Home PodróżePolska Na Turbacz z Obidowej – spacer w poszukiwaniu zimy – 1310 m n.p.m

Na Turbacz z Obidowej – spacer w poszukiwaniu zimy – 1310 m n.p.m

by Marek

Klimat się zmienia, czy się to komuś podoba, czy nie. Śnieżne zimy, które pamiętam z dzieciństwa, od lat już się w Krakowie nie pojawiają. Z jednej strony jest coraz cieplej, z drugiej faktem jest powiększająca się z roku na rok susza hydrologiczna. Na szczęście mamy w góry na tyle blisko, że zazwyczaj wystarczy kilkadziesiąt minut w samochodzie by doświadczyć prawdziwej zimy… jeśli tylko coś sypnie. A już sypnęło, i to całkiem ładnie. Tym razem wybraliśmy się poszukać zimy na Turbacz z Obidowej, przez Stare Wierchy.

Dobrze jest zacząć Nowy Rok jakoś wyjątkowo. Tym razem śniegu na biegówki nie było zbyt dużo, za to na noworoczną wędrówkę w zimowej scenerii całkiem sporo. Tak więc Nowy Rok spędziliśmy aktywnie – na Turbaczu!

Dojazd do Obidowej jest bardzo łatwy – wystarczy na światłach w Klikuszowej zjechać z Zakopianki w kierunku Obidowej (skręt w lewo jeśli jedziemy od strony Krakowa). Jedziemy do końca wioski – na końcu drogi jest spory parking (15zł za cały dzień). Za niewielkim mostkiem drugi, mniejszy parking (5zł za 2h, 10zł za cały dzień). Warto być wcześnie, bo w zimowe weekendy parking szybko się zapełnia – koło 9ej może być już kłopot z parkowaniem. Poza licznymi szlakami pieszymi zaczyna się w tym miejscu popularna trasa narciarstwa biegowego „Śladami Olimpijczyków”. Biegówki to ostatnio nasza wielka pasja, więc do Obidowej nie raz jeszcze wrócimy z nartami.

Na biegówki do Obidowej? Oczywiście – polecamy!

Trasa na Turbacz jest stosunkowo łatwa. Według informacji na szlaku, mamy do przejścia 8km w jedną stronę. W praktyce wyszło nam łącznie nieco ponad 19km. Warto zabrać czołówki – zimą ryzyko powrotu po zmroku jest spore, szczególnie jeśli bierzemy na wycieczkę dziecko, które lubi zamarudzić po drodze. ;)

Lodowe Włosy

Lodowe Włosy, to ciekawostka, którą wielokrotnie udawało się nam spotykać na szlaku w zimie. Tym razem nie widzieliśmy bardzo imponującego okazu, ale postanowiliśmy się coś więcej na ten temat się dowiedzieć. Zjawisko to opisano w 1918 roku, ale dopiero w 2015 roku naukowcom z Niemiec i Szwajcarii udało się odkryć jak powstaje. Do tworzenia lodowych włosów przyczynia się grzyb (Exidiopsis effusa – czyli łojówka różowawa, znajdujących się w gnijącym drewnie, obumierających częściach roślin). Takie specyficzne struktury lodowe powstają w wyniku spowolnienia przez grzyby procesu krystalizacji. Czyli woda zostaje delikatnie wypychana, tworząc bardzo cienkie i podłużne kryształku lodu, przypominające włosy. Podobno tego typu twory lodowe można spotkać tylko na półkuli północnej – w tym w Polsce.

Schronisko Stare Wierchy

Najbardziej wymagający odcinek to pierwsze niespełna 2km zielonym szlakiem w kierunku północnym. Od parkingu do schroniska na Starych Wierchach musimy wspiąć się o 250m. Dalej to już w zasadzie spacerek – nachylenie jest minimalne, bo kolejne 250m pokonamy na przestrzeni ok. 7km.

Z innych utrudnień warto wspomnieć oblodzone fragmenty. W kilku miejscach, przy szlaku są źródełka, które o tej porze roku zapewniają niewielkie lodowiska. Przydadzą się tutaj raczki i kijki.

No i niestety może się trafić na szlaku samochód terenowy lub skuter śnieżny. Teoretycznie jesteśmy w parku narodowym, ale okoliczni mieszkańcy czują się na tyle bezkarni, że niewiele sobie z tego robią.

Po drodze mijamy miejsce katastrofy lotniczej, z pamiątkowym krzyżem.

Kilkaset metrów przed schroniskiem warto natomiast odbić na chwilę w lewo, na Halę Turbacz, żeby zobaczyć szałasowy ołtarz polowy poświęcony Janowi Pawłowi II.

Schronisko na Turbaczu

I tak docieramy do schroniska na Turbaczu (a dokładniej pod Turbaczem, bo na szczyt mamy jeszcze ok. 600m). Samo schronisko jest spore, z dobrą kuchnią i pyszną kawą. Można chwilkę odsapnąć przed powrotem, rozkoszując się widokiem na Tatry. Na samotność tu nie można liczyć. Ale nieco z boku są też ławeczki i stoliki. Nie jesteśmy wtedy skazani na siedzenie w tłumie na głównym tarasie. Górkę do zjazdów też mamy tuż obok.

Szczyt Turbacza – 1310 m n.p.m

Po kilku minutach spaceru ze schroniska dochodzimy na szczyt Turbacza. Kiedyś znajdował się w lesie, teraz rozciąga się stąd piękny widok na Tatry i Babią Górę. Turbacz to najwyższy szczyt Gorców.

Mamy kilka możliwości powrotu do Obidowej. Najprościej oczywiście wrócić tą samą drogą, na co zdecydowaliśmy się tym razem, bo na Starych Wierchach czekali na nas znajomi. Można też zatoczyć dużą pętlę – spod schroniska schodzimy szlakiem żółtym na południe, potem czarnym i zielonym docieramy do parkingu od strony południowej.

Ostatni wariant, to powrót trasą narciarstwa biegowego. Wracamy z Turbacza czerwonym szlakiem ok. 1,5km w kierunku Starych Wierchów. Koło szczytu Rozdziele skręcamy w lewo i schodzimy przez Solnisko, Średni Wierch, Gorzec i dalej doliną potoku Lepietnica dochodzimy do parkingu. Przy tym wariancie uczulamy na nie zadeptywanie śladu dla biegówek.

Total distance: 18507 m
Max elevation: 1062 m
Min elevation: 508 m
Total climbing: 762 m
Total descent: -774 m
Total time: 08:32:04
Download file: pl-mlp-turbacz-z-obidowej-kasai.eu.gpx

Turbacz dla wszystkich

Jak widać doświadczenie prawdziwej zimy wymaga nieco wysiłku – myślę że mimo wszystko warto sprawić sobie i dzieciakom tą odrobinę radości w tych dziwnych czasach, bez czekania aż zima raczy się pojawić na nizinach. Szczególnie w sytuacji, gdy ferie są, a jakoby ich nie było, a stoki narciarskie są zamykane (albo i nie, bo w sumie nawet prawnicy nie są pewni czego tak na prawdę zakazano w grudniowym rozporządzeniu).

Coraz liczniejsze są głosy mówiące, że w kwestiach klimatycznych można już panikować… na większości obszaru naszego kraju mamy niewielkie szanse nie tylko na białe Boże Narodzenie, ale i na to by śnieg utrzymał się choć przez tydzień, jeśli już spadnie. W najbliższych latach może się okazać, że dla właścicieli wyciągów narciarskich bardziej opłacalne jest zrobienie tras zjazdowych dla rowerzystów. Już drugi rok z rzędu sezon rowerowy w Krakowie trwa nieprzerwanie przez cały okres jesienno-zimowy. Czy za kilka lat nasze narty będą się pokrywać kurzem przez okrągły rok? Czas pokaże…

Na Turbacz z Obidowej – informacje praktyczne

Parking

Parking jest płatny – ale jeśli będziecie odpowiednio wcześnie, to możecie sobie wybrać ile zapłacicie za parkowanie – na większym parkingu, tuż przy drodze to kwota 15zł za cały dzień. Za niewielkim mostkiem jest drugi, mniejszy parking i jest nieco tańszy – 5zł za 2h, 10zł za cały dzień.

Co zabrać?

W zimie niezbędnym ekwipunkiem są kijki i raczki. W Obidowej i nieco powyżej nie było zbyt wiele śniegu. A jak mało śniegu, to też oblodzony szlak. Wprawdzie przy wchodzeniu nie zakładaliśmy raczków, ale przy zejściu okazały się niezbędne. Trzymały się doskonale, też na lodzie! Jednym słowem był to idealny prezent gwiazdowy w tym roku. Jeśli planujecie wycieczkę na cały dzień i nie pokonujecie szlaku w tempie błyskawicy, zabranie czołówki też może być dobrym pomysłem.

Na zimowe wędrówki zawsze zabieramy termos z herbatą. Chyba musimy się wreszcie zaopatrzyć w drugi, żeby zabierać też gorącą czekoladę… Oczywiście nie wolno zapominać o kanapkach i słodyczach które są doskonałym motywatorem na trasie dla małego człowieka.

Schronisko na Turbaczu było czynne – jednak napoje i jedzenie tylko na wynos.

Cała wycieczka zajęła nam 8,5 h i pokonaliśmy prawie 19 km.

Na Turbacz przez cały rok! Jakie atrakcje czekają nas na wiosnę i zimą?

https://kasai.eu/2019/slow-weekend-orawa-beskidy-gorce/
https://kasai.eu/2017/stare-wierchy-czyli-krokusy-tatry/
https://kasai.eu/2019/kulig-w-gorcach-czyli-zima-z-przytupem/
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci