Dzięki Darkowi – znajomemu Marka wyruszyliśmy w na dwa dni do Zakopanego – a dokładnie do Chłabówki.  Wyprawa była liczna – ok. 20 osób.  Niestety nie było błękitnego nieba i słońca – ale za to bardzo wytrwale padał śnieg. W sobotę byliśmy w Dolinie Kościeliskiej. W niedziele śniegu było już ok. 20 cm – z pewnym trudem wydostaliśmy się do głównej drogi (wielkie dzięki dla Wojtka za pomoc w pchaniu autka po lodzie).

Po drodze do Krakowa  odwiedziliśmy piękne drewniane kościółki w Dębnie i w Łopusznej. Polecamy taki wyjazd – można naprawdę odpocząć, a jedynym minusem może być  cena – zakopiański nocleg kosztował nas niewiele mniej niż niedawno w centrum Rzymu. ;)

Zakopane - odśnieżanie Mruczusia


Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)

Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!

Aktualizacja: Darek wrzucił zdjęcia. :))

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

2 komentarze

Stasieczka 14 grudnia 2009 - 10:36

Do twarzy Wam być właścicielem takiej „chaty” ….
A zdjęcia są piękne i piękna zima …

Odpowiedx
Marek 15 grudnia 2009 - 19:21

Oj zima była straszliwa – ledwo się udało wyjechać… a 10km za Zakopanym jak nożem uciął: przestało padać, droga czarna :))

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci