Odwiedzając kopalnie soli Salina Turda, koniecznie zaplanujcie też wizytę w pobliskim wąwozie.
Praktycznie zawsze, zwiedzając ciekawe miejsca, chcemy od czasu do czasu uciec od cywilizacji. W Rumunii, taką ucieczką idealną jest właśnie treking w wąwozie Turda.
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Do wąwozu pojechaliśmy tuż zaraz po wizycie w kopalni soli Turda. Szlak nie jest trudny. Szczególnie pierwszy odcinek przez las to lekki spacerek.
Nieco trudniej jest potem na trasie wzdłuż rzeki. Szlak częściowo prowadzi po dość śliskich kamieniach. Momentami przydatne są też łańcuchy/ liny przymocowane do skalnej ściany. Jednak widoki odsłaniające się za kolejnymi zakrętami motywują do dalszej wędrówki. Na trasie mamy całkiem sporo mostków malowniczo zawieszonych nad rzeką. My doszliśmy do jednego z ostatnich mostków, tam gdzie już nie było tak imponująco wielkich skalnych ścian dookoła.
Wąwóz Turda – informacje praktyczne
Jadąc z kopalni będziecie mieć bliżej podjechać drogą, którą w pewnym momencie z asfaltu przechodzi na szuter. Jeśli jednak nie chcecie jechać taką drogą jest też opcja dojazdu asfaltem, ale nieco dłuższa. Polecamy parkować możliwie blisko szlaku – nie przy punkcie widokowym (jest z niego tyrolka na dolny parking), ale też nie na dolnym parkingu ze straganami i budkami z jedzeniem. Na końcu jest jeszcze jeden parking, znacznie mniejszy. Wejście na szlak jest płatne 4 RON / 2 RON dzieci (kupuje się w automacie). Są też bezpłatne mapki.
Więcej wpisów z Rumunii? Zapraszamy tutaj.

































