Home Fotografia Krokusy w Chochołowskiej

Krokusy w Chochołowskiej

by Kasia

Sezon na wycieczki w Tatry rozpoczęliśmy wreszcie na początku marca. Pierwsza wyprawa była do Doliny Kościeliskiej i lód na drodze nieco nam ją popsuł. Za to teraz wiosna na dobre rozgościła się na Podhalu – wszędzie kwitną krokusy! Jeśli tylko się uda, co weekend będziemy chcieli pojechać w góry!


Udana wycieczka w Tatry to taka, kiedy jest naprawdę ładna, słoneczna pogoda. Dlatego zawsze przed planowanym terminem wyjazdu w napięciu sprawdzamy pogodę. Tym razem znowu prognoza na meteovista.pl nas nie zawiodła. Dla Zakopanego i Kościeliska zapowiadali 15 stopni i piękne słońce. Na kolejne dni prognozę można sprawdzić TUTAJ.
IMG_3508
Drugie ważne pytanie, które zadawali sobie chyba wszyscy wybierający się w Tatry w czasie ostatnich dwóch tygodni, brzmiało „Czy już kwitną?”. Krokusy oczywiście! Pierwsi zwiadowcy donosili, że zaczęły się już pojawiać w połowie marca. Jednak w Dolinie Kościeliskiej nie widzieliśmy wtedy ani jednego.

Tak więc w ostatni weekend marca nie mieliśmy innego wyboru, jak ruszyć wreszcie tam gdzie krokusów zawsze są tysiące: do Doliny Chochołowskiej.
IMG_3559

IMG_3635

IMG_3664
Na parkingu zameldowaliśmy się o 8.30 i to już było dosyć późno… parking był niemal pełny. Na trasę ruszało nieprzebrane morze ludzi! Takie tłumy na szlaku pamiętamy z naszej ekstremalnej wycieczki w weekend majowy z 2012 roku. Czy jest jakaś rada żeby uniknąć tłumów w taki gorący okres? Chyba tylko taka, by wyjść w góry jak najwcześniej, możliwie przed 8 rano, i pod żadnym pozorem nie wracać ok. 12-13. Właśnie w południe uderza w góry największa fala turystów. Jesteście wtedy narażeni na stratowanie balerinkami i szpilkami, rozjechanie dziecięcymi wózkami, obszczekanie przez yorki i potrącenie przez niepanujące nad rowerem turystki.
IMG_3802
Wyjazd miał też swoje dodatkowe plusy: w kolejce do parkowej kasy spotkałam nie widzianą od lat znajomą. Gosiu – pozdrawiamy! :)

Wybierając się do doliny byliśmy ciekawi jak duże straty tam poczyniła grudniowa wichura. W Chochołowskiej, podobnie jak w Kościeliskiej masę drzew było powalonych. Jednak w Kościeliskiej jakby bardziej zmieniło to krajobraz doliny – odsłoniło nowe skałki i widoki.
IMG_3398

IMG_3442

IMG_3448

IMG_3757

IMG_3759
Wróćmy do krokusów. Jest ich tak dużo, że nawet nie trzeba wyruszać daleko – już w Chochołowie i Witowie na co drugim polu jest ich cała masa. Jednak jak zawsze najpiękniej wygląda Polana Chochołowska. Przy tym widoku nawet tłumy już tak nie przeszkadzają…
IMG_3419

IMG_3519

IMG_3526

IMG_3546

IMG_3547

IMG_3549

IMG_3596

IMG_3785
Dla tych co chcą uciec od tłumu, dobrym pomysłem jest wycieczka na Grzesia – najnowsze widoki możecie zobaczyć TUTAJ i TUTAJ.
Krokusy spotkacie też w ilościach hurtowych na Kalatówkach – zobaczcie TUTAJ.

Malwinka tym razem przeszła prawie połowę drogi powrotnej na własnych nogach. Jest to na tyle spora odległość że z radością wskoczyła potem do nosidełka i na plecy tatusia.IMG_3453
IMG_3485

IMG_3576

IMG_3672

IMG_3722

IMG_3741

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

8 komentarzy

KolemSieToczy.pl 2 kwietnia 2014 - 10:53

Widzę, że całkiem samotni to też tam nie byliście :D

Odpowiedx
Sylwia 8 kwietnia 2014 - 22:17

Byliśmy w Chochołowskiej tego samego dnia – tylko my wyruszyliśmy z Siwej jakoś przed 7 a o 10 byliśmy już na Grzesiu ;) A potem urządziliśmy sobie leniwe popołudnie wśród krokusów i zeszliśmy z polany dopiero wieczorem ;)
W sumie to jeszcze nie widziałam tak równomiernego dywanu krokusów – w tamtym roku np z tego co pamiętam kwitły dwoma partiami, a w tym roku przez brak śniegu wszystkie wstrzeliły się w ten sam moment – cudnie było!

Odpowiedx
Kasia 8 kwietnia 2014 - 22:42

Zdecydowanie taka pora – 7 rano – jest lepsza na wyjście :) Niestety nie mieliśmy sumienia katować znajomych tak rannym wstawaniem :) Ale teraz żałuję trochę – znacznie lepsze światło jest wtedy do zdjęć :) Chciałam rzucić okiem na Twój blog – Okiem Nomada – niestety jest zablokowany :( Pozdrawiam!

Odpowiedx
Sylwia 10 kwietnia 2014 - 16:34

Prace konstrukcyjne – tak ogólnie to podziwiam Was, że pracując, podróżując i mając małe dziecko macie czas na takie regularne prowadzenie bloga.
My tym razem też byliśmy ze znajomym – nie był pocieszony wyjazdem z Krakowa o 5, ale docenił to jak zobaczył popołudniowe tłumy ;)

Odpowiedx
Kasia 10 kwietnia 2014 - 22:22

Sama się czasem podziwiam za to… ;)

Odpowiedx
Yulia 7 marca 2016 - 12:06

Cudowne macie te zdjęcia! Zdradźcie proszę tajemnicę, czym fotografujecie? Kolory na fotkach są bardzo naturalne i jednocześnie bardzo wyrazizte. Ja mam Nikon D7000 i zawsze wychodzi mi za dużo niebieskiego na zdjęciach… A u was jest po prostu rewelacja! Pozdrawiam!

Odpowiedx
Kasia 8 marca 2016 - 0:02

Hej! Miło nam że zdjęcia tak Ci się podobają. Czym fotografujemy… Mamy zwykły kompakt Lumix i lustrzankę Canon 550D :) A więc nie żadne cuda… Ale jak to mówił klasyk to człowiek robi zdjęcia ;) Pozdrawiam i życzę wielu cudownych zdjęć :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci