W ten weekend zdecydowanie pokonała nas pogoda… Zamiast wyruszyć na wycieczkę przy 20 stopniowym mrozie, postanowiliśmy zaszyć się w muzeum. Do Fabryki Schindlera wybieraliśmy się już od bardzo dawna. Ale odstraszały nas nieprzebrane tłumy które się tam przewijały. Ale skoro tłumy, to tylko potwierdzało, że to miejsce naprawdę warto zobaczyć.
[srandom=113,64,6,6,n,center]
Faktycznie potwierdzamy – jeśli jeszcze nie byliście – polecamy. Zachwyca wszystko – sposób aranżacji, dostępność, pomysłowość przedstawienia całej kolekcji. Jeśli jednak można pogrymasić, to w kilku miejscach brakowało nam podpisów pod zdjęciami. Stare zdjęcia z Krakowa, budynki w trakcie budowy – aż się prosiły o podpis – zawsze można było zgadywać, ale kilku miejsc niestety nie rozpoznaliśmy…
I jeszcze dobra rada na koniec – tłumów nie było – ale chyba lepiej zarezerwować bilety przez internet (z formularza na 4 dni wcześniej, jeśli jednak tak jak my, dzień wcześniej – trzeba wysłać wiadomość na adres: [email protected] – otrzymamy wtedy potwierdzenie na @)

2 komentarze
Jak mówicie, że warto, to ja tam pójdę w marcu!
Jak będziecie w Krakowie, to zapraszamy na kawę ;))