W ubiegłym roku zaczęliśmy przygodę z nartami biegowymi. Podobno jaki 1 stycznia taki cały rok, dlatego już w Nowy Rok zameldowaliśmy się na trasie w Obidowej.
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Do Obidowej mamy spory sentyment. To była nasza alternatywa na zatłoczone Tatry w czasie kwitnienia krokusów, to tutaj też zorganizowaliśmy fantastyczny kulig, który pewnie długo będziemy jeszcze wspominać. I to tutaj pierwszy raz cała nasza rodzina wskoczyła na biegówki.
Obidowa – tutaj na krokusy i na kulig – więcej przeczytacie TUTAJ i TUTAJ
Narty biegowe są dla mnie w tej chwili jedyną aktywnością na zimę. Mając problemy z kolanami, narty zjazdowe niestety pozostały tylko wspomnieniem. Na szczęście biegówki są doskonałym zamiennikiem. Tutaj macie większy kontakt z przyrodą, narty są lekkie i co ciekawe na trasie prawie wszyscy są uśmiechnięci i pozdrawiają się.
Jak spędzić idealny slow weekend w rejonie Obidowej, jakie atrakcje tam na Was czekają i gdzie szukać noclegu – przeczytacie TUTAJ
Trasa jest świetnie przygotowana i bardzo malownicza. Wyjeżdżając z burego Krakowa, beż grama śniegu nagle przenosimy się do cudownej białej krainy. Sami przyznacie że ośnieżone drzewa wyglądają niesamowicie!
Tym razem znowu nie zdobyliśmy Turbacza. Choć przyznam się szczerze, nie bardzo wierzę, że kiedyś nam się taka sztuka uda. Za to spokojnie polecam, nawet początkującym początek trasy. My zrobiliśmy tym razem tylko 9 km (w jedną stronę 4,5 km) do wiaty piknikowej.
Co więcej, gdy zaczynacie swoją przygodę na biegówkach to zaraz na początku trasy jest łączka treningowa.
Biegówki w Obidowej Informacje praktyczne
Wypożyczalnia nart – zaraz na początku trasy, w drewnianym domku tuż przy rzece. Koszt to 25 za cały komplet (narty, buty, kijki).
W przypadku biegówek bardzo ważne jest ubranie, które nie będzie krępować ruchów. Na biegówki ubieramy się nieco lżej niż na narty zjazdowe. Choć w sumie ja jestem tu wyjątkiem – jako totalny zmarzlak byłam ubrana na cebulkę mając kilka warstw.
My zaczynamy dopiero odkrywać miejsca gdzie można pobiegać. Macie jakieś ciekawe propozycje?
Więcej o biegówkach i miejscach gdzie warto potrenować przeczytacie tutaj:
Przy okazji polecam Wam stronę naszego znajomego, Bartka – Sportowy Niewidomy. Jest teraz w Chinach i przygotowuje się do startu w zawodach!









































2 komentarze
Ach, zazdroszczę! :) Obidową i Turbacz mamy na celowniku od samego początku istnienia trasy, ale – wstyd się przyznać – ani w Gorcach, ani w sąsiednim Wyspowym na biegówkach jeszcze nie byliśmy. Może w końcu w tym roku…
A przy okazji jeszcze zachęcam do wyprawy na 3-dniowy szlak na Śnieżnik, z Bielic. Też super sprawa! :)
Z mroźnym pozdro, dziękuję za polecenie <3