Home PodróżePolska Lawendowy szał czyli wracamy do Ogrodu Pełnego Lawendy

Lawendowy szał czyli wracamy do Ogrodu Pełnego Lawendy

by Kasia

Już drugi raz odwiedziliśmy Ogród Pełen Lawendy w Ostrowie pod Krakowem. Właściwie po co tam wracać, skoro w ubiegłym roku już tam byłam i zrobiłam całą masę fioletowych zdjęć? Jednak jest po co. Ogród to miejsce niezwykłe. Jestem pewna, że będziemy tam wracać jeszcze nie jeden raz…


Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)

Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!

W Polsce jest ostatnio wysyp pól lawendowych. Jak tak dalej pójdzie to będzie tu niemal druga Prowansja. Jednak żeby pole lawendowe zachwycało kolorami, to często długa i dość pracowita droga przed właścicielami. Więcej o tym ile to trwa, zanim lawendowe krzaczki obsypią się kolorami pisałam już w poprzednim lawendowym tekście.

Jak wyglądał Ogród Pełen Lawendy w 2018 roku zobaczycie TUTAJ

Za lawendą jest trochę jak z krokusami – nęci co roku żeby pojechać i zrobić zdjęcia zachwycającym kwiatuszkom. Jednak powiedzmy sobie szczerze, ile razy można jeździć i robić zdjęcia kwiatkom i czy kolejne lata czymś nas zaskoczą?

Ogród Pełen Lawendy inny niż wszystkie

To, co może na dłuższa metę znudzić się na innych lawendowych polach, na pewno nie zdarzy się w Ostrowie. Już pisałam kiedyś, że ogród założył Pan Andrzej, który sam jest fotografem. To niewątpliwie ma wpływ jak ogród wygląda i co ważne, jak będzie wyglądał w przyszłości. Nie znajdziecie tu tylko równych, sztywnych rządek lawendowych ciągnących się po horyzont. Mam wrażenie, że tutaj każdy metr ziemi ma przemyślaną koncepcję, tak aby ładnie komponować się jako tło do zdjęć.

Wspomniałam już, że do Ogrodu będziemy wracać jeszcze przez długie lata. To, że już zachwyca to fakt bezsprzeczny. Co ciekawe, właściciele zadbali o to, aby w następnych latach też nas coś zaskoczyło. Tuż obok głównego pola lawendy powoli startuje nowa część. Tutaj już widać, że będzie ciekawie – lawenda posadzona jest w taki sposób, aby tworzyć ciekawe układy i kompozycje.

Wreszcie udało się nam dotrzeć na lawendowe pole całą naszą rodziną. Dzięki temu mamy wreszcie rodzinne zdjęcia w lawendzie. Co ciekawe, nasza Malwinka wreszcie przestała się obawiać latających dookoła pszczół i radośnie pozowała do zdjęć!

Zdjęcia w lawendzie – o czym warto pamiętać?

Jeśli poszukacie lawendowych zdjęć na FB czy Instagramie bez trudu zobaczycie, że są wśród nich te zjawiskowo piękne i jakieś takie nie bardzo. W czym tkwi sekret dobrych zdjęć w lawendzie? Oczywiście my tego nie wiemy na 100 %, sami się ciągle uczymy i pracujemy nad tym, aby robić coraz lepsze zdjęcia. Jednak podrzucimy Wam kilka patentów, dzięki którym Wasze zdjęcia zachwycą nie tylko Was samych, ale też innych. Dodam jeszcze, że to patenty bez filtrów, nakładek i innego kuciania na zdjęciach którego jestem zdecydowaną przeciwniczką.

  • unikaj tłumów – dobry czas na zdjęcia to środek tygodnia, a jeśli weekend to blady świt albo późne popołudnie
  • światło to sekret dobrego zdjęcia – czyli znowu świt albo popołudnie. Najgorsza pora to słoneczny środek dnia… Tak tak, dla zdjęć trzeba się czasem poświęcić i wstać wcześnie rano. A co t znaczy wcześnie rano, szczególnie latem? Nie, nie to nie 8 rano. Gdy przyjechaliśmy na lawendowe pole ok 6:30 od zastałych tam fotografów usłyszeliśmy, że to już późno i słońce jest za wysoko…
  • nie ma słońca, pochmurny dzień? To świetnie! Moim zdaniem lepiej wychodzą zdjęcia, gdy słońce schowa się za chmurką lub jest lekko przez chmury rozproszone. W takie dni po prostu unikamy takich kadrów, na których jest widoczne szarobure, albo prawie białe niebo. Choć gdy mamy ciemne, skłębione chmury to też może być dodatkowy atut fotografii.
  • podglądaj innych. Chyba nie masz złudzeń, że w danym miejscu już ktoś rozpracował system i wpadł na to, jak zrobić ładne zdjęcia – inspiracja wskazana
  • ubierzcie się na biało albo w jakieś kolory, które będą ładnie komponować się z lawendą
  • zabierzcie jakieś dodatkowe rekwizyty – lawendowy wianek, bukiecik, kapelusz, welon, krzesełko…
  • ładnie wychodzą niskie kadry, gdzie model kuca nisko w lawendzie i otacza go morze fioletu
  • parafrazując hasło „Ekonomia Głupcze” ( hasło „It’s the economy, stupid” przyniosło Billowi Clintonowi zwycięstwo w wyborach prezydenckich w USA w 1992 r. ) można powiedzieć „Kontrast Głupcze” – zdjęcia prześwietlone i białe wyglądają znacznie gorzej niż soczyste i z dobrym kontrastem…
  • masz oczy to patrz i ucz się na własnych błędach – czasem wystarczy o kilka milimetrów przesunąć kadr, aby zdjęcie wyglądało lepiej
  • nauka przez krytykę – oceniaj własne zdjęcia i staraj się wyłapać co można było zrobić lepiej
  • pokora – to chyba najlepsza cecha dobrego fotografa ;)
  • obróbka to podstawa? i tak i nie – ja mam program Lightroom ale przyznam się szczerze, że niewiele w tych zdjęciach poprawiałam – czasem kadr, lekko kontrast…

To kto z nami następnym razem na lawendę? Pamiętajcie, że nigdzie się tak dobrze nie uczy robić zdjęcia jak w gronie zapalonych fotografów, którzy chętnie dzielą się wiedzą.

Ogród Pełen Lawendy – informacje praktyczne

Ogród jest w Ostrowie. W nawigację trzeba wpisać Ostrów 167, kierunek Proszowice. Od Krakowa to odległość zaledwie 45 km i samochodem dotrzecie tam w niecałą godzinę. Czynny jest od 10 – 21 ale można to zgłosić i przyjechać wcześniej na sesje, nawet o wschodzie słońca (latem to wyzwanie, bo ok 4:30).

My tym razem dotarliśmy na lawendowe pole ok godziny 6 rano. Tłumów nie było, ale oczywiście było kilku zapalonych fotografów, którzy przyjechali jeszcze wcześniej, na wschód słońca.

Jeśli możecie, watro przyjechać tu bardzo wcześnie rano, albo w środku tygodnia. Są też organizowane Dni Lawendy – sprawdzajcie na stronie właścicieli TUTAJ.

Wstęp 7 zł od osoby, sesje komercyjne są dodatkowo płatne.

Więcej lawendowych zdjęć znajdziecie w naszym wpisie z 2018 roku.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

3 komentarze

Maria Kołodziejczyk 9 lutego 2021 - 23:44

Byłam w zeszłym roku. Super miejsce:)

Odpowiedx
entomka 9 lutego 2021 - 23:44

Lawendowe pole jeszcze przed nami. Miejsce zapisane, inspiracje zebrane i czas na przyszłoroczną sesję w fioletach.
Doskonale was rozumiem, ze wracacie po raz kolejny – my mamy podobnie z krokusami, niby co roku wyglądają tak samo, ale korci, aby znów je zobaczyć z bliska.

Odpowiedx
Euzebiusz Zagorski 9 lutego 2021 - 23:44

Zdjęcia mogą się podobać . Dlaczego ?
Z kilku powodów .
Jest pomysł na dane zdjęcie , pewnie też jakiś rodzaj intuicji i rozwinięty zmysł estetyki .
Często niebanalne układy postaci . Poszczególne zdjęcia mają wyraźny motyw główny ,
nie trzeba go szukać . To wyostrzenie pierwszego planu – sprawdza się . Nawet , jeżeli scenki są ustawiane , to jest w nich jakaś naturalność , prawdziwość .
Każda postać ma swój charakter , czasem tajemnicę . Stroje też dodają wyjątkowego klimatu .
Taka polna „elegancja” wśród wiejskiego klimatu pół . Ta pochyłość terenu , jakieś skarpy , ścieżki ,
dawne polne drogi , naturalne łąki , pasy pół w dali .
Klimat dawnych terenów wiejskich .
Moim zdaniem , bardzo udane zdjęcia .

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci