Zdecydowanie największe nasze oczekiwania, jeśli chodzi o piękne widoki, folklor i drewniane cerkwie pokładaliśmy właśnie w Maramureszu. Właściwie wszystko to było, ale… Pogoda zdecydowanie nie sprzyjała ani zwiedzaniu, ani robieniu zdjęć…

Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Praktycznie zaraz pierwszego dnia, w piątek powitał nas deszcz. Prognozy były tak nieciekawe, że w sobotę uciekaliśmy już na Bukowinę. Szkoda tym bardziej, że niedziela to fantastyczny czas na zrobienie pięknych zdjęć – całe grupy mieszkańców idą wtedy do kościoła uroczyście ubrane w stroje ludowe. Teraz dodatkowo była kumulacja – niedziela i święta Wielkanocne, obchodzone przez wyznawców prawosławnych. Jak pięknie kolorowy może być Maramurwsz zobaczcie na blogu naszych znajomych – Pauliny i Michała – Addicted2Travel.
Na szczęście co nieco udało się nam jednak zobaczyć.

Cmentarz w Sapanta
Zaczęliśmy od najbardziej znanego i turystycznego miejsca, malowanego cmentarza w Sapanta. W tej miejscowości też nocowaliśmy i cmentarz poszliśmy oglądać zaraz po 8 rano ( jest czynny własnie od 8). Jest to ciekawostka na skale światową – cmentarz, gdzie prawie wszystkie nagrobki maja ozdobne krzyże i rzeźbione historie opowiadające o życiu albo o śmierci osoby dla której zostały ufundowane.

Cmentarz w Sapanta

Cmentarz w Sapanta

Cmentarz w Sapanta

Cmentarz w Sapanta
Na cmentarzu jest też grób twórcy pierwszych rzeźbionych nagrobków – Ioana Stan Patrasa. Teraz te tradycje podtrzymuje jego uczeń – Dumitru Pop.

Cmentarz w Sapanta
Oglądająckolorowe nagrobki możecie spędzić naprawdę sporo czasu – co rusz odkrywa się jakiś ciekawy obraz i czasem warto zaglądać też na tyły pomników – wiele z nich jest dwustronna.

Cmentarz w Sapanta – z jednej strony grzeczna panienka, a z drugiej…

… już chyba trochę mniej grzeczna.

Cmentarz w Sapanta

Cmentarz w Sapanta

Cmentarz w Sapanta
Poza cmentarzem bardzo chcieliśmy zobaczyć kilka zabytkowych, drewnianych cerkwi w okolicznych miejscowościach. Niestety skończyło się na odwiedzinach tylko kilku, na trasie prowadzącej do Bukowiny.
Barsana
Jest tu cerkiew z 1720 roku i współcześnie powstały klasztor. Nie da się ukryć, że współczesny klasztor jest niezwykle malowniczy – dachy są kryte gontem, a wszystkie budynki są drewniane. Nowa cerkiew ma rekordową wieżę – jej wysokość to aż 56 m.

Klasztor w Barsana

Klasztor w Barsana

Klasztor w Barsana

Klasztor w Barsana

Klasztor w Barsana

Klasztor w Barsana
Rozavlea
Jest tu cerkiew z 1720r. Szczerze mówiąc zatrzymaliśmy się tutaj, bo akurat przestało padać. Cerkiew drewniana, a w środku dosłownie wszystko pokryte malowidłami. Niestety stan fresków jest dość kiepski. Jeśli kiedyś znajdą się fundusze i zostanie przywrócony blask zatartym kolorom, wnętrze będzie porażające bogactwem elementów!
Wstęp do cerkwi 4l

Cerkiew w Rozavlea

Cerkiew w Rozavlea

Cerkiew w Rozavlea

Cerkiew w Rozavlea

Cerkiew w Rozavlea

Cerkiew w Rozavlea

Cerkiew w Rozavlea
Ieud
Znajdziecie tu cerkiew z 1364 roku, czyli najstarszą cerkiew drewnianą w Maramureszu! To tutaj odkryto najstarszy dokumenty napisany po rumuńsku (1391 rok). Przy cerkwi jest cmentarz z drewnianymi, skromnymi krzyżami.
Wstęp do cerkwi – 4l (jeśli jest zamknięta, trzeba poprosić o otwarcie w pobliskich domach)

Cerkiew w Ieud

Cerkiew w Ieud

Cerkiew w Ieud

Cerkiew w Ieud

Cerkiew w Ieud

Cerkiew w Ieud

Cerkiew w Ieud

Cerkiew w Ieud

Cerkiew w Ieud
Maramuresz pożegnamy przejeżdżając przez Przełęcz Prislop na wysokości 1416mnpm. Tam też niestety nie mogliśmy liczyć na spektakularne widoki. Na szczęście, przez okienko w chmurach zobaczyliśmy ośnieżone szczyty. Zdecydowanie dużo nas ominęło…

Przełęcz Prislop

Przełęcz Prislop
Nie ulega wątpliwości, że do Maramureszu musimy znowu wrócić. Kusi niedzielny spektakl kolorowych strojów ludowych. Na pewno też musimy jeszcze raz zobaczyć piękne drewniane cerkwie, ale na tle błękitnego nieba. Zdecydowanie do Rumunii jeszcze wrócimy – tyle jeszcze zostało do zobaczenia! Nie mówiąc też, że bardzo kusi nas Mołdawia.
Po burym niebie w Maramureszu, Bukowina przywitała nas takim widokiem…

Rumunia – Bukowina

