W Japonii byliśmy na przełomie kwietnia i maja 2013 roku z 10 miesięczną Malwinką. Nasza Inka miała już pierwszą daleką wyprawę za sobą (zobacz: Oman), jednak Japonia to był dopiero prawdziwy test podróżowania z dzieckiem.
IMG_5400


Podróżowanie z dzieckiem po Japonii wiele się nie różni od podróżowania po pierwszym z brzegu kraju europejskim. Na pewno w Omanie było łatwiej, bo mieliśmy samochód i pełną niezależność – rozkładaliśmy namiot gdzie chcieliśmy. W dużych miastach już takiej swobody nie ma, jesteśmy uzależnieni od pociągów, metra, autobusów. Pewnie dlatego już od dłuższego czasu wolimy oglądać na wyjazdach przyrodę niż miasta…

Tokio - na zupce u zawodników sumo
Close
Tokio - na zupce u zawodników sumo
Kamakura
Close
Kamakura
 
Kioto - sesja Gosi
Close
Kioto - sesja Gosi
Kioto - sesja Gosi
Close
Kioto - sesja Gosi
Kioto - zamek
Close
Kioto - zamek
Kioto - zamek
Close
Kioto - zamek
Arashiyama
Close
Arashiyama
Kioto - świątynia Kiyomizu-dera
Close
Kioto - świątynia Kiyomizu-dera
 
Kioto - świątynia Kiyomizu-dera
Close
Kioto - świątynia Kiyomizu-dera
Kioto - ścieżka filozofów
Close
Kioto - ścieżka filozofów
Kioto - świątynia Ginkakuji (Srebrny Pawilon)
Close
Kioto - świątynia Ginkakuji (Srebrny Pawilon)
 
 
 
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
 
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Hiroszima
Close
Hiroszima
Hiroszima
Close
Hiroszima
 

W Japonii był jednak szereg udogodnień, które ułatwiały życie rodzicom małego dziecka:

  • w większości toalet są przewijaki dla niemowląt,
  • w każdym Shinkansenie jest przewijak, widzieliśmy też wydzielone miejsca do karmienia,
  • w metrze i autobusach są osobne siedzenia dla niepełnosprawnych, kobiet w ciąży i osób z dzieckiem… i to działa: zawsze ktoś nam ustąpi miejsca i nie trzeba się prosić (niestety już się przekonałam jak to wygląda po powrocie w Krakowie: dopiero gdy poprosiłam, młoda dziewczyna – studentka – z ociąganiem i kąśliwym komentarzem zrobiła mi z Malwinką w nosidełku miejsce),
  • nie widzieliśmy pieluch w sklepach całodobowych (ale też nie szukaliśmy, zabraliśmy zapas z Polski), były za to w większych sklepach i w „Stujenówkach” (sklepach za 100Y),
  • czytaliśmy na sieci, że są fajne dania dla niemowląt, niestety nie widzieliśmy (podobno są tylko w aptekach), z Polski zabraliśmy też zapas mleka – wolałam nie ryzykować stresu szukania po sklepach,
Tokio - w drodze na lotnisko
Close
Tokio - w drodze na lotnisko
Tokio - na koreańskim grillu
Close
Tokio - na koreańskim grillu
Kioto - na sushi
Close
Kioto - na sushi
Kioto - na sushi
Close
Kioto - na sushi
 
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Kioto - na okonomiyaki
Close
Kioto - na okonomiyaki
Arashiyama
Close
Arashiyama
 
Kioto - zamek
Close
Kioto - zamek
Kioto - zamek
Close
Kioto - zamek
Tokio hostel
Close
Tokio hostel
Tokio - na zupce u zawodników sumo
Close
Tokio - na zupce u zawodników sumo
 
  • nasza Inka jeszcze przed Omanem nauczyła się pić wodę – to załatwiało sprawę napojów – nie było stresu że soczek się zepsuje i nie musieliśmy szukać specjalnych napojów dla niemowląt,
  • wymarzony pokój dla raczkującego brzdąca to tradycyjny pokój w riokanie, ale nie wszystkie riokany przyjmują małe dzieci (poniżej 6 lat)…  m.in. dlatego, że mogą coś zniszczyć i przeszkadzać innym gościom :)
Kioto - w hostelu
Close
Kioto - w hostelu
Kioto - w hostelu w szafie
Close
Kioto - w hostelu w szafie
Kioto - nasz hostel
Close
Kioto - nasz hostel
Kioto - nasz hostel
Close
Kioto - nasz hostel
Kioto - nasz hostel
Close
Kioto - nasz hostel
 
Kioto - hostel
Close
Kioto - hostel
Kioto - hostel
Close
Kioto - hostel
Kioto - hostel
Close
Kioto - hostel
Tokio hostel
Close
Tokio hostel
Tokio hostel
Close
Tokio hostel
Tokio hostel
Close
Tokio hostel
 
  • zdarzyło się nam (np. w Kyoto) że była dopłata za dziecko w hotelu (dziecko 0-6 lat, 500Y)
  • na każdym kroku spotykaliśmy się z uśmiechem i okrzykami „kawaii” (słodka), Japończycy nie są może tak wylewni jak Arabowie, ale kilka razy Malwinka lądowała na rękach albo proszono nas o wspólne zdjęcie,
Tokio hostel
Close
Tokio hostel
Tokio - na zupce u zawodników sumo
Close
Tokio - na zupce u zawodników sumo
Tokio - na zupce u zawodników sumo
Close
Tokio - na zupce u zawodników sumo
 
Kioto - sesja Gosi
Close
Kioto - sesja Gosi
Kioto - świątynia Kiyomizu-dera
Close
Kioto - świątynia Kiyomizu-dera
 
Kioto - świątynia Ginkakuji (Srebrny Pawilon)
Close
Kioto - świątynia Ginkakuji (Srebrny Pawilon)
Kioto - na okonomiyaki
Close
Kioto - na okonomiyaki
 
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Hiroszima
Close
Hiroszima
Kioto - spotykamy prawdziwą Maiko / Gejsze?
Close
Kioto - spotykamy prawdziwą Maiko / Gejsze?
 
 
  • tym razem znowu lecieliśmy z Quatar Airways i jesteśmy jeszcze bardziej zachwyceni obsługą: zaczynając od zapakowania wózka, na opiece na pokładzie samolotu kończąc (zabawki, słoiczki, pieluszki, kosmetyki) – można się poczuć jak pasażer pierwszej klasy.

Samolot do Doha
Close
Samolot do Doha
Lotnisko w Doha i prezent od Gosi :)
Close
Lotnisko w Doha i prezent od Gosi :)
Samolot do Tokio
Close
Samolot do Tokio
 

W Japonii mieliśmy już sprawdzony w Omanie zestaw – nosidełko Tula i wózek Delti Liv. Nosidełko jak zawsze spisywało się świetnie. Na ulicach widzieliśmy, że większość małych dzieci jest noszona właśnie w tego typu nosidełkach ergonomicznych (głównie firmy Ergo baby). Dzieci w chustach, czy w innych nosidełkach widzieliśmy najwyżej dwa, trzy razy.
Zaobserwowaliśmy też ciekawą rzecz: wózek dla dziecka występuje tylko w wersji „spacerówka”, dla niemowlaka rozkładana na płasko (+ oczywiście nosidełko). Wózka typu „gondolka” nie widzieliśmy. Są podobne, ale… do wożenia piesków!

 
Kioto - zamek
Close
Kioto - zamek
Arashiyama
Close
Arashiyama
Arashiyama
Close
Arashiyama
Kioto - świątynia Ginkakuji (Srebrny Pawilon)
Close
Kioto - świątynia Ginkakuji (Srebrny Pawilon)
Kioto - złoty pawilon
Close
Kioto - złoty pawilon
 
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Wyspa Miyajima
Close
Wyspa Miyajima
Nara - spotykamy pieski w wózku
Close
Nara - spotykamy pieski w wózku
 

Więcej praktycznych porad jak zorganizować wyjazd z maluchem znajdziecie w naszej relacji z Omanu.

Przydatne linki:
GoGaGa – opis wyjazdu z niemowlakiem
– Globtroter – Japonia z dzieckiem
Plan podróży – podróże z dzieckiem, nie tylko do Japonii

To też może Cię zainteresować

7 komentarzy

rymi 2 sierpnia 2013 - 10:38

Malwina będzie miała cudne pamiątki w postaci tych zdjęć z Japończykami. Super, że ją zabraliście w taką odległą podróż i zwiedziliście tyle miejsc w Japonii w tak ekspresowym tempie. Mieszkałam przez pół roku w Japonii, a nie widziałam Kyoto czy Nary, ale nadrobięęę! : D

Odpowiedx
anka 26 stycznia 2014 - 3:17

DZIĘKI za tę relację :))) My wybieramy się do kraju kwitnącej wiśni w tym samym okresie (tylko rok później) z naszym bachorkiem (będzie miał 14 miesięcy). TRochę boję się tłumów podczas złotego weekendu i cen w hotelach, ale damy radę. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)))

Odpowiedx
Kasia 27 stycznia 2014 - 22:14

:))) Powodzenia!! Nam się udało jakoś ominąć tłumy :) Pozdrawiam serdecznie :)

Odpowiedx
Kasia 23 marca 2016 - 19:18

Cześć, wybieramy się w maju w podróż do Japonii z 9-cio miesięcznym szkrabem. Zastanawiamy się jak wygląda sprawa wózka w metrze i w pociągu. Czy zawsze jest miejsce żeby wejść z wózkiem czy są sytuacja, kiedy trzeba wózek złożyć a dziecko wziąć na ręce? Pytam ponieważ wahamy się czy wziąć dużą spacerówkę ktora nadaje się na wyjazd w góry itp czy wziąć małą, lekką parasolkę którą w razie potrzeby można złożyć. Moglibyście cos doradzić? Z góry dziękuję

Odpowiedx
Kasia 23 marca 2016 - 20:21

Hej – my mieliśmy spacerówkę właśnie. Niestety trzeba się liczyć, że czasem może być tłoczno. Ale chyba tylko ze 3 razy było konieczne złożenie wózka – głównie jak był weekend i pojechaliśmy w mocno turystyczne miejsce ;) Za to bardzo polecamy zabranie nosidełka – ergonomicznego oczywiście. Pozdrawiam i powodzenia!

Odpowiedx
marcjanna 30 marca 2016 - 15:51

Bardzo sie ciesze, ze trafilam na Twoj blog! Niedlugo ruszamy do Azji na kilka miesiecy, z trojka dzieci. Odwiedzimy m.in. Japonie (kilka dni w Tokio), Tajwan, Malezje i Tajlandie. Chetnie poczytam o pozostalych Waszych wyjazdach :) Pozdrawiam!

Odpowiedx
Kasia 30 marca 2016 - 16:18

Hej! Też nam miło :) Tajwanu zazdroszczę. :) Tajlandii nie mam jeszcze całej na blogu opisanej niestety – jakby coś to pytaj :) Może coś podpowiem :) Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci