na każdym kroku.
Nie da się ukryć, że te niezbyt pochlebne informacje na temat Egiptu możemy tylko potwierdzić.
Nasza dobra rada – nastawić się pozytywnie i co zawsze się sprawdza, spodziewać się najgorszego. Niestety trzeba być czujnym bo zaczynając od przejazdu taksówką po ceny pamiątek każdy będzie chciał wyciągnąć od nas możliwie dużo pieniędzy. Choć to przykre i być może krzywdzące dla tych uczciwych, jednak lepiej mieć takie nastawienie i być czujnym.
Jednym słowem jeśli nie chcesz przeżyć szkoły życia jedź z biurem podróży.
Jeśli jednak odpowiednio się nastawisz, to będziesz mieć ogromną satysfakcję, że poznajesz ten kraj znacznie lepiej niż z biurem.

Czy wrócimy jeszcze do Egiptu?
Raczej nie. Szczerze mówiąc to zwiedzaliśmy tak, żeby niewiele nam zostało na następny raz…
Choć może kiedyś polecimy już tylko do Kairu i tylko po to żeby zobaczyć Aleksandrię i Białą Pustynię oraz kilka innych miejsc blisko stolicy.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

7 komentarzy

Anna Piernikarczyk 23 grudnia 2025 - 12:26

Pięknie, to jeszcze przed nami 😃

Odpowiedx
Przemek 23 grudnia 2025 - 19:41

Mam nadzieję, że kiedyś skorzystam z tego przewodnika :)

Odpowiedx
karolina z rudeiczarne.pl 24 grudnia 2025 - 0:14

Egipt na własną rękę jest pewnym wyzwaniem, bo rzeczywiście ten kraj nie jest przystosowany do samodzielnych podróży, ale to bardzo ciekawe wyzwanie, dające sporo radości i satysfakcji :)

Odpowiedx
Grzegorz z Podróże bez ości 24 grudnia 2025 - 8:34

Chętnie bym się wybrał w taką podróż. 🙂

Odpowiedx
Jarek z szalonewalizki.pl 24 grudnia 2025 - 11:22

Dużo cennych informacji, na pewno się przydadzą.

Odpowiedx
Agata 27 stycznia 2026 - 15:13

Właśnie jesteśmy w Luksorze;) przyjechaliśmy tu z dwojką dzieci na własną rękę bo tak lubimy i podpisuję się pod artykułem obiema rękami. Świetna relacja! Egipt ma wspaniałe zabytki, ale daje w kość i możliwości poruszania sie w stu procentach samodzielnie sa ograniczone. Z jednej strony ludzie sa bardzo gościnni, zwłaszcza ci,którzy nic od nas nie chcą ale skala tych pasożytujących na turystach, ciagla konieczność targowania sie o wszystko jest męcząca. Uwielbiamy zwiedzać i mielismy dzis w planach wyjazd do Abydos i Dendery ale już odpuściliśmy i robimy nic.
Dodałabym, ze faktycznie Abu Simbel trzeba zrobić prywatnym transferem o dowolnej ej godzinie, my wyjechaliśmy o 7 i w Abu Simbel bylismy o 10 i praktycznie bylismy sami.
W Luksorze warto spac na zachodnim brzegu, jest o wiele spokojniej, ale wtedy jest trochę gimnastyki zeby dostać się wcześnie rano do Karnaku.
Aswan i Elefantyna duzo spokojniejsze.
Pociągi drogie, przebitka cenowa minimum 4krotna w stosunku do cen dla Egipcjan ale polecam doświadczenie pociągu nocnego Kair/Aswan lub Luksor, bilety ok 100usd od osoby ale przygoda niezła.

Odpowiedx
Kasia 17 lutego 2026 - 18:45

Fantastycznie ze wyjazd się udał. Ja teraz żałuję, że nie trafiłam na info żeby nie pędzić do Abu Simbel tak wcześnie… Ale może kiedyś ktoś z naszych porad skorzysta :) Uściski serdeczne

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci