Home PodróżePolska Szlak Wokół Tatr – wycieczka rowerowa

Szlak Wokół Tatr – wycieczka rowerowa

by Kasia

W tym roku wycieczki rowerowe przeżywają u nas prawdziwy renesans. Po przejechaniu kilku odcinków Wiślanej Trasy Rowerowej, kręceniu się w Parku Mużakowskim i w Dolinie Baryczy przyszedł czas na chyba najbardziej widokową trasę w Polsce. A na pewno z najpiękniejszym widokiem na Tatry. Zabieramy Was na Szlak Wokół Tatr.

Nasza rowerowa mania tak naprawdę nie wybuchła nagle w tym roku. Od dawna całą rodziną uwielbiamy wycieczki rowerowe. Malwinka jak tylko jako tako nauczyła się chodzić, od razu wskoczyła na rowerek biegowy, a potem dzięki temu bez problemu błyskawicznie nauczyła się jeździć na normalnym rowerze.
Jednak nasze dotychczasowe wyprawy to zazwyczaj krótkie wycieczki do Tyńca i codzienne wyprawy do przedszkola.

Dziecko na rowerze – zobacz nasze wycieczki rowerowe TUTAJ

W tym roku jednak zaczęliśmy z przytupem i wreszcie wyruszyliśmy w Polskę, z rowerami zapakowanymi na bagażnik samochodu.

Szlak Wokół Tatr

Oczywiście nie zaplanowaliśmy przejechania całej trasy. To spory odcinek i opierając się na relacjach innych, całkiem dobrze przygotowany. Oczywiście na odcinkach, które już powstały (kolor zielony).

Jaka trasę wybrać? Na pewno pomocna będzie strona http://www.szlakwokoltatr.eu Na początek wybraliśmy trasę główną, prowadzącą po nasypie dawnej kolejki. Po dotarciu na miejsce, zaczęliśmy od porzucenia samochodów przy Zakopiance, tuż przy salonie Opla, w ślepej uliczce równoległej do Zakopianki. Tutaj też dociera trasa rowerowa – jest tablica z mapką. Początek trasy prowadzi przez las, ale już wkrótce zaczynają się ładne widoki.

Trasa rowerowa jest poprowadzona dawnym nasypem linii kolejowej Nowy Targ – Sucha Hora. Kolej pojawiła się tutaj w 1904 roku. Ostatnie tory zdemontowano w 1991 roku. Dzięki temu na trasie mamy niesamowicie malownicze mosty kolejowe i opuszczone budynki dawnych dworców kolejowych.

Tuż przy ścieżce jest też tablica z informacją, że 13 września 1944 robi rozbił się tu, na nasypie kolejowym amerykański bombowiec.  Na szczęście załoga zdążyła się ewakuować.

Po drodze mamy kilka miejsc, gdzie możemy uzupełnić zapasy. Mamy stacje benzynową (jest toaleta) jest też restauracja i sklep (niestety w niedzielę z zakazem handlu będzie zamknięty).

W miejscowości Podczerwone jest nawet bar dla rowerzystów. Po drodze mamy jeszcze kilka miejsc odpoczynku. Jeden z większych jest tuż przy granicy ze Słowacją – Sucha Hora. A tam informacje o przepisach rowerowych obowiązujących u naszych sąsiadów. Jest tam nawet mini słownik przydatnych zwrotów!

Pamiętajcie, na Słowacji obowiązkowy jest kask rowerowy!

Planując tu wycieczkę możecie przejechać aż do miejscowości Dolny Kubin na Słowacji. Ale to już spore wyzwanie. Znacznie bliżej jest do Trsteny ( od granicy to ok 15 km).  Jednak tym razem, jadąc z dzieciakami i mając atrakcje w postaci przebitej dętki, przejechaliśmy tylko do pierwszej wiaty piknikowej na Słowacji. Nie bardzo chciało się nam jechać kolejne kilometry do najbliższego miasteczka, mając w perspektywie powrót całą grupa i przejazd tą samą trasą. Okazało się że to błąd. Pamiętajcie – wracając, praktycznie cała trasa jest lekko z górki, więc powrót jest lekki jak nigdy!

Trasa Wokół Tatr – informacje praktyczne

Przejechaliśmy w sumie około 50 km na Trasie Nowy Targ – Ludźmierz – Rogoźnik – Stare Bystre – Czarny Dunajec – Podczerwone – granica i z powrotem.
Możecie zaplanować przejazd i powrót na trasie – Nowy Targ – Trstena jednak to już ok 80 km w obie strony. Jednak możecie zrobić tak jak my i po prostu przejechać kawałek za granicę ze Słowacją, albo do najbliższej miejscowości Liesek (ok 10 km od granicy).


Start przy drodze krajowej 47, czyli Zakopiance. Za hotelem Skalny Dworek – parkowaliśmy w ślepej uliczce, mijając po drodze salon Opla. Startując tutaj do granicy macie ok 21 km.

Jak zawsze z dzieciakami polecamy wyruszać w większej grupie. Dzieci mają towarzystwo i się dopingują do jazdy. My tym razem znowu wyruszyliśmy z silną ekipą z bloga Gdzie jest maluch. Malwinka przejechała drugą w swoim życiu granicę na rowerze. Pierwsza była z Niemcami. Jaka będzie następna?

Pamiętajcie - przekraczając granicę musicie mieć dokument tożsamości dziecka (paszport lub dowód). Pamiętajcie też o podstawowym wyposażeniu naprawczym dla rowerów. Tym razem znowu trafiła się nam przebita dętka...

Gdy będziecie na trasie w niedzielę, kiedy są zamknięte sklepy, zaopatrzcie się w zapasy – z otwartych miejsc będzie tylko sklep na stacji benzynowej i dwa bary po polskiej i słowackiej stronie.

LINKI

Opisy tras znajdziecie TUTAJ

https://www.rodzinniedookolaswiata.pl/2019/05/tatry-z-dziecmi-szlak-rowerowy-woko.html

https://www.znajkraj.pl/rowerowa-wycieczka-dookola-tatr

https://polskapogodzinach.pl/rowerowy-szlak-wokol-tatr/

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci