Home PodróżePolska Komary – jak odstraszać i łagodzić ugryzienia

Komary – jak odstraszać i łagodzić ugryzienia

by Kasia

Komary były, są i nie zanosi się, żeby w dającej się przewidzieć przyszłości zniknęły. Kiedyś ich ugryzienie było po prostu nieprzyjemne, zaswędziało i po sprawie. W dzisiejszych czasach, są niestety coraz częściej nosicielami groźnych chorób. Zdarza się to nawet w Europie. Jak się zabezpieczyć i chronić? Jak odstraszać i łagodzić ugryzienia?

Nocowanie.pl - najlepsze noclegi w dobrej cenie. Rezerwuj online!


Do tej pory największe działa, jeśli chodź o ochronę przed komarami, wytaczaliśmy jadąc do krajów azjatyckich. Wiadomo malaria, denga… tam nie ma żartów. Na szczęście są w tamtym rejonie kraje, które dość konsekwentnie wytoczyły walkę komarom, i co najważniejsze mają w tym sukcesy. Singapur, Sri Lanka, to kraje gdzie co roku notuje się coraz mniej zachorowań na malarię czy dengę. Sami w te rejony jechaliśmy też dobrze przygotowani – zabieraliśmy środki odstraszające zawierające ok. 50% substancji DEET.

Co to właściwie jest DEET?

Na stronie Odstraszanie.pl, polskiego dystrybutora Muggi możemy przeczytać:
DEET to organiczny związek chemiczny stosowany jako środek odstraszający komary. Został opracowany przez amerykańskich chemików, przede wszystkim na użytek armii amerykańskiej, w celu ochrony żołnierzy przed tropikalnymi insektami przenoszącymi śmiertelne choroby. DEET na komary jest substancją odstraszającą komary wytwarzając niezwykle nieprzyjemny zapach wokół powierzchni chronionej środkami z jej zawartością. Liczne badania prowadzone przede wszystkim w latach 90-tych oraz na początku XXI wieku jednoznacznie wskazują DEET na komary jako najbardziej skuteczną metodę ochrony przed insektami ze wszystkich dopuszczonych do powszechnego użytku. DEET na komary jest niegroźny dla człowieka oraz zwierząt domowych.

Obecnie nawet w Polsce, czy w basenie Morza Śródziemnego, komarów nie wolno lekceważyć. Zaglądnijcie na bloga naszych znajomych TUTAJ. Czarna febra przywieziona z Malty? Niemożliwe? A jednak!

Czym się zabezpieczać przed komarami?

Na szczęście ostatnio sporo pojawiło się nowości i środków, które bardzo skutecznie komary odstraszają. Zapraszam na przegląd tego, co oferują dobrze zaopatrzone sklepy. Część z tych środków znamy i od lat stosujemy, z innymi zapoznajemy się dopiero w tym roku.

Mugga

To nasza dobra znajoma i nasz numer jeden – lubimy się z nią od pierwszego azjatyckiego wyjazdu. Jednak trzeba pamiętać, że nie lubi się z nią plastik – niektóre tworzywa sztuczne po prostu rozpuszcza. Przekonałam się o tym zakładając na popsikane Muggą włosy okulary przeciwsłoneczne… Jednak nie da się ukryć, że jest to postrach komarów bardzo dobrze znany podróżnikom wyjeżdżającym na eksplorowanie Azji czy Afryki. Chociaż ostatnio, gdy chmary komarów atakowały nas w biały dzień i w słońcu nad Wartą, stosujemy go też coraz częściej w Polsce.

Jest cała gama produktów tego producenta:
Mugga 50% DEET – najmocniejsza
Mugga 20% DEET z dozownikiem kulkowym – kupujemy ją dla Malwinki i smarujemy po ubraniu i włosach

Produkty innych firm

Vaco

Tutaj też mamy dobrze znaną substancje DEET, jednak w stężeniu 30%, a dodatkowo citrodiol. Taka mieszanka odstrasza nie tylko komary, ale też kleszcze i meszki!

Foresta

W składzie oczywiście niezawodny DEET (w stężeniu 20%) oraz wspomagający IR 3535 (Insect Repellent 3535) w stężeniu 20%. Dodatkowo posiada jeszcze geraniol – naturalny wyciąg roślinny w stężeniu 0,1% silnie odstraszający owady. Powolne uwalnianie tych substancji czynnych gwarantuje ochronę przed komarami i innymi insektami nawet do 12 godzin. Produkty Foresta przeznaczone są dla myśliwych wędkarzy, podróżników, wojskowych oraz wszystkich narażonych na kontakt z owadami.

W przypadku produktów Foresta i Mugga zwróćcie uwagę na po pojemności – pozwalają na swobodne umieszczenie w bagażu podręcznym. Nie są to też produkty zgazowane, nie ma obaw, że podczas lotu samolotem zmiana ciśnienia spowoduje uszkodzenie pojemnika z preparatem. Całkiem niedawno okazało się dla nas to zbawienne. Lecąc do Hanoi miałam właśnie taką podręczną Mugge i już w autobusie z lotniska do miasta się przydała – w środku było kilka komarów!

Odstraszacze do gniazdka

To nasi dobrzy przyjaciele, gdy nocujemy w hotelach w dowolnym rejonie Azji. Działają rewelacyjnie i pozbywamy się dzięki nim wszystkich nieproszonych gości z pokoju. Działa też na mrówki i muchy.

Środki do prania – impregnowanie ubrań

Gdy wybieramy się w rejony w których możemy być narażeni na zmasowany atak komarów warto rozważyć zakup środków do prania. Tak nasączone ubrania będą dawały nam ochronę.

Jeszcze dwa słowa o kleszczach

O tych groźnych pajęczakach pisaliśmy już sporo na blogu TUTAJ. Tym razem mamy ciekawostkę – odstraszacze elektroniczne Tickless Human.
To dla nas nowość. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałam, że istnieją takie urządzenia, które wykorzystują ultradźwięki do odstraszania kleszczy. Są niesłyszalne dla człowieka, za to odstraszają komary albo kleszcze – w zależności od urządzenia i częstotliwości dźwięku. W skrócie jest to urządzenie odstraszające bez użycia chemii.

A gdy już komar ugryzie?

Tutaj też pojawiły się nowości, i co ważne naprawdę działają. O ile dorosły po ugryzieniu komara będzie starał się nie drapać i po chwili zapomni o ugryzieniu, tak dziecko po prostu nie może przestać. Mieliśmy taki kłopot z Malwinką, potrafiła budzić się w nocy i drapać. Na szczęście teraz po posmarowaniu żelem szybko o ugryzieniu zapomina :)
Jest też całkiem nowy sposób – prądem w bąbel, czyli ZAP-IT. Wystarczy przyłożyć płaską końcówkę urządzenia do miejsca ukąszenia i nacisnąć przycisk kilka razy. Po kilku minutach swędzenie ustąpi dzięki wywołaniu efektu blokowania histaminy, która jest odpowiedzialna za powstanie obrzęku. Jednak w naszym przypadku to zdecydowanie działanie dla dorosłych. Oboje z Markiem nic nie czujemy stosując – Malwinka zareagowała histerycznym płaczem…

Wymieniliśmy tutaj tylko kilka preparatów dostępnych w sklepie Odstraszanie.pl. W swojej ofercie mają też środki które mogą stosować kobiety w ciąży i małe dzieci (bez DEET) oraz opryski na komary i kleszcze do ogrodów i oczek wodnych. Więcej produktów znajdziecie TUTAJ.

Mam nadzieje, że czekają na Was w tym roku piękne miejsca na łonie natury i miłego odpoczynku nie będą zakłócać Wam komary.

Tekst powstał przy współpracy firmy Odstraszanie.pl z Krakowa, dystrybutora firmy Mugga w Polsce.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

5 komentarzy

Kurs niemieckiego 8 sierpnia 2017 - 0:03

W sam raz :) Pobyt nad wodą może odhaczę z mniejszym bólem w tym roku:)))

Odpowiedx
Kasia 8 sierpnia 2017 - 10:06

Powodzenia! Pozdrawiam :)

Odpowiedx
Kasia Pustelny-Szewczyk 13 stycznia 2018 - 9:00

Powodzenia! Pozdrawiam :)

Odpowiedx
Marek 2 listopada 2017 - 7:40

Pytanie co jest większym zagrożeniem? Przenikanie do organizmu substancji odstraszającej owady (zgodnie z informacjami z cytowanego przez Ciebie artykułu DEET wypłukuje się z organizmu w ciągu 24h, a jego ew. negatywne skutki ustępują po zaprzestaniu stosowania), czy choroby roznoszone przez komary?
O śmierci wywołanej przez stosowanie DEET nie słyszałem, natomiast choroby roznoszone przez komary zabijają rocznie dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy osób na całym świecie, co czyni go najgroźniejszym zwierzęciem dla człowieka. Osobiście wolę nie być kąsany przez owady, a repelenty stosujemy głównie na ubranie.

Odpowiedx
Marek 2 listopada 2017 - 7:42

PS. alkohol też wpływa na nasz układ nerwowy, a jeśli przesadzimy z ilością, to może się skończyć zejściem z tego świata… czy w tej sytuacji jest substancją groźną dla człowieka, czy nie?

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci