Zapewne część z Was zwiedzając Wzgórze Wawelskie z lekkim lekceważenie popatrzyła na możliwość zejścia do Smoczej Jamy. Część pomyślała, że to taka atrakcja dla dzieci i pewnie nic ciekawego, a jednak…
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Jak trafić do Smoczej Jamy? Wejście jest w pobliżu baszty Złodziejskiej, w niepozornej ceglanej wieżyczce w murach zamkowych. Co ciekawe, klatka schodowa powstała w miejscu dawnej studni, istniejącej tu w czasach, gdy Wawel przejęli Austriacy.
Jak się pewnie domyślacie, schodami schodzimy do naturalnej pieczary, znajdującej się w skale pod murami zamku. Długość jamy wynosi 270 m, ale turyści mają do pokonania tylko 81 m. W części udostępnionej dla turystów są trzy sale – Altha, Grabowskiego i Szyszko-Bohusza.
Ja byłam tutaj pierwszy raz wiele lat temu i szczerze mówiąc niewiele pamiętam. Pewnie dlatego, że kiedyś nie było tu zbyt dobrego oświetlenia. Teraz zwiedzając pieczarę możemy podziwiać pięknie oświetlone jej poszczególne części.
Na początek wchodzimy do komory, która kiedyś faktycznie była zalana wodą (pamiętacie – studnia austriacka). Ta część jest też położona najniżej. W następnej, największej komorze zobaczycie częściowe ceglane sklepienie. To zamurowany otwór, przez który dostał się tutaj, w roku 1829 historyk Ambroży Grabowski. Co ciekawe ta komora była w XVII i XVIII wieku magazynem karczmy, która mieściła się tutaj, nad brzegiem Wisły. Główna sala karczmy była się w sali z ceglanym filarem. Teraz tutaj możemy podziwiać najpiękniejsze formy skalne. Są tu tzw. kotły wirowe (największe mają nawet średnice ok 2 m) świadczące o tym, że kiedyś jaskinia w całości była wypełniona wodą.
Wycieczkę kończymy wychodząc prosto na rzeźbę smoka, autorstwa Bronisława Chromego z 1972 roku. Jeśli będziecie cierpliwi zobaczycie jak smok zionie ogniem!
A legenda o smoku? Chyba każdy ją zna! Najstarsza jej wersja pochodzi kroniki Wincentego Kadłubka z przełomu XII i XIII wieku. Potem przy legendzie majstrował jeszcze Jan Długosz przypisując rozprawienie się ze smokiem samemu królowi Krakowi. Postać szewca Skuby pojawiła się dopiero w XVI wieku za sprawą Joachima Bielsiego. I nie da się ukryć, że ta wersja jest najbardziej popularna.
Jeśli będziecie na Wzgórzu Wawelskim koniecznie pospacerujcie po dziedzińcu i całym dostępnym terenie. Tu nie potrzebujecie biletu. Przyznam się szczerze, że ja uwielbiam te wawelskie zakamarki i bywało, że przynajmniej raz w tygodniu tu zaglądałam.
Smocza Jama – informacje praktyczne
Otwarta tylko w sezonie – 21 kwietnia – 31 października
Czynna codziennie w określonych godzinach:
kwiecień, wrzesień, październik 10:00-17:00
maj, czerwiec 10:00-18:00
lipiec, sierpień 10:00-19:00
Uwaga – zejście stromymi kręconymi schodami (nie ma możliwości zejścia z wózkiem); zwiedzanie w jednym kierunku – wyjście na bulwary wiślane
Bilet: 7 zł ( sprzedawany w kasach biletowych i przy wejściu, w automacie; sprzedaż kończy się na 15 min. przed zamknięciem )



























