Home PodróżeJordania Jordania dla zapracowanych – czyli weekend w Petrze i na pustyni Wadi Rum

Jordania dla zapracowanych – czyli weekend w Petrze i na pustyni Wadi Rum

by Kasia

Jordania marzyła się nam od dawna. Gdy tylko pojawiły się tanie, bezpośrednie loty do Ammanu (z Krakowa i Warszawy), nie mieliśmy wyboru i kupiliśmy bilety. Jordania na weekend – a jednak da się!

Nocowanie.pl - najlepsze noclegi w dobrej cenie. Rezerwuj online!

Byliśmy w Jordanii w maju 2019 roku. Niestety, mogliśmy polecieć jedynie na przedłużony weekend, co pozwoliło nam zobaczyć tylko i aż Petrę i pustynię Wadi Rum, czyli bezsprzecznie dwie największe atrakcje turystyczne tego kraju. Oczywiście najlepiej przeznaczyć na Jordanię nieco więcej czasu, minimum tydzień. Jeśli jednak masz mało urlopu, to na taki przedłużony weekend też warto się wybrać.

Waluta w Jordanii

Waluta – gdy byliśmy w maju 2019 roku, kurs dolara 1$ – 0.711 JOD
Czas – różnica w stosunku do Polski: +1h.

Kiedy jechać?

Dobrym miesiącem może być kwiecień. Od  kwietnia otwarte jest Wadi al-Maudżib w Mujib Nature Reserve, (wstęp od 18 roku życia). Wcześniej może być też ok, jeśli akurat nie planujecie odwiedzin w tym wąwozie. Pamiętajcie jednak, że zimą będzie tu naprawdę zimno – może nawet spaść śnieg i zdarzają się też bardzo niebezpieczne błyskawiczne powodzie. Bywa, że w miesiącach zimowych Petra jest zamykana nawet na 2 tygodnie.

My byliśmy w maju i było już dość gorąco (do 30 stopni w cieniu w Petrze i do 40 w Wadi Rum). Stanowczo odradzam miesiące letnie – będzie potwornie gorąco!

Jordania – wiza czy Jordan Pass?

Zapewne, jeśli planujecie wizytę w Jordanii to wiecie już, że potrzebujecie wizę. Niezależnie od wieku potrzebują ją też dzieci. Koszt wizy to 40 JOD – na lotnisku można płacić kartą.

Dla kogo wiza?

Dla wszystkich odwiedzających Jordanię i niekoniecznie planujących odwiedzić zabytki. Wizę muszą wykupić też ci, którzy będą w Jordanii krócej niż 3 noce. W naszym przypadku wizę kupowaliśmy dla Malwinki, która miała równocześnie wstęp wolny do Petry (dzieci do lat 12 wchodzą do wszystkich atrakcji turystycznych bezpłatnie), więc nie potrzebowała mieć Jordan Pass.

Drugą opcją jest wykupienie Jordan Pass. Dostępny jest dla osób, które spędzą w Jordanii minimum trzy noce (4 dni) – teoretycznie, bo nikt nie sprawdzał (ani przy zakupie, ani na lotnisku) na ile dni przylecieliśmy. Krótszy niż wymagany pobyt z Jordan Pass może spowodować problemy przy powrocie i konieczność uiszczenia dodatkowej opłaty (60-70 JOD).

Co ważne, wykupuje się go przez Internet. Na nic nie czekamy – od razu po zakupie dostajemy na podany adres mailowy potwierdzenie, które należy wydrukować. My pokazywaliśmy Jordan Pass na lotnisku i oczywiście wchodząc na teren Petry.
Jordan Pass to dwa w jednym – wiza + wstępy do najważniejszych miejsc turystycznych Jordanii (Petra, Wadi Rum, Wadi al-Maudżib, zamki). Koszty – 70/75/80 JOD – w zależności od liczby dni jakie chcecie spędzić w Petrze (1/2/3 dni). Sam bilet do Petry kosztuje odpowiednio 50/55/60 JOD. Jak łatwo policzyć oszczędzamy 20 JOD.

Dla kogo Jordan Pass?

Dla wszystkich planujących zwiedzać dużo ciekawych miejsc w Jordanii. Jeśli macie mało czasu, gdy tak jak my tylko trzy dni i szkoda go tracić na wycieczkę do Akaby, to Jordan Pass też jest dla Was.

Jordania bez wizy

Czy to możliwe? Tak! Przynajmniej na razie. Co ważne, wielokrotnie sprawdzone przez innych podróżników, że to naprawdę działa. Zasada jest taka – przylatujecie i na lotnisku w Ammanie zgłaszacie, że jedziecie do specjalnej strefy ekonomicznej, jaką jest Akaba, i dostajecie wizę darmową. Mogą (nie muszą) poprosić o potwierdzenie rezerwacji noclegu w Akabie. Istotne jest jednak to, że w biurze specjalnej strefy ekonomicznej ASEZA w Akabie trzeba pojawić się w ciągu 48  godzin od przylotu. Tak podróżowali i opisali to na blogu – Joanna z Mrowiska i rodzinka Our Little Adventures.

Lotnisko w Ammanie

Prosto z samolotu idziecie do okienek w których kupuje się wizy, sprawdzane są Jordan Passy i paszporty. Wszystko jest dobrze oznaczone, nie sposób się zgubić. Można płacić kartą za wizę. Wszystko odbywa się bardzo sprawnie. Mając jedynie bagaż podręczny byliśmy jednymi z pierwszych przy okienku i w wypożyczalni samochodów.
Zabraliśmy ze sobą tylko dolary i wymieniliśmy je zaraz po przylocie. Podobno najkorzystniejsza jest wymiana w Arab Bank – kurs 0.711 za $1. Nie sprawdzaliśmy innych. Bank z prawej strony hali przylotów, za stanowiskami wypożyczalni samochodowych. Z lotniska do Ammanu jest ok 30 km.

Uwaga – jeśli zostaną Wam pieniądze, wracając do Polski, to na lotnisku nie wymienią Wam kwoty mniejszej niż 20 JOD.

Telefon / Internet

Kartę do telefonu bez problemu kupicie na lotnisku – są stanowiska w hali przylotów. My jednak odkupiliśmy kartę już w Polsce. Bardzo dobrze działa taka wymiana na grupach na FB (Tu i Tu). Są tam ogłoszenia osób mających do sprzedania karty, jordańską walutę i też osób, które szukają towarzystwa do podziału kosztu samochodu.

Gniazdka elektryczne

Z tym było rożnie. Albo były takie jak u nas w Polsce, albo przydała się przejściówka (w naszym przypadku tak było na pustyni).

Samochód i drogi w Jordanii

Samochód rezerwowaliśmy jeszcze z Polski. Koszt to 554zł z pełnym ubezpieczeniem (od piątku do poniedziałku). Tradycyjnie szukaliśmy dobrej oferty w wyszukiwarce Rentalcars – mimo, że to pośrednik, mają często lepsze ceny niż bezpośrednio w danej wypożyczalni. Mieliśmy Nissana z automatyczną skrzynią biegów z wypożyczalni Dollar.
Dobrym pomysłem jest przed wyjazdem poszukać sobie towarzystwa na jednej z dwóch grup poświęconych podróżowaniu po Jordanii. To świetne miejsce na szukanie towarzystwa z samochodem lub pasażerów do podziału kosztów wynajmu i paliwa. My dzięki temu mieliśmy towarzyszkę podróży, Martę.

Z lotniska, bez postoju w Ammanie, jedziemy na południe autostradą pustynną. Unikamy słynnych korków w stolicy, dzięki temu, że lotnisko znajduje się ok. 30km na południe od miasta.
Niby autostrada, a tak naprawdę to miejscami dość kiepska droga i sporo policji kontrolującej prędkość. Są remonty i czasem jedzie się krótkie odcinki już po nowym asfalcie. Przejechaliśmy w sumie przez cały pobyt 603 km.

Byliśmy w czasie ramadanu, jednak na szczęście po drodze były otwarte piekarnie i małe sklepiki. Dobrze się tam zaopatrzyć w wodę i smaczne arabskie chlebki.

Policja i… mandaty

Policja pojawia się na trasie bardzo często – są posterunki przy drodze i stoją też samochody pod małymi daszkami, więc widać ich z daleka. Mandaty, jak niestety sprawdziliśmy na własnej skórze, są tańsze niż w Polsce. Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 36km/h zapłaciliśmy 30 JOD. Mandat jest wpisywany w dokumentach pojazdu, tak więc nie ma co liczyć, że wypożyczalnia nie ściągnie z nas tej opłaty.

Częste są też progi zwalniające. Zdarzają się nieoznakowane.

Noclegi w Jordanii

Wadi Rum – Rum Planet Camp

Niedaleko od głównej drogi. Bardzo ładnie urządzone i komfortowe domki z łazienkami – normalna pościel, ręczniki, ciepła woda. W cenie śniadanie. Dodatkowo płatne kolację (10 JOD) i wycieczka jeepem po pustyni – właściwie tylko krótka objazdówka bo późno przyjechaliśmy na miejsce (odkryty tył z daszkiem) – 35 JOD za samochód (do podziału – w naszym przypadku było 5 osób).
Nocleg Wadi Rum że śniadaniem i wycieczka po pustyni 17 + 18 (za naszą trójkę).
Wycieczka 4 h po pustyni 70 JOD za samochód.

Szukasz noclegu w Jordanii?
Polecamy Booking!



Booking.com

Wadi Musa – Anbat Midtown Hotel

Hotel w mieście, do wejścia do Petry raczej odległość do podjechania samochodem. W pokoju lodówka, łazienka, ręczniki. Choć znacznie odbiega standardem od tego, gdzie nocowaliśmy na pustyni. Mamy też śniadania w cenie, od godziny 6.30 (nie dają niestety na wynos). Na 5 piętrze serwują śniadania – bardzo dobre, nawet z chałwą i daktylami, a dodatkowo z fantastycznym widokiem na miasto i skały Petry. Można tam też usiąść wieczorem – woda, kawa, herbata bezpłatne cały dzień.
2 noclegi w Wadi Musa 46 JOD

Noclegów szukaliśmy na stronie booking.com. Jeśli jeszcze nie macie tam konta – skorzystajcie z rejestracji z naszego linka – otrzymacie od serwisu zwrot 50 zł po pierwszej rejestracji (czas promocji jest ograniczony – sprawdź czy działa)

Pustynia Wadi Rum

Najsensowniej wykupić wycieczkę na cały dzień. My planowaliśmy na 4 godziny. Niestety w naszym i tak napiętym planie musiało coś nie zagrać – samolot miał opóźnienie a droga z lotniska do Wadi Rum zajęła nam 4 godziny a nie jak zakładaliśmy na początku 3. W efekcie na pustyni byliśmy dopiero o 16.30 (zachód słońca był w maju ok 19.00).
Jeśli jednak możecie być tu wcześniej, to koniecznie róbcie możliwie długą wycieczkę. Pustynia jest niesamowita, zdecydowanie najładniejsza z tych które dotychczas widzieliśmy.
Kamping Rum Planet wybraliśmy kierując się ceną. Na miejscu zaskoczyły nas bardzo komfortowe domki z łazienkami. Plusem było też to, że dojedziecie tutaj z głównej drogi swoim samochodem. Do pokonania jest tylko niewielki odcinek po szutrowej drodze.  W cenie mieliśmy nocleg ze śniadaniem a kolacja i wycieczka na pustynię były dodatkowo płatne. Bardzo polecamy.

Petra

W maju czynna od 6 do 19. Zimą do 17. Bilety kosztują 50/55/60 JOD odpowiednio na 1/2/3 dni. Paradoksalnie bilet tylko na jeden dzień jest najdroższy dla osób które przyjechały do Jordanii tylko na jeden dzień – na przykład z wycieczką jednodniową z Izraela. Wtedy za zwiedzanie Petry muszą zapłacić 90 JOD.
My mieliśmy 2 dniowy wstęp z Jordan Pass (ceny odpowiednio – 70/75/80 JOD – 1/2/3 dni).
1. Dzień – trasa do Ad-Deir Monastery. W sumie pokazało nam że przeszliśmy 16 km. Na teren Petry weszliśmy ok godziny 10. Wracaliśmy ok 17.
2. Dzień – trasa widokowa nad Skarbiec – zielona – Al-Kubutha Trail. 3,5km od wejścia na szlak w jedną stronę. Na słynnym punkcie widokowym z kawiarnią na szczycie trochę się zmieniło jeśli chodzi o dostępność widoków. Na skałę można wchodzić tylko rano i po południu – zakaz jest w godzinach od 8-14. Podobno zdarzało się, że ktoś coś strącił i teraz są tam kamery i kontrolują czy ktoś tam nie wchodzi w godzinach w których jest dużo ludzi na dole.
Koniecznie zabierzcie możliwie dużo wody. Można też oczywiście kupić na trasie. Praktycznie przez cały rok warto użyć kremu z filtrem – słońce bardzo mocno opala.

Zwierzęta w Petrze

Spore kontrowersje wzbudzają zwierzęta które ciężko pracują na terenie Petry. Naprawdę widok małych osiołków dźwigających turystów na stromych kamiennych schodkach był żałosny… Jednocześnie na dość trudnych technicznie szlakach widzieliśmy małe dzieci i osoby mające w okolicach 60- 70 lat dziarsko wędrujących. Dlatego polecamy przejść wszystkie szlaki na własnych nogach.

Więcej o Petrze przeczytacie już wkrótce w osobnym wpisie. Opiszemy tam szczegółowo szlaki które przeszliśmy.

Jordania z dzieckiem

Nasza siedmioletnia Malwinka bez problemu poradziła sobie na szlakach w Petrze. Na pustyni była zachwycona skałami i czerwonym piaskiem.
Jadąc z dzieckiem do Jordanii musicie zabrać krem na słońce, nakrycie głowy i wygodne buty dla malucha. Dobrze też jeśli dziecko ma w miarę dobrą kondycję i często chodzi po górach – zaprocentuje to na trasach w Petrze. Jedzenie było też bez problemu – ryż, falafelki, arabskie chlebki i oczywiście pyszna herbata i soki.

Jordania – co zabrać?

Chyba najważniejszą rzeczą będzie krem z filtrem na słońce. Słońce opala tutaj nawet zimą, dlatego warto krem zabrać nawet gdy w Jordanii nie czekają na Was tropikalne upały. Koniecznie też wygodne buty i w zależności od temperatury letnie ubrania, strój kąpielowy i coś ciepłego.

Jordania na weekend – czy warto?

Na pewno warto być tutaj na tyle długo, aby z czystym sumieniem można było powiedzieć, że zobaczyliśmy prawie wszystkie miejsca godne uwagi. Jednak gdy się ma mało czasu… My oczywiście mamy ogromną satysfakcję, że spełniliśmy kolejne marzenie i zobaczyliśmy Petrę. Niestety pozostał niedosyt bo brakło czasu choćby na fantastyczne Dżerasz czy kaniony które tak pokochaliśmy w Omanie i zapewne zachwyciły by nas też te w Jordanii. Może następnym razem? Tanie bilety nadal są dostępne.

Jordania co warto zobaczyć?

Petra
Pustynia Wadi Rum
Wąwozy – Wadi al-Maudżib i Wadi Numeira (więcej o wąwozach TUTAJ)
Dżerasz i ruiny starożytnego miasta
Kąpiel w Morzu Martwym
Akaba – bezpłatna wiza i Morze Czerwone
Madaba – mozaika przedstawiająca najstarszą znaną mapę Ziemi Świętej z VI wieku

Nasz Plan

1. Przelot Kraków – Amman – lądowanie 11:23 / przejazd Amman – Wadi Rum / Pustynia (przejazd lotnisko – pustynia 4h wliczając zakupy na trasie i tankowanie) nocleg na pustyni
2. Przejazd Wadi Rum – Petra (1,5 godziny), zwiedzanie Petry – najdłuższa trasa do Ad-Deir Monastery –  nocleg w Wadi Musa
3. Rano o 6 Petra. Zaskakująco pusto. Szlak z widokiem na skarbiec. Nocleg Wadi Musa
4. Przejazd na lotnisko i powrót do Polski – wylot 12:05

Tak wyglądał nasz plan. Czy mając teraz więcej doświadczenia inaczej byśmy zaplanowali wyjazd? Raczej tak. Niestety zbyt mało czasu zostało nam na Pustynie. Planując jeszcze raz najpierw ruszylibyśmy do Petry a trzeciego dnia zrobilibyśmy objazdówkę od rana do wieczora po pustyni.

Zakupy / jedzenie

Niestety Jordania nie jest tania. Tanio wychodzi zamawiać falafelki w naleśniku – ok 2-3 JOD. Na terenie Petry zjedliśmy obiad w bufecie za 12 JOD za talerz (w restauracji obok już cena 17 JOD)
Polecamy soki świeżo robione – z pomarańczy i cytryna z miętą.
Wszędzie też dostaniecie hummus za ok 1 JOD.
W czasie Ramadanu jedyne utrudnienie to to, że restauracje w mieście były otwierane ok 19. Większość sklepów spożywczych była otwarta cały dzień.
Na terenie Petry restauracje pozamykały się już ok 16. Ale tam możecie dostać jedzenie w ciągu całego dnia.

Wyliczenie kosztów

Przelot Ryanair 3 osoby + wykupiony większy  bagaż podręczny 1200 zł + bagaż podręczny większy 96 zł
Jordan Pass – 2 osoby dorosłe (dzieci wchodzą do Petry bezpłatnie) 150 JOD
Wiza dla dziecka 40 JOD
Karta SIM odkupiona w Krakowie 45zl
Wypożyczenie samochodu 554 zł
Nocleg Wadi Rum że śniadaniem i wycieczka po pustyni 17 + 18. Kolacja osobno płatna 10  JOD za osobę.
2 noclegi w Wadi Musa 46 JOD

Zabraliśmy ze sobą 550 $. Na lotnisku wymiana 300 $ w Arab Bank, w głównej hali lotniska, za wypożyczalniami samochodów. Gdy byliśmy w maju 2019 roku, kurs dolara 1$ – 0.711 JOD

Paliwo 21 JOD
3 chlebki w piekarni poniżej 1 JOD
Zgrzewka wody mineralnej 2 JOD
Petra
Magnesy 5 sztuk za 1 JOD
sok pomarańczowy 3
Kawa z kardamonem w tygielku 2
Wielbłąd metalowy 3
Restauracja Wadi Musa
Falafel w naleśniku 3
Sok mięta z cytryną 3
Sok pomarańczowy 3
Petra
2 wielbłądy 20 JOD
Kawiarnia z widokiem
Sok 3
Kawa 2
Herbata 2
Obiad bufet 12 JOD
Cola 2,5
Woda 1,5 l – 2 JOD (w sklepie tyle kosztowała cała zgrzewka )
Ciastka w cukierni 3
Sok cytrynowy miętowy 1,75

wydatekJODPLN
samolot
1296
samochód
554
karta sim
45
Jordan Pass150
wiza40
nocleg35
nocleg46
paliwo 21
paliwo31
jedzenie70
suma3931895
przelicznik na zł kurs 5,512126
razem
4021
Marta – minus 210 zł
3811
na osobę1 270zł

Więcej wpisów z Jordanii znajdziecie TUTAJ

Linki do relacji z podróży do Jordanii innych podróżników znajdziecie TUTAJ

Zdjęcia wykorzystane w tym wpisie pochodzą tylko z telefonów komórkowych.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

1 komentarz

Szumimacher Szumowski 9 lutego 2021 - 23:44

Cześć, super wpis. Wybieramy się w połowie grudnia do Jordanii z 18 miesięcznym dzieckiem i teraz pytanie czy w Wadi Rum – Rum Planet Camp są podgrzewane namioty i czy nie porywamy się z motyka na słońce. Nie chciałabym żeby młoda zamarzła i jej męczyć :( z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam :)))

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci