Długo nie mogliśmy się zdecydować, gdzie wybrać się na lekką i przyjemną weekendową wycieczkę. W końcu jest pomysł – jedziemy do Lanckorony!


Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Jeśli jeszcze tam nie byliście – koniecznie zaglądnijcie! To doskonałe miejsce na spędzenie leniwej niedzieli czy soboty.
W programie obowiązkowym nie może zabraknąć kilku punktów:
–Spacerku dookoła uroczego rynku. Niezmiennie i zawsze zachwycają mnie drewniane drzwi, okiennice, kamienne schodki i anioły w oknach.





– Wdrapywania się na górę z ruinami zamku. Zimą jest tam biało i lodowato, na wiosnę kwitnie czosnek niedźwiedzi a jesienią jest oszałamiająco kolorowo.









– Lodów kupionych w klimatycznym sklepie GS lub choćby w jednym z malutkich sklepów spożywczych


– Wizyty w kawiarence na Rynku z panoramą na cały plac
Tym razem nasze nowe odkrycia to:
– Piekarnia istniejąca od 1925 roku z pachnącym chlebem na zakwasie i kusząca możliwością podglądnięcia jak piekarnia wygląda od środka



– Kawiarnia Arka z niebanalnym wystrojem i niesamowitym klimatem





Jednak naszym największym sukcesem była wspólna wycieczka z cudowną Justyną, Wojtkiem, Hanią i Marianką z TupTam. Niezmiennie jestem zachwycona, że znajomości wirtualne stają się realnymi i procentują cudowną przyjaźnią!

Fot. Justyna Bronowska

6 komentarzy
Fajny ten nowy layout, zrobiło się teraz jakoś bardziej przejrzyście :)
Tak, nowy wystrój, faktycznie fajnie!
Dzięki :)
Jeszcze szlifujemy niektóre drobiazgi – przy okazji zmienił się też serwer, powinno się wszystko odczuwalnie szybciej ładować.
Btw. jeśli zauważycie jakieś błędy, to dajcie znać na maila. ;)
:) Ach, jak miło1 no właśnie, to jest taki dodatkowy, niezwykle miły aspekt prowadzenia bloga- spotkania z ludźmi :) A ostatnie zdjęcie zrobiła Marianka z wózka :)
a to drzewo kategorii z prawej strony to chyba tymczasowo jest tak? pytam bo z lewej jest takie samo (albo prawie takie samo) :)
Muszę się kiedyś tam wybrać: po fotkach widać, że fajne miejsce. Szkoda, że z Kielc jest kawałek: ale może kiedyś… przy okazji :)