Home PodróżePolskaDolny Śląsk Trójgarb i wieża widokowa – odkrywamy Dolny Śląsk

Trójgarb i wieża widokowa – odkrywamy Dolny Śląsk

by Kasia

Pierwszy dzień naszej wizyty na Dolnym Śląsku to odkrywanie ciekawostek we Wrocławiu. Po takiej dużej dawce miejskich atrakcji silnie odczuliśmy potrzebę wyruszenia na jakiś szlak do lasu. Możliwości było kilka, ale skoro nasz kolejny punkt wycieczki to Wałbrzych, Trójgarb i wieża widokowa wydawały się celem idealnym.

W okolicach Wałbrzycha mieliśmy w sumie jeszcze jedną ciekawą wieże widokową. To Borowa, najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich), jednak gdy porównaliśmy czasy dojścia na szczyt, zdecydowanie wygrał Trójgarb.

Jak zawsze korzystaliśmy z niezawodnych opisów na blogu Hasające Zające. Justa i Krystek wyjątkowo precyzyjnie opisują swoje wycieczki – Borową znajdziecie tutaj, a Trójgarb tutaj.

Trójgarb – szybka wycieczka z Lubomina

Na Trójgarb wiedzie kilka szlaków, jednak nam wyjątkowo zależało na krótkim przejściu. Idealnie pasowała nam trasa z Lubomina, którą i tak możemy znacznie skrócić.

Total distance: 4973 m
Max elevation: 778 m
Min elevation: 495 m
Total climbing: 265 m
Total descent: -300 m
Total time: 01:38:38
Download file: pl-ds-Trojgarb-kasai.eu.gpx

Złoty szlak na Trójgarb zaczyna się już w miasteczku. Najpierw musimy gdzieś zaparkować. Pierwszy parking po lewej stronie jest chyba bezpłatny. Jednak samochodem możemy dojechać jeszcze dalej. Wąską drogą wspinamy się coraz wyżej, aż do ruin bacówki. Po drodze mijamy sporo tablic z zakazem parkowania. Jest też informacja, że na końcu czeka nas płatny parking – 10 zł za cały dzień.

Faktycznie teren przy ruinach Bacówki pod Trójgarbem jest dość spory i przygotowany do parkowania samochodów. Jednak tym razem nie zapłacimy. Jest już po godzinie 18:00 i nasz samochód jest jedyny tutaj.

Z parkingu możemy ruszyć do góry szlakiem zielonym ( zaczyna się schodkami przy bacówce), albo żółtym ( jego początkiem jest wąska ścieżka tuż przy skarpie, która powstała po przygotowywaniu parkingu, po prawej stronie od bacówki i od zielonego szlaku).

Za radą Hasających wybieramy szlak żółty i to jest bardzo dobry pomysł.
Czasu mamy mało, więc radośnie pomykamy do góry, choć ścieżka cały czas pnie się radośnie do góry, a nam momentami brakuje oddechu.

Pierwszy charakterystyczny punkt to połączenie się szlaków zielonego i żółtego. Niestety od tego miejsca, tak jak informują znaki, czeka nas jeszcze około 20 minut wędrówki cały czas do góry.
Tutaj zaczynają się też wreszcie widoki.

Charakterystyczna góra z krzyżem to Chełmiec – jest tam też maszt radiowy i  metrowy krzyż.

Jeśli się spodziewacie, tak jak my, że w trakcie wędrówki widok majaczącej wieży na Trójgarbie będzie tam towarzyszył, to rozwiewamy te wątpliwości. Nic nie widać…

Kolejny charakterystyczny punkt to zejście się następnych szlaków prowadzących na Trójgarb. A wieży nadal nie widać.
Na szczęście od tego miejsca już jest niedaleko i pomiędzy drzewami wreszcie widzimy wielką konstrukcje.

Trójgarb i wieża widokowa

Teren na szczycie jest ciekawie zagospodarowany. Są tablice edukacyjne, zadaszona wiata piknikowa i kilka miejsc do siedzenia i stolików.
Podobnie jak sama wieża, tak też stoliki czy wiata piknikowa jest z motywem trójkąta.

Na wieży jesteśmy sami. W weekendy są tutaj podobno tłumy. My w środku tygodnia, po godzinie 18 spotkaliśmy na trasie 3 rowerzystów i około 5 osób, które wędrowały zapewne za zachód słońca.

Widoki z wieży oczywiście cudowne, choć niestety lekka mgiełka nie pozwalała zbyt dobrze zobaczyć okolicy.

Na parking schodzimy teraz zielonym szlakiem. To wyjątkowa droga poprowadzona tuż nad wąwozem, ale z małymi dziećmi nie polecam. Ścieżka wije się po stoku i momentami jest dość stromo.
Nie jest to może bardzo trudny szlak – ja z moimi powypadkowymi kolanami dałam radę, ale uprzedzam, żebyście wiedzieli co tam na Was czeka.

Tutaj też polecam buty z dobrą podeszwą, mogą być też przydatne kijki.

Trójgarb – informacje praktyczne

Nasza trasa

Startowaliśmy z Lubomina, z parkingu przy ruinach bacówki. Zaczynaliśmy żółtym szlakiem a schodziliśmy do parkingu zielonym. Całość to około 5 km i trasa zajęła nam 1,5 godziny, z dość długim podziwianiem widoków na wieży.

Dla tych co zbierają pieczątki z wież – pieczątka jest w wiacie piknikowej.

Dolny Śląsk i Wrocław odkrywaliśmy przy współpracy z Dolnośląską Organizacją Turystyczną, i muszę Wam powiedzieć, że było to najbardziej aktywne i ciekawe 5 dni w tym roku!

Więcej ciekawostek z Dolnego Śląska znajdziecie u nas TUTAJ

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

5 komentarzy

Przemysław 29 czerwca 2021 - 19:51

Super ta wieża i widoki z niej :)

Odpowiedx
Kasia 29 czerwca 2021 - 20:02

Też mi sie podoba! I ta konsekwencja projektu spójnego z nazwą :)

Odpowiedx
Magda 29 czerwca 2021 - 20:04

Niby krótka wycieczka a ile zdjęć ;)

Odpowiedx
Kasia 29 czerwca 2021 - 20:06

hmm… no właśnie. Właściwie w drodze na wieże prawie nie robiłam zdjęć, a potem jakoś tak kilka się zrobiło ;)

Odpowiedx
Karolina z RudeiCzarne.pl 29 czerwca 2021 - 21:42

Ależ kusicie tym Dolnym Śląskiem! Muszę się w końcu tam wybrać!

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci