Home PoradyFinanse [FPFM] Wydajemy z głową!

[FPFM] Wydajemy z głową!

by Kasia

Pewnie większość z Was powie – jak wydawać to ja sama/sam wiem najlepiej. Ale jak wydawać pieniądze tak, aby wydać ich możliwie mało? Trudne? To naprawdę jest do zrobienia! Kolejny wpis z naszego cyklu Finansowanie Podróży, Finansowanie Marzeń [FPFM].

 

Na wstępie uczciwie muszę przyznać, że zawsze byłam oszczędna – albo jak wolą inni chytra. ;) Kilkanaście lat mieszkania w Grodzie Kraka tylko to podsyciło. Do dziś pamiętam refleksyjne stwierdzenie Karola – kolegi ze studiów i krakusa z urodzenia: „Jechać tramwajem? W sumie mogę iść na nogach – zaoszczędzę na bilecie”. Jak widzicie oddychając krakowskim powietrzem nie można być rozrzutnym. ;)

Ja rozrzutna jednak w pewnym sensie byłam. I nadal jestem. Nigdy nie stosowałam zasady tanio, jak najtaniej przy zakupie sprzętu sportowego, czy też takiego który jest potrzebny na wyjazdach. Jak więc to zrobić, żeby jednocześnie wydawać i mieć pieniądze?

1. Drogie znaczy lepsze?
Zgodzicie się pewnie, że nie zawsze. Ale drogie, porządne rzeczy kupione za połowę, czy też 1/3 swojej wartości – to już brzmi kusząco. Naprawdę warto poszukać okazji, żeby kupić dobrą, drogą rzecz, ale w możliwie dobrej cenie czy też na promocji. Super kurtka, śpiwór, buty w góry, fotelik rowerowy dla Malwy – na to zawsze musiały znaleźć się pieniądze. Ale nie kupowaliśmy w pierwszym lepszym sklepie, tylko sprawdzaliśmy ceny w internecie. Buty za 400 zł kupione za 100 zł? Super! Kurtka na narty za 300zł (po przecenie z 900zł) – fajnie – ale już „cywilny” płaszcz za taka cenę to dla mnie nie do pomyślenia!

2. Chcesz oszczędzać – kupuj ciuchy dobrej jakości
To w sumie taki slogan. Jednak całkiem niedawno namacalnie się o tym przekonałam. Malwinka ma bawełniane spodenki – w pierwszych chodzi już od kiedy skończyła 6 m-cy (ma teraz 2 lata – czyli nosi je ok 1,5 roku) – rosną chyba razem z nią. Wyglądają całkiem nieźle – pewnie dlatego, że mają metkę dość drogiej firmy. Drugie dostała niedawno. Nosi je ok 5 m-cy. Wyglądają fatalnie… sprane i z guzełkami. Kosztowały niewiele – ok. 10 zł. Pierwsze, znanej firmy były jednak tańsze – 5 zł. Tak, dobrze się domyślacie – były kupione w sklepie z tanią odzieżą. Tam właśnie ubieram siebie i Malwinkę. Fantastyczne rzeczy, w dobrym stanie, najczęściej jeszcze z oryginalnymi metkami i dosłownie nie do zdarcia za 5-10 zł? Tylko tam! To procentuje. Sporo kasy zostaje w kieszeni (ładne rzeczy dla dzieci są koszmarnie drogie), a Malwa jest ubrana ciekawie.

3. Kupuj używane sprzęty i… sprzedawaj!
Dodatkowo zadbasz też o środowisko naturalne. Już od dłuższego czasu, jeśli tylko jest okazja kupujemy do domu rzeczy używane. Na większą skalę zaczęło się przy kompletowaniu wyposażenia dla oczekiwanego niemowlaczka. I tym sposobem mieliśmy wózek, fotelik samochodowy i jeszcze kilka innych rzeczy w bardzo dobrym stanie i za pół ceny. Podobnie jest z przewodnikami czy mapami. Ale to nie koniec – gdy taka rzecz przestaje być potrzebna – sprzedajemy! I tu znowu procentuje kupowanie produktów znanych marek – nie ma problemu z ich późniejszą odsprzedażą, a jeśli mamy odrobinę szczęścia, to nawet na tym zarobimy. Tak było np. z wagą dla niemowląt: kupiona za 80zł, sprzedana za 100zł… i trzeci właściciel dostał ją jeszcze z kilkumiesięczną gwarancją.

4. Kontrola wydatków
Gdy nauczymy się kupować z głową, a nie pod wpływem impulsu, teoretycznie nie musimy zapisywać naszych wydatków. Przecież robimy je świadomie, prawda? Tak myślałam kiedyś, teraz zmieniłam zdanie! Jakiś czas temu zainstalowaliśmy na wszystkich telefonach i tabletach MoneyZoom i szczerze polecam podobną aplikację* – na prawdę otwiera oczy na co i gdzie w większości idą nasze pieniądze.
* MoneyZoom niestety nie możemy polecić – jakieś 2 m-ce temu aplikacja przestała poprawnie działać, zrobił się z tego „abandonware” porzucony przez twórców i pewnie wkrótce całkiem padnie.

5. Nie rezygnuj z wyjść – jednak szukaj darmowych imprez
Szczególnie latem to temat aż nie do ogarnięcia! Darmowe kino plenerowe, koncerty, otwarcia wystaw – naprawdę czasem aż trudno się zdecydować gdzie iść, a wszystko bezpłatne!

6. Podróżuj tam gdzie akurat jest promocja na loty
To nie tylko nasz patent. Spotykamy coraz więcej ludzi, którzy podróżują i właśnie tak układają realizowanie swoich marzeń. Robią to niejako pod dyktando linii lotniczych. Ale paradoksalnie może nam to pokazać nowe miejsca do odkrycia. Niedawno był okazyjny przelot na Andamany… jakoś nigdy nie myślałam że tam chcę polecieć ;) A wyszukiwać promocje jest teraz bardzo łatwo – portale w stylu Mleczne Podróże, Fly 4 free, Superlot codziennie wrzucają kilka propozycji.

7. Kursy i zajęcia – to nie musi być drogie!
Jakiś czas temu odkryłam osiedlowe domy kultury. Okazuje się, że są tam nie tylko zajęcia dla seniorów i małych dzieci. W tym momencie chodzę tam na zajęcia fitness i angielski. Cena? To jedna trzecia tego co musiałabym zapłacić chodząc do prywatnej szkoły angielskiego czy modnego klubu fitness.

8. Bla bla car
Już dawno słyszeliśmy o portalu Bla Bla Car gdzie można szukać taniego przejazdu lub też zabrać kogoś do swojego samochodu i dzięki temu zmniejszyć koszty przejazdu. W końcu Marek się zarejestrował i okazało się że to działa. Do tej pory korzystaliśmy jako Ci którzy zabierają, ale może też kiedyś skorzystamy jako pasażerowie. Idea jest prosta – rejestrujesz się, zaznaczasz gdzie chcesz jechać i szukasz kogoś kto tam jedzie. Na pewno jest szybciej niż autobusem czy pociągiem i taniej. Trasa Rzeszów – Kraków – w 1:20, za jedyne 20-25zł.

9. Outlety
Nawet tak oszczędni jak my czasem potrzebują kupić buty, kurtkę, spodnie narciarskie. Oznaczało to często czekanie na przeceny. Teraz mamy w Krakowie sklep gdzie przez cały rok znajdziemy dobre oferty. Praktycznie już nigdzie nie szukamy butów tylko tam. A jeśli jeszcze jest to okres masowych przecen to korzystamy jeszcze bardziej. Buty na zimę dla Maliwnki za 40 zł (przecenione z 110 zł), dla Marka za 100 zł (przecenione z 320 zł) – kuszące prawda?

10. Kupuj tanio i pomagaj jednocześnie, czyli sklepy charytatywne
Ostatnio przeczytałam o kiełkowaniu inicjatywy którą znamy choćby z Anglii – sklepy charytatywne. W Krakowie są już dwa takie sklepy, w całej Polsce najwyżej kilka. Ogromnie nam się podoba taki pomysł. Chyba wszyscy mamy często w domu rzeczy już nie potrzebne ale w dobrym stanie. Szukać kupca na nie nie każdy ma czas, a wyrzucić szkoda. Wtedy można zanieść do takiego sklepu. Ktoś ucieszy się, bo kupi tanio, a pieniądze będą przeznaczone dla potrzebujących.

A dla tych, którzy opanowali już przemyślane wydawanie pieniędzy zapraszamy do przeczytania naszych rozważań o OSZCZĘDZANIU.

Nie my pierwsi wpadliśmy na pomysł takich wpisów – świetne teksty znajdziecie też tutaj:
careerbreak.pl
lukaszsupergan.com
jakoszczedzacpieniadze.pl/101-sposobow-na-oszczedzanie-i-zarabianie
dalekoniedaleko.pl
jakoszczedzacpieniadze.pl/107-porad-oszczedzanie-pieniedzy
karolinapatryk.pl/blog/zarabianie-w-internecie/skad-wziac-pieniadze-podroze/
I jeszcze fantastyczny kalkulator od Wędrownych Motyli z Gdzie Wyjechać.pl

A na koniec jeszcze coś. Nie rezygnujcie z marzeń i uszczęśliwiania siebie. Jeśli są to podróże – super. Ale jeśli jest to wyjście na kawę czy kupno nowej sukienki – też fajnie! ;) Życie jest zbyt krótkie żeby rezygnować z marzeń lub trwonić go na półśrodki…

A jakie Wy macie sposoby na oszczędzanie? Podzielcie się z nami w komentarzach. :)

Wszystkie nasze pomysły na oszczędzanie, zarabianie i pomnażanie znajdziesz w cyklu Finansowanie Podróży, Finansowanie Marzeń. Do tej pory opublikowaliśmy poradniki na temat oszczędzania, wydawania i zarabiania. Zapraszamy też do dzielenia się własnymi patentami i pomysłami w komentarzach.
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

5 komentarzy

Łukasz 30 stycznia 2015 - 1:13

Z wieloma punktami mamy bardzo podobnie, jedynie sklepów z tanią odzieżą jeszcze nie odkryliśmy. Szukanie promocji lotniczych jest na porządku dziennym, a podczas podróży bardzo często korzystamy z gościnności couchsurfingowej społeczności.
Co do samych oszczędności, parę lat temu wprowadziliśmy regularne wpływy na poczet biletów lotniczych, więc jak tylko pojawia się jakaś super oferta, nie zastanawiamy się czy będzie z czego spłacić kartę kredytową ;)

Odpowiedx
Kasia 30 stycznia 2015 - 10:08

A my jakoś nie możemy przekonać sie do couchsurfingu… Może kiedyś :) A pomysł z osobnym kontem tylko na zakup biletów doskonały :) pozdrawiamy!

Odpowiedx
Łukasz 1 lutego 2015 - 0:00

Nasza przygoda z CS trwa już prawie 5 lat, ciężko nam było uwierzyć w tę ideę na początku, a teraz nie wyobrażamy sobie wyjazdu bez spotkania z Couchsurferami. Odkąd jesteśmy w trójkę, jest jeszcze ciekawiej, więc szczerze polecamy ;)

Odpowiedx
ania243 3 lutego 2015 - 11:15

Bardzo fajny tekst, wiele pomysłów nam się pokrywa – m.in, sklepy z tanią odzieżą – wiem, że niektórzy mają rózne zdania na ten temat, ale u nas się sprawdza -m.in. sukienki na bale przebierańców do przedszkola za 5 zł, zamiast 70 w sklepie, bluzeczki, leginsy itp, zwłaszcza przy 2 dziewczynkach polecam :).
Sklepy charytatywne odkrylismy jeszcze podczas wyjazdów w czasach studenckich do Anglii, póżniej sprawdziły się podczas 2letniej przygody w Szwajcarii i Francji – kupilismy m.in. piekne skórzane meble wypoczynkowe za 200 CHF, nosidło turystyczne za 3 CHF, kombinezon zimowy nieużywany za 1,5 EUR…

Naszym sposobem na wygospodarowanie gotówki jest przeznaczanie „dodatkowych” funduszy na wyjazdy – wszelkiego rodzaju premie w pracy, odpisy podatkowe, etc. – z góry zakładamy, że jesli cos „wpadnie” do budzetu możemy wydać na wyjazd.

Ponadto w zeszłym roku obchodzilismy okrągłą rocznicę urodzin, więc nie chcielismy żadnych prezentów dla siebie nawzajem, tylko przeznaczyliśmy tę kwotę na wyjazd.

Odpowiedx
Jaddiczka 3 marca 2015 - 14:15

Ja ostatnio zaczęłam od gracać moje mieszkanie i np. znalazłam starą kierownicę do gier mojego. Poszła na allegra za prawie 100 pln i to było fajne:] także polecam próbę sprzedaży wszystkiego co jest i będzie niepotrzebne.

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci