Home PodróżePolska Beskid Mały – rezerwat przyrody Madohora i Grota Komonieckiego

Beskid Mały – rezerwat przyrody Madohora i Grota Komonieckiego

by Kasia

Wygląda na to, że po raz drugi zachwyciliśmy się ciekawostkami w Beskidzie Małym. Tym razem naszym celem był Rezerwat przyrody Madohora i niesamowita Grota Komonieckiego z wodospadem.

Beskid Mały pierwszy raz zachwycił nas, gdy ruszyliśmy z Przełęczy Kocierskiej na Potrójną. Wtedy odkryliśmy też Zbójnickie Okno i magiczną Chatkę Pod Potrójną.

Już wtedy wiedzieliśmy, że w te okolice wrócimy na pewno. Mapę okolic Potrójnej miałam aż upstrzoną gwiazdkami w tych miejscach, które koniecznie chciałam zobaczyć.
Sami przyznacie, że już nazwy pobudzały wyobraźnię:
Rezerwat przyrody Madohora
Grota Komonieckiego
Anula
Czarne Działy…

Dodatkowo nasze oczekiwania, co do atrakcyjności tych okolic potwierdziła Magdalena z Bloga Frantki Wędrowniczki. Ona wyruszyła na Potrójną zataczając pętelkę szlakiem Czarny Groń. Start był w okolicach dolnej stacji kolejki Czarny Groń w Rzykach Praciakach. Zdjęcia i opis trasy znajdziecie Tutaj.

My chcieliśmy zobaczyć Grotę Komornickiego, więc szlak Czarny Groń też nam pasował.

Szlak Czarny Groń

Zaczynamy wycieczkę na ostatnim parkingu, najbliższym stacji narciarskiej. Pod same wyciągi tu nie dojedziecie – jest zakaz wjazdu. Narciarzy na stok w sezonie dowożą bezpłatne busy.

Początek trasy to droga dojazdowa do stacji, jednak bardzo malownicza. Prowadzi nas żółty szlak. Płynie tu potok i fantastycznymi kaskadami spływa po kamiennych stopniach tuż obok drogi.

Zaraz potem czeka Was ostra wspinaczka. Od razu zaznaczę, nie jedyna tego dnia. Teraz mamy nieco więcej słońca na szlaku i zaczynają się piękne panoramy.

Gdy docieramy do skrzyżowania szlaków wybieramy drogę w lewo. Kolejne charakterystyczne miejsce to rozejście szlaków. My wybieramy zielony (tabliczka schowana pod drzewami  kieruje na „Szlak Skałek”), aby zaraz z niego skręcić w kierunku źródła. Niestety nie liczcie zbytnio na oznakowanie i podpowiedzi w postaci tabliczek i strzałek.
Dla nas niezbędna w nawigacji była mapa w aplikacji mapy.cz. Bardzo polecamy, najbezpieczniej w wersji offline.

Źródło Zimna Woda

Jeśli się rozejrzyjcie, to dopatrzycie się tabliczek z informacją o skręcie w kierunku źródła, na drzewie. Niestety ktoś w barbarzyński sposób przybił tabliczki gwoździami i biedne drzewo rosnąc dosłownie pochłonęło już dwie tabliczki całkowicie…

Na szczęście można się tu dopatrzeć nikłej ścieżki w wysokiej trawie. Po kilku krokach docieramy do źródełka i całej masy kapliczek umieszczonych na drzewach dookoła.

Ze źródła wracamy na nasz szlak, aby po chwili z niego zejść i kierując się ostro w dół, zmierzamy ku Grocie Komornickiego.

Tutaj nie liczcie na żadne oznakowanie. Uratuje Was tylko mapa w telefonie.
Wreszcie trafiamy na tabliczkę ze strzałką do groty. Jednak to bardzo ostre zejście. My idziemy nieco bardziej w lewo, aby po chwili skręcić w prawo i kierując się nikłą ścieżką dotrzeć do groty. Jeśli szukacie oznaczenia, to jest na drzewie wycięta strzałka.

Grota Komonieckiego

Grota faktycznie robi wrażenie. Jest tu mały wodospad i sporo miejsc żeby usiąść i zrobić piknik.
Nazwa groty pochodzi od nazwiska żywieckiego wójta, Andrzeja Komonieckiego, który jako pierwszy, w 1804 roku opisał grotę w swojej kronice „Dziejopis Żywiecki”.
Gdy będziecie tutaj, warto zejść jeszcze niżej. Kierując się wzdłuż strumyczka który płynie od groty dotrzecie do malowniczego wodospadu.

Wodospad Dusica / Dusiołek

Mam wrażenie że tutaj dociera jeszcze mniej osób niż do groty.
Dusiołek to największy wodospad w Beskidzie Małym, ma 5 metrów wysokości! Wodospad nie jest może bardzo imponujący, ale okoliczne skałki i wąwóz są naprawdę urocze.

Od wodospadu wracamy tą samą drogą do groty. Jest teraz jeszcze lepsze światło, bo słońce rozświetliło całą skałę.

Najwyższy czas ruszyć dalej. Teraz czeka nas ostra wspinaczka do góry. Znowu po leśnych ścieżkach, aż dotrzemy do szlaku niebieskiego i zielonego.

Mamy teraz na trasie kilka charakterystycznych miejsc.

Anula albo Rozstaje pod Mlada Horą

Jest tu skrzyżowanie szlaków i karteczka wyjaśniająca nietypowa nazwę „Anula”. Pochodzi ona od imienia krowy, która postanowiła uciec właścicielowi właśnie w tym miejscu. Podobno jeszcze przez kilka lat widywano w okolicy błąkającą się krowę, która wybrała wolność i życie w dziczy.
Z Anuluj kierujemy się na Łamaną Skałę i Potrójną ( szlak czerwony). Według znaków na Potrójną mamy jeszcze 1h 10 minut. Aby dotrzeć czarnym szlakiem do samochodu to czeka nas jeszcze dłuższa wędrówka, około 3h.

Rezerwat Przyrody Madohora

Docieramy wreszcie do rezerwatu Madohora. Jak to w rezerwatach powinniśmy się poruszać tylko po wyznaczonej trasie.
Jest tu kilka szczytów oznaczonych tabliczkami na drzewach – Łamana Skała i Mlada Hora.
Rezerwat został utworzony w 1960 roku w części góry Madohora ( zwanej też Łamaną Skałą). Egzotycznie brzmiącą nazwa Madohora wskazuje na związki z osadnictwem wołoskim. Polska nazwa – Łamana Skała pojawia się w XV wiecznych źródłach.

Mlada Hora
Szczyt oznaczony jest tabliczką na drzewie, tuż przy ścieżce. Mamy tu imponujące 910 m  n.p.m.

Łamana Skała ( 929 m n.p.m.)
Szyty oznaczony tabliczka przy szlaku, jednak właściwy szczyt jest tuż obok, między drzewami. Niestety nie prowadzi tam ścieżka.

Górna stacja kolejki Czarny Groń i Przełęcz na Przykrej (757 m n.p.m.)

Na trasie mamy charakterystyczne miejsce gdzie jest górna stacja kolejki Czarny Groń. Są tu tablice informujące o rezerwacie Madohora.

Dalej szlak zaprowadzi nas w pobliże Chatki Pod Potrójną. Bardzo polecamy to miejsce –  byliśmy tam poprzednim razem. Nie skręcamy też w kierunku Zbójeckiego Okna. Jednak jeśli jeszcze nie byliście w tym rejonie to te dwa miejsca polecamy odwiedzić.

Kolejne rozstaje szlaków to Przełęcz Zakocierska (779 m n.p.m.)

Dość szybkim krokiem wspinamy się wreszcie na Potrójną (884 m n.p.m.). Widoki jak zawsze piękne. Widać nawet ośnieżone szczyty Tatr. Z Potrójnej, czarnym szlakiem mamy do parkingu jeszcze około godziny.

Kolejny punktem programu naszej wycieczki  miała być Chatka Na Potrójnej. Robiny tu już drugie podejście. I po raz drugi totalna porażka. Polecanych nam przez wiele osób drożdżówek nie ma. A na pytanie, co możemy dostać do jedzenia, pani poleca batonika albo gorący kubek z torebki… Hmm…
Tak więc tyle w temacie. Chatka trzeciej szansy już u nas nie będzie miała. A o totalnym bałaganie w najbliższej okolicy nawet nie chce mi się szerzej rozpisywać. Na tym tle bardziej polecamy Wam wizytę i przede wszystkim jedzenie w Chatce pod Potrójną. A fantazyjne otoczenie tej chatki to wręcz temat na osobny post!

Wychodząc z chatki nie docieramy już na punkt widokowy, szybko wracamy za to na nasz szlak Czarny Groń.

Czeka nas jeszcze spora droga do samochodu… Na szczęście, dzięki podpowiedzi Magdy z Frantki Wędrowniczki wiemy, że możemy zejść skrótem do drogi, która zaprowadzi nas prosto w okolice naszego parkingu.

Na koniec jeszcze fantastyczna kolekcja kapliczek jakie widzieliśmy na szlaku. Niestety nie złapaliśmy tej najbardziej imponującej, którą widzieliśmy na blogu Magdy.

Beskid Mały – Grota Komonieckiego – Potrójna – informacje praktyczne

Parking bezpłatny
W zależności gdzie planujecie zakończyć wycieczkę możecie wybierać parkingi na trasie od hotelu Czarny Groń aż do początku żółtego szlaku.
My wybraliśmy wariant ze skrótem. Jeśli przejdziecie cały czarny szlak Czarny Groń – że szlaku zejdziecie w pobliżu hotelu Czarny Groń.

Dojazd z Krakowa
To ok 75 km z centrum Krakowa. Na dojazd potrzebujecie ok 1,5 godziny.

Nasza wycieczka
Z ponad godzinnymi postojami cała trasa zajęła nam ponad 5 godzin. Przeszliśmy w sumie 14,5 km.

Total distance: 14779 m
Max elevation: 727 m
Min elevation: 325 m
Total climbing: 860 m
Total descent: -844 m
Total time: 05:37:27
Download file: pl-mlp-madohora-kasai.eu.gpx

Więcej o wycieczkach w Beskidzie Małym przeczytacie TUTAJ

A może ciepła czapka albo opaska idealna na górskie wędrówki? Zapraszam do naszego Butiku :)

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci