Ciekawi jesteśmy czy te informacje praktyczne komukolwiek się przydadzą. Mamy wrażenie, że Kanada rzadko wybierana jest jako miejsce na wycieczkę – świadczy o tym choćby znikoma ilość relacji w sieci. Może jednak ktoś skorzysta :)IMG_8744


Ubezpieczenie
Wybierając się w podróż z małym dzieckiem nie możemy zapomnieć o ubezpieczeniu. Szczególnie w Kanadzie jest to istotne – wizyty u lekarzy są tam bardzo kosztowne (LP podaje, że często mamy już na rachunku $500 jeszcze zanim nas zobaczy nas lekarz… takie szpitalne „trzaśnięcie drzwiami”).

A z maluchem może być rożnie: katar, gorączka – niby prosta wizyta, a zrujnować kieszeń może. W naszym przypadku wybór jest prosty – wybieramy Compensę. Robimy to od lat i przywiązanie procentuje. Po pierwsze mamy przemiłą panią, która zawsze znajdzie dla nas dobrą cenę na każdy kraj. Druga sprawa, że jeszcze nigdy, odpukać, się nie przydało. Oby tak dalej… zaczynamy to traktować jak amulet. ;)

IMG_9514

W krajach z tak kosztowną opieką medyczną, jak Kanada i USA, ważne są dwie sprawy:

  • wysoka kwota ubezpieczenia,
  • bezpośrednie rozliczenie między ubezpieczalnią i lekarzem/szpitalem.

Tym razem doszliśmy do maksimum dostępnego w ubezpieczeniu turystycznym, czyli po 500tys. na osobę (co i tak wymagało zgody centrali). Dodatkowo przy płatnościach powyżej €100 ubezpieczyciel rozlicza się bezpośrednio (poniżej tej kwoty płacimy sami, a po powrocie dostajemy zwrot na podstawie rachunku). Za takie ubezpieczenie dla 3ch osób na 11 dni zapłaciliśmy nieco ponad 300zł (w tym ubezpieczenie bagażu i OC).

Oferowane u nas ubezpieczenia mają jednak kilka wad, które przy wyjątkowo dużym pechu mogą okazać się poważne:

  • kwota ubezpieczenia, choć wydaje się wysoka, to przy poważniejszym wypadku mogła by się okazać niewystarczająca,
  • umowę ubezpieczenia trzeba zawrzeć w formie pisemnej (choć może da się to zrobić online – nie analizowaliśmy aż tak szczegółowo ofert),
  • i trzeba to zrobić przed rozpoczęciem podróży.

Okazuje się, że za niewiele większą kwotę można wykupić ubezpieczenie za granicą pozbawione powyższych wad. Np. w polecanej przez Lonely Planet firmie World Nomads. Poniżej prosty kalkulator składki ubezpieczenia:

W naszym przypadku wychodzi €117 za ubezpieczenie na 3,5 mln € i €127 w wersji bez limitu. :)

Lotnisko
Lecąc do Kanady sprawdziliśmy, że nie wolno wwozić jedzenia – owoców, mięsa, produktów mlecznych. Podobnie jak w Japonii. Potwierdziła to też Pani Ewa, mieszkanka Toronto, którą poznaliśmy w samolocie. A jak to w praktyce wygląda? Pozbyliśmy się jedzenia (banany itp) został nam tylko jogurt Malwinki. Na szczęście nikt się nim nie zainteresował.
Jednak największe zaskoczenie czekało na nas przy taśmie z bagażami – wózki są płatne! Nie jest to duża kwota ($2), ale na żadnym innym lotnisku się z tym nie spotkaliśmy!IMG_0100

Samochód
Korzystaliśmy z wynajmu przez poleconego pośrednika (dzięki jeszcze raz Michał!) – Rentalcars.com. Co ciekawe, tak rezerwując zapłaciliśmy taniej niż gdyby zrobić to bezpośrednio w tej wypożyczalni, z której ostatecznie mieliśmy auto. Zapłaciliśmy 1330zł w Rentalcars + $132 bezpośrednio w Budget (za fotelik dla Malwiny i dodatkowe ubezpieczenie).IMG_9267

Paliwo – taniej niż w Polsce, drożej niż w USA. Sporym zaskoczeniem były dostępne rodzaje paliwa – 87 oktanów to standardowe, 91 to super-hiper. A najbardziej wypasione, dostępne na nielicznych stacjach, to 94. Dla niewtajemniczonych: u nas najniższa liczba oktanów to 95. Dodatkowo po paliwie kupionym gdzieś na prowincji samochód ledwie ciągnął ;) To nie tylko u nas paliwo jest chrzczone? ;)

łosie w Kanadzie

Przepisy i kontrola policji. Trzeba pamiętać żeby zjechać na sąsiedni pas widząc na poboczu samochód policyjny na sygnale. W Quebec widzieliśmy nawet tablice przy drodze o tym informujące. Widzieliśmy też kilka razy kontrole radarowe na autostradzie.

Noclegi

HamiltonHamilton Guest House ($80 za dwie noce) mamy pokój na dole, ale plusem jest ogromna kuchnia. Czysto. Kawa, herbata, płatki śniadaniowe gratis, internet, ręczniki. Są też przyprawy i pełne wyposażenie kuchni. Bezpłatnie też pranie i suszarka. Łazienka jest wspólna. Na głównym poziomie kuchnia mniejsza, ale piękny salon. Sam pokój – niby ok, ale nie zachwyca. Dla mnie najgorsza była pościel – foliowe poduszki i materac…

IMG_7621

Kingston – fantastyczna Stephany i jej śliczny dom. Nasz pierwszy nocleg z sieci Airbnb (€50 za jedną noc). Rewelacja – mamy sypialnię z gigantycznym łóżkiem, łazienkę i dostęp do kuchni, internet, ręczniki. Pani bardzo sympatyczna, a Malwina zachwycona kotem. Dom bardzo ładny i czysty.

IMG_7970 IMG_7978 IMG_7984

Quebec City – mieszkanie kawałek od centrum (10 min. samochodem), ale tuż przy zjeździe z autostrady – też z sieci Airbnb (€100 za pierwsze dwie noce, €49 za trzecią). Pokój na parterze, duża łazienka, dostęp do kuchni, ręczniki, internet, pralka i suszarka. Martin upiekł rano chleb i poczęstował nas robionym przez siebie piwem.

Tadoussac – hotel Sous la croix ($83 za noc). Dostaliśmy cudowny pokój z widokiem – chyba dzięki Malwince. Bardzo czysto, pokój z łazienką, są ręczniki i suszarka, internet. Na piętrze lodówka i mikrofalówka. Jest też wyposażona kuchnia obok recepcji. Niestety kawa płatna. To jeden z najtańszych noclegów w tej miejscowości.

P1450142

Ottawa – przedmieścia – znowu przez sieć Airbnb (€37 za noc). Bardzo miła pani. Mamy pokój z wygodnym łóżkiem, dostęp do kuchni, internet i oczywiście możliwość zrobienia prania i wysuszenia. Pani ma wielkiego psa – nie przeszkadza, ale zapach jest specyficzny.

HuntsvilleMotel 6 – pokój za ok. 244zł ($79). Standard bardziej hotelu niż motelu – coś jak u nas Campanille. Duży pokój i łazienka, suszarka, lodówka. Na dole mikrofalówka. Rano bezpłatna kawa przy recepcji. Pralnia płatna.

Toronto – dwa noclegi. Znowu Airbnb (€66 za dwie noce) – bardzo miłe małżeństwo. Coś na zasadzie B&B. Pokój z dużym łóżkiem, kuchnia z wyposażeniem, łazienka. Gospodarz piecze chleb rano :) Jedyny minus to płatne pranie i suszenie – $4.

Zakupy
Spożywcze kupowaliśmy w Walmart, Food Basics i No Frills. Zmuszeni też byliśmy zaglądnąć do Iga – w środku coś jak nasza Alma, a ceny razy trzy.

Syrop klonowy kupowaliśmy na bazarze rolniczym w St. Jacobs. W zwykłym sklepie cena też ok, ale w dużych, szklanych butelkach. W sklepach dla turystów nie polecamy (2-3 razy drożej).

Syrop klonowy to chyba jedna z lepszych pamiątek z wyjazdu do Kanady. Syrop i dziesiątki rzeczy z syropem – ciastka, herbata, czekoladki… My niezmiennie zawsze szukamy magnesów na lodówkę. Jaki symbol Kanady byłby najlepszy na magnes? Liść klonowy, łoś, niedźwiedź, Wodospad Niagara, bóbr, inukszuk? Możliwości jest wiele :) Fajną pamiątką mogą być też tradycyjne wyroby indiańskie – łapacz snów, totem. Podobno takich pamiątek warto szukać w ciasnych uliczkach Quebec City.

P1430922

Na każdej wycieczce znajdujemy nasze ulubione ciastka. Tym razem były to obłędnie czekoladowe, coś jak nasze pieguski. Mniam. Najtaniej w Walmarcie – ok 2$ na promocji.

Wstępy
Do kilku atrakcyjnych miejsc wstępy były bezpłatne – wodospady Montmorency, kładki na skałach w Todessac.

IMG_8205 P1450037

Wstęp był w Kanionie św.Anny pod Quebec City (12$ od osoby) i uwaga – jesienią od 9-16.00.

P1450346

Płatne są też Parki – Aloquin 16$ od samochodu, Georgian Bay Island – 15$ od osoby (przepłynięcie na wyspę + wstęp do parku).

P1450756 P1450793 P1450885IMG_9363 IMG_9556 P1460003 P1460130

Muzeum Bella to koszt 6$.

IMG_0010
IMG_9994

Niestety pogoda pokrzyżowała nasze plany i nie wyjechaliśmy na wieżę CN Tower (25$) i nie popłynęliśmy na Toronto Islands.

Jedzenie
Jak Kanada to burgery. Nawet Magda Gessler napisała, że najlepsze jadła w Hiszpanii i w Kanadzie. Szkoda że nie napisała gdzie… Jednak tam gdzie jedliśmy były faktycznie dobre. Może zbyt wielkimi smakoszami nie jesteśmy – najlepszy jak do tej pory zrobił dla nas znajomy Janusz na Foodstoku. W Krakowie ranking burgerów prowadzi Ania na blogu Dania kontra Ania – musimy się ruszyć i porównać. :)
Lokalną potrawę poleciła nam pani z Ottawy – Poutine – czyli w skrócie frytki polane gulaszem na winie i posypane kawałkami cheddara. Znaleźliśmy to tylko raz i było dobre :)

P1460506

Kiedy jechać
Znajoma Gosia z Kanady radziła wstrzelić się w termin: koniec września – październik. Początek września może być jeszcze gorący i duszny, 2ga połowa października to z kolei ryzyko zamieci śnieżnych ;).
Faktycznie ten termin polecamy – pogoda była fantastyczna – w dzień 18 – 20 stopni (rano ok. 10). Dodatkowy plus wyjazdu jesienią to kolory które aż oszałamiają. U nas też piękne są np.  Pieniny jesienią, Ale w Kanadzie tak kolorowo jest WSZĘDZIE. Nie ograniczają się też tylko do odcieni żółtego i rudego – jest masę czerwonych i różowych liści!

P1450880P1450790P1450866 IMG_9158 P1440653

POLECANE LINKI

To też może Cię zainteresować

6 komentarzy

Maro 18 czerwca 2014 - 10:33

Hej

Tytułem wyjaśnienia – w USA i w Kanadzie liczba oktanowa paliwa jest liczona wg całkiem innej normy. Różnica do „naszego”, to właśnie ok. 4 – 5 jednostek.

Odpowiedx
stock 29 lipca 2014 - 10:06

Cześć,

wielkie dzięki za praktyczny przewodnik. Też wybieram się do Kanady we wrześniu i też z maluchem (trochę większym, bo prawie dwuletnim). W ogóle zupełnie przypadkowo robimy z dziećmi te same trasy – Japonia, Oman i teraz Kanada. Zapraszam do relacji na moim blogu: stock.geoblog.pl

Odpowiedx
Kasia 29 lipca 2014 - 10:14

Hej! Bardzo się cieszę że jedziecie do Kanady! A trasy faktycznie podobne :) Jesienią my z kolei pojedziemy Waszym śladem ;) do Kambodży! Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedx
Antek Bijak 5 czerwca 2017 - 9:50

Z moich kanadyjskich doświadczeń: Toronto – warto odwiedzić CN Tower (ale nie jest to dla osób z lękiem wysokości – w szczególności szklana podłoga na dolnym tarasie widokowym – oczywiście jest to tylko kawałek ;))- polecam również górny taras – około 100 metrów nad dolnym. Tu niestety sporo zależy od pogody, dostępne widoki w załączeniu. Drugie miejsce w Toronto – Casa Loma. Kolejne – wyspa – z promu piękna panorama miasta. W Toronto jest oczywiście sporo muzeów i te również polecam. Jeżeli chcecie się wybrać nad Niagara Falls to jest na to w miarę tani sposób. Z różnych miejscowości są organizowane przejazdy do Niagara Falls Casino. W moim przypadku było to Waterloo. Zwykle są to soboty lub niedziele, ale jak poszukacie (np: http://www.yourcasinoexpress.com), to może w tygodniu też coś się znajdzie (byłem tam w 2006 – sporo mogło się zmienić). Wyjazd rano, koszt w obie strony 18 CAD (2006). Współpasażerowie to głównie emeryci, dla których kasyno jest jedną z rozrywek… Po przyjeździe na miejsce, idziemy do kasyna (trzeba się tam zarejestrować – w kasie na miejscu) i albo idziemy grać mając 15 dolarów na rozpustę, albo prosimy o zwrot gotówki i mamy 15 dolarów na lunch i idziemy oglądać wodospady. https://uploads.disquscdn.com/images/533078f8b7a73f98e7baa1bbd82cb2f58cbf14ac957dea0a3c7e5467b6ced684.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/0721cbe0e14d2b892b05f1382126016e4326d2d69286036adca7435569a5b040.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/d2d84121dbb500811b821e282a28ca197376714e7bb3eca39ed30f4cf10db888.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/cf23301d980458fdaf77f5eedb7c51f5c62f0792ca29ec8cd2959a13e32a90e5.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/007e53469edfe22bf406b18555029e5707ebd95b39de5e772cd0a77b718b4d98.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/fa239b4ff652b952f0d5c1e3c1820102c0d6c8f448030a35d54e146b067c8b83.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/85324ef954aa87793cd26305cc22b4202ff28d1d0dabe3753daf066565a53b0e.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/f689e04e7c5e284aaf92c5b503ecef33f407087bd030d821832643c397b673e9.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/1b6008d7a8144c8e42755bde15417e104c4cd4b29eda39957c8a423e9501d847.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/454f42f72737d5427705f637b97daa219fd5240f691b1e57ea503ea86f936fa9.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/56390135f5c095dc1f84a74e77391c896645526ba7a920f5ea357758745b67d8.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/a0acde473223193ccc916ecf94af3bcd59f2de71fad0ede1b21021b909e04294.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/25d9159afe102865409058a624da0305dc93829cd00c5e720d92656848c4d26f.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/83dbefae96463028c2a5d7b9b7723e7c0fbd27d0b5ee363680f62d3e2a27bd03.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/ad229f1298a8b98a1a435c466eddb2c8dc8a9b07786ac8b5f762dfbd6b425cb4.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/54b63382d291aebc7d82cea6f54fb66941fdf1373b5d9e276c13dc1b59e94c05.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/11a1429253fabf7a4a37e4c9f3f978950e667282888b60df5670cabd7fe57974.jpg

Odpowiedx
Marek 9 lutego 2021 - 23:44

Dzięki za praktyczne informacje. :)
CN Tower mieliśmy w planach, nawet parkowaliśmy tuż obok… ale po wyjściu z parkingu okazało się, że widać tylko kawałek wieży, bo tak nisko były chmury.

Odpowiedx
Alicja Bańczyk 9 lutego 2021 - 23:44

Dzień dobry,
Za kilka tygodni lecimy do Kanady i chciałam zapytać, czy z perspektywy polecacie Państwo taką właśnie trasę jak Państwo zrobili?Czy może żałujecie Państwo, że nie odwiedziliście czegoś po drodze. Myślimy, żeby powtórzyć trasę Toronto-Montreal-Quebec-Tadoussac (wieloryby!!!!).

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci