Home PodróżePolska Puszcza Niepołomicka – szlakiem stawów i bagien

Puszcza Niepołomicka – szlakiem stawów i bagien

by Kasia

Co powiecie na małą wycieczkę? Bez czekania na weekend, w środku tygodnia, po pracy? Tym razem zabieramy Was znowu do Puszczy Niepołomickiej, na Torfowisko Wielkie Błoto, ale nie tylko. Tym razem ruszamy szlakiem stawów i bagien.

Pamiętacie naszą ostatnią wycieczkę do Puszczy Niepołomickiej i na Torfowisko Wielkie Błoto? Zaznaczaliśmy wtedy, żeby nie roić jednak pętelki jak my, w lewą stronę, tylko pokręcić się rowerami w prawo. Powód – na tej pierwszej trasie nawierzchnia była fatalna – droga wysypana wielkimi kamienieniami a na koniec przedzieranie się przez krzaki. Zresztą zobaczcie sami:

Sami byliśmy ciekawi, jak będzie wyglądał teren i ciekawostki na tej nowej trasie. Tak więc, jak tylko po kilku deszczowych dniach zaświeciło na chwilę słonce, od razu spakowaliśmy rowery i ruszyliśmy do Puszczy. Też tak możecie – było po 16, więc spokojnie, po pracy też możecie wykręcić taką wycieczkę.

Zaczynamy jak ostatnio, na końcu ulicy Szerokiej w Szarowie, za wiaduktem. Tam bezpiecznie zostawicie samochód. Jak tylko ruszycie, warto zatrzymywać się przy drodze i podziwiać małych inżynierów. To królestwo bobrów i na całej trasie widać skutki ich działalności. Ten odcinek dokładnie pokrywa się z trasą naszej poprzedniej wycieczki i powiem szczerze, dla podziwiania bobrowych tam i konstrukcji na pewno jeszcze kiedyś tutaj wrócimy.

Ale miało być szlakiem stawów i bagien. To proszę bardzo – nasz pierwszy przystanek – na mapce nr 1. Urocze bagno i dwa niewielkie oczka wodne z kwitnącymi białymi kwiatkami. Do tego śpiew ptaków dookoła i nie muszę chyba mówić, że to był dobry pomysł, żeby uciec od komputera i pogrążyć się w taką radosną naturę.

Aby tu dotrzeć musicie odbić od drogi w prawo – jest wydeptana ścieżka – nie zgubicie się na pewno.

Kolejny odcinek jedziemy prosto, aż do rozwidlenia dróg, wtedy odbijamy znowu w prawo ku zbiornikowi wodnemu – na mapce nr 2. Na mapach jest to taki nieciekawy kwadratowy placek, a w rzeczywistość przepiękny staw z dziką przyrodą dookoła. Jest wydeptana ścieżka i koniecznie musicie tu pospacerować. Na końcu wchodzicie do zaczarowanego lasu z długą i miękką trawą. Wyglądało to bajecznie i na pewno jeszcze tu wrócimy!

Ruszamy dalej malowniczą droga leśną (mijamy na trasie tabliczkę z zaznaczonym obszarem Natura 2000 Wielkie Błoto). Na skrzyżowaniu szlaków znowu skręcamy w prawo. Tu też jest naprawdę ładny las, a miękka trawa towarzyszy mam cały czas po prawej stronie drogi.

W końcu docieramy do kolejnego zbiornika wodnego – to Wężowy Staw.

Na całej naszej trasie nie spotkaliśmy nikogo. Dopiero przy Wężowym Stawie było kila osób – ale to głównie stacjonarni wędkarze wpatrujący się z lubością w swoje spławiki. Jednak w słoneczny weekend spodziewajcie się tu większych tłumów.

Staw oczywiście okrążamy wypatrując kaczek z kaczym przychówkiem krążących wokół malowniczej wysepki na środku stawu.

I tu koniec dziczy. Wprawdzie mapy pokazują leśną ścieżkę wzdłuż torów którą teoretycznie możemy wrócić do samochodu, ale po ostatnim przedzieraniu się przez krzaki, na podobnej drodze powrotnej już nie mamy ochoty eksperymentować… Wracamy grzecznie drogą asfaltową przez Szarów.

A tak wyglądała nasza 6km trasa i ciekawe punkty na niej:
1 – oczka wodne
2 – zbiornik wodny a za nim zaczarowany las
4 – Wężowy Staw

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci