Widzieliśmy już większość Dolinek Krakowskich. Przegląd zaczęliśmy od tych najbardziej znanych, więc wydawało się, że żadna następna nas już nie zaskoczy. A tu nagle niespodzianka – Dolina Racławki zachwyciła nas ogromnie i na sto procent jeszcze tam wrócimy!
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!


Nasza wycieczkę zaczynamy we wsi Dubie. Parking jest po lewej stronie na skraju wsi, na lekkim zakręcie za kamieniołomem. Bądźcie uważni bo my początkowo nie zauważyliśmy.
Jesteśmy pod wrażeniem jak dokładnie są opisane tutaj szlaki. Na trasie spotkamy tablice z ciekawostkami – każda ma numer, więc łatwo się zorientować gdzie jesteśmy. My ruszyliśmy na jeden z dłuższych, 6. kilometrowy szlak niebieski.


Dolina Racławki – trasa niebieska
Jak widzicie na mapce trasa usiana jest tablicami informacyjnymi. Są też dwa mostki i praktycznie cała doskonale nadaje się na wycieczkę rowerową (no może z wyjątkiem Wąwozu Stradlina, choć to właśnie tam spotkaliśmy na rowerach dziarskich pięćdziesięciolatków).






Najbardziej urzekł nas magiczny las i pokazujące się między drzewami spore skałki. Na trasie towarzyszy nam cały czas rzeka Racławka.




Jednak najciekawsze miejsce jest tam, gdzie ścieżka wspina się na spore wzniesienie i ze stromego urwiska możemy popatrzeć na rzekę.





Wąwóz Stradlina w Dolinie Racławki
Nasza niebieska trasa ma na końcu pętelkę. My skręcamy od razu w prawo – do Wąwozu Stradlina. Tutaj też widoki zachwycają.




Naszym celem jest zobaczyć punkt 13 – czyli odsłonięcie osadów jurajskich. Jednak żeby je zobaczyć, trzeba trochę zboczyć ze szlaku w prawo. Wypatrujcie tych skałek miedzy drzewami!




Trzeba przyznać, że nasz prawie już dwuletni szkrab przeszedł większość trasy na własnych nogach. Dopiero gdy ścieżka poprowadziła nas po kamieniach wzdłuż rzeki, Marek zamontował Malwinkę w nosidełku.







Dolina Racławki zachwyca chyba o każdej porze roku. Jesienią pięknie będzie się czerwienić bukowym lasem, a na wiosnę pewnie pełno tu kwiatków. Teraz też spotkaliśmy ciekawe roślinki.





Jeśli uważasz, drogi czytelniku, że jeszcze jakaś mniej znana dolinka jest warta odwiedzin – daj nam znać :) Z doświadczenia wiemy, że temu co pokazują zdjęcia w internecie nie zawsze można wierzyć.
Przydatne Linki:
www.bialczynski.wordpress.com
http://dnidziedzictwa.pl/rezerwat-przyrody-dolina-raclawki/
http://bialczynski.wordpress.com/2011/04/21/dolina-raclawki-ze-stanislawem-pagaczewskim-i-profesorem-gabka/
http://www.odkryjmalopolske.pl/dolina-raclawki.html
http://forumjurajskie.pl/viewtopic.php?f=9&t=4200
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_przyrody_Dolina_Rac%C5%82awki
http://jurapolska.com/wycieczki/piesza_10032014_d1.php
http://szlakimalopolski.mik.krakow.pl/?szlaki=spacer-dolina-raclawki-trasa-z-dubia-do-paczoltowic
http://www.pascal.pl/atrakcja.php?id=58723
Dla przypomnienia, realizujemy nasz plan zobaczenia wszystkich Dolinek Krakowskich – odwiedziliśmy już Dolinę Bolechowicką, Kluczwody, Kobylańską, Będkowską i Eliaszówki.

Ciekawe miejsca pod Krakowem – odkrywajcie
z nami Dolinki Krakowskie



10 komentarzy
Świetne miejsce. Dzisiaj je odwiedziliśmy. Ale mam pytanie techniczne. Jakim sprzętem strzelacie foty? Bo są nieprzeciętne. I czy są obrabine przed publikacją. Bo nie mogę za nic w świecie wycisnąc takich z mojego aparatu.
Pozdrawiam
Daniel
Dziękujemy bardzo :) Zdjęcia robimy Canonem 550 i małym Lumixem. Choć do zdjęć takich jak w Dolinie Racławki to tylko lustrzanka i dobry obiektyw. Zdjęcia minimalnie obrabiam – zazwyczaj tylko lekko kontrast w… Picasa :) Na więcej nie mam niestety czasu :) Pewnie teraz jesienią jest tam pięknie w dolince… Pozdrawiam serdecznie!
Ja mam Canona 500 D i zakupilismy obiektyw Tamrona 18 – 270 bo kitowy nie wystarczał już i się zepsuł w końcu,.
No ale trening, trening, trening i bedzie dobrze.
Listopad już zaczyna trochę przygnębiać. Coraz mniej liści na drzewach, jedynie buki trzymają fason.
Pozdrawiam
I być może do zobaczenia na Małopolskich szlakach.
My też zmieniliśmy w końcu kitowy obiektyw – mamy teraz obiektyw Canon 17-55 (2,8). Kocham go ogromnie za to co potrafi ;) A w tej Dolinie jest takie magiczne światło, nawet w pochmurny dzień :) Pozdrawiam i dobrych zdjęć życzę!
dzięki za fotki i opis. Biegam tą trasą od 7 lat kilka razy w tygodniu :)
polecam jest jak z bajki o każdej porze roku.
Lewy
Cześć, dzięki za fotorelację sam byłem tam wczoraj i było pięknie – jesień w pełnej krasie.
Dziękuje za inspiracje!! Dzisiaj spacerowalismy ta traska z 2letnim maluchem. Troszke nosidlo, troszke nózki. Super traska:) Dzięki!!
Bardzo się cieszymy! A widziałaś nasze najnowsze odkrycia – te dolinki są jak nałóg – zobaczysz jedną, chcesz następne! Pozdrawiamy serdecznie i radosnych wycieczek życzymy!
Bardzo się cieszymy! A widziałaś nasze najnowsze odkrycia – te dolinki
są jak nałóg – zobaczysz jedną, chcesz następne! Pozdrawiamy serdecznie i
radosnych wycieczek życzymy!
Właśnie stamtąd wracamy :) Ślicznie :) Ale na tej niebieskiej pętelce przydałoby się odmalować oznaczenia :)