Home PodróżePolska Dolina Chochołowska i Grześ – zaczynamy sezon w Tatrach

Dolina Chochołowska i Grześ – zaczynamy sezon w Tatrach

by Kasia

Tegorocznej wiosny znowu nie mogliśmy znaleźć czasu na wyjazd w Tatry. A to pogoda nie współpracowała, a to znowu przeszkadzały nam inne wyjazdy. Wreszcie się udało i na początku czerwca ruszyliśmy w góry.

Do tej pory jeździliśmy w Tatry uprawiając turystykę partyzancko-zaczepną. Przyjeżdżaliśmy na jeden dzień, ruszaliśmy na szlak i tego samego dnia wracaliśmy do Krakowa. Tym razem mamy do dyspozycji cały tydzień dzięki zaproszeniu od Golden Vacation Club.
Mamy 7 dni i wygląda na to, że spędzimy ten czas głównie w górach. Niestety, jesteśmy mocno monotematyczni. Jeśli w pobliżu są góry, to odczuwamy nieodpartą potrzebę żeby po nich chodzić… nie przeszkodzą nam w tym żadne miejskie atrakcje, parki rozrywki i inne termy.

Jak zaplanować 7 dni w Tatrach z dzieckiem – już wkrótce TUTAJ

Mamy sporo ulubionych szlaków w Tatrach, ale co tu wybrać na początek?
Zdecydowanie zawsze wszystkim polecamy dolinki. Największą popularnością cieszą się dwie najłatwiej dostępne – Kościeliska i Chochołowska. Kościeliską ostatnio dość mocno eksplorowaliśmy ze względu na znajdujące się tam jaskinie.

Jak wygląda niesamowity świat jaskiń w rejonie Doliny Kościeliskiej możecie przeczytać TUTAJ

Dolina Chochołowska – nie tylko na krokusy

Nasz wybór padł zatem na Chochołowską, którą wszyscy kojarzą z krokusami. Jednak Dolina zachwyca przez cały rok i warto tu pojawić się poza okresem masowego wysypu krokusów i turystów.

Naszą wycieczkę zaczęliśmy ok. godziny 8. Wtedy jeszcze bez problemu zaparkujecie na parkingu najbliższym wejścia na szlak. Oczywiście w czasie wakacji, czy też weekendów majowych miejsce na parkingu kończy się już nawet lekko po godzinie 6 rano…

Początek szlaku to charakterystyczna i rozległa Siwa Polana. Kiedyś było tu zaledwie kilka domów, teraz kwitnie handel i jak grzyby po deszczu powstały sklepiki czy małe bary. Jeśli, tak jak my, nie byłeś tu przez ostatnie kilka lat, to mocno się zdziwisz.

Szlak do schroniska niestety jest dość długi i monotonny. A raczej był monotonny, bo po ostatnich burzach krajobraz doliny mocno się zmienił. Powalone drzewa odsłoniły sporo i teraz mamy widok na góry tam, gdzie kiedyś zasłaniał je gęsty las.

Wiosna to zdecydowanie dobry czas na wycieczkę w Tatry. Dookoła wszystko aż kipi nowym życiem. Na trasie mieliśmy całą kolekcję wiosennych kwiatków. Co ciekawe trafiliśmy też na uroczego storczyka Kukułkę Krwistą.

Gdy w końcu dochodzimy do szerokiej Polany Chochołowskiej wreszcie możemy odpocząć. Po drodze są charakterystyczne domki pasterskie (tutaj też, w jednym z nich, kupić można oscypki).
Polecamy wspiąć się jeszcze trochę i dotrzeć do uroczej kapliczki. My tym razem idziemy prosto do schroniska. Do kapliczki zaglądamy zawsze gdy jesteśmy tutaj na krokusach.

Jak wygląda Polana Chochołowska usiana krokusami możecie zobaczyć TUTAJ

W schronisku czekała nas oczywiście zasłużoną chwila wytchnienia. Tym bardziej, że w planach mieliśmy jeszcze dalszą wędrówkę – na niedaleki szczyt Grzesia.

Na Grzesiu byliśmy już kilka razy. Ja nawet zrobiłam kiedyś pełną pętelkę schodząc z Grzesia dalej szlakiem na Rakoń, Wołowiec itd, a na koniec wracając do schroniska. Trasa dość męcząca i w tym przypadku dobrze jest zanocować na Polanie Chochołowskiej.

Tym razem zabieramy na Grzesia naszą niespełna 7 letnią Malwinkę. Po drodze atrakcje – błoto, powalone drzewa i strumyczek, który często wydziera się wprost na ścieżkę.

Jest też miejsce, gdzie dobrze jest zrobić odpoczynek przed atakiem szczytowym. Posiedzieć z pięknym widokiem i na polanie z miękką niby dywan trawą to prawdziwa przyjemność.

Szczęście do pogody mieliśmy niesamowite. Gdy wyruszaliśmy ze schroniska, niebo zasnuło się chmurami i wyglądało jakby słońce już nas dzisiaj miało nie zaszczycić…
Tymczasem na szczycie pogoda dopisała wyjątkowo!

Tradycyjnie już droga na dół upłynęła nam wyjątkowo szybko. Na koniec znowu niebo postraszyło nas deszczem.

Musimy przyznać, że jak na pierwszy raz była to dość długa trasa. Dlatego skwapliwie skorzystaliśmy z transportu na parking z Polany Hucisko.

Dolina Chochołowska i Grześ – informacje praktyczne

Wstęp do doliny – 5 zł (dzieci do 7 lat bezpłatnie)
Parking – najbliżej wejścia na szlak: 10zł za cały dzień. Kiedyś kosztował 20zł, ale pojawiło się w pobliżu tyle konkurencyjnych parkingów, że cena spadła. Nasza rada – jedzcie do końca i parkujcie na tym ostatnim – o ile będą jeszcze miejsca.
Przejazd „pociągiem” na trasie Polana Huciska  – parking – 5 zł. Dzieci do 5 r.ż. gratis. Pociąg kursuje tylko do godziny 17.00.
Jedzenie w schronisku – Deser Chochołowski (szarlotka z sosem jagodowym) – 10 zł

Trasa: Siwa Polana – Siwa Polana | mapa-turystyczna.pl

Jak zorganizować tygodniowy pobyt w Zakopanym możecie przeczytać TUTAJ

Zakopane – gdzie nocować?

Tak, jak już wspomniałam, tym razem jesteśmy w Tatrach aż tydzień. Taki dłuższy pobyt daje niesamowitą frajdę i pozwala naprawdę nacieszyć się górskimi wędrówkami. Po pełnym wrażeń i wysiłku dniu nie musimy wracać do Krakowa, tylko do przytulnego mieszkania.
Właśnie to jest bardzo istotne – nie kwatery, pokoju w pensjonacie czy hotelu, tylko mieszkania. Mamy tu sporą przestrzeń – sypialnię, salon z kominkiem i dużą kuchnię z jadalnią. Pełną swobodę i prywatność. Mieszkanie jest w pełni wyposażone – ręczniki, mydło, szampon, suszarka. W kuchni mikrofalówka, płyta grzewcza, toster, zmywarka i wszystkie potrzebne sprzęty kuchenne.
Samochód parkujemy w garażu pod budynkiem. Jeśli zechcecie poruszać się po mieście komunikacją zbiorową, to przy głównej drodze jest przystanek (Pardałówka 2). Takie komfortowe mieszkanie w zimowej stolicy Polski możecie znaleźć na portalu Golden Vacation Club należącym do Holiday Travel Center, firmy z 20 letnim doświadczeniem w oferowaniu produktów wakacyjnych najwyższej jakości.

Więcej o nocowaniu w Zakopanym przeczytacie wkrótce TUTAJ

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci