Home PodróżePolska Kajakiem po Krakowie, czyli Wisła i Rudawa

Kajakiem po Krakowie, czyli Wisła i Rudawa

by Kasia

Znowu kajaki! Tym razem byliśmy na spływie zorganizowanym przez Dom Zwierzyniecki – oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Piękna pogoda i widoki na Kraków od strony Wisły – to była bardzo udana sobota.


Spływ zaczynamy w Kolejowym Klubie Kajakowym i po krótkim instruktarzu ruszamy najpierw na Wisłę. To świetna okazja, aby przepłynąć pod mostami i podziwiać klasztor Norbertanek i Wawel od strony rzeki.
P1330382

P1330388

P1330417

P1330439

P1330445

P1330463

P1330468

P1330477

P1330485

P1330493

P1330502

P1330512

P1330534
W końcu wpływamy do Rudawy. To już znacznie węższa rzeka. Niestety nie uda się spłynąć zbyt daleko – w okolicach mostu na Królowej Jadwigi zawracamy.
Trasa jest naprawdę łatwa i bez problemu poradzą sobie nawet początkujący kajakarze. Cała wycieczka zajęła nam ok 2,5 godzin, przepłynęliśmy aż 6 km!
Mamy przetarty szlak i teraz znacznie łatwiej będzie się nam wybrać na kajaki w Krakowie. Wystarczy po pracy się zorganizować i mamy doskonałe popołudnie! Kto z nami następnym razem?
P1330541

P1330545

P1330549

P1330556

P1330561

P1330568

P1330571

P1330573

P1330579

P1330583

P1330613

P1330616

P1330625
Spływ zorganizowany był przy okazji wystawy w Domu Zwierzynieckim – Rudawa, żywioł poskromiony. Na świetnie zaaranżowanej ekspozycji możecie zobaczyć gdzie kiedyś płynęła rzeka Rudawa. Na pewno wielu będzie zaskoczonych – na archiwalnych zdjęciach zobaczycie rzekę płynącą radośnie w obrębie ulicy Retoryka! Ciekawostką będą też zdjęcia prawdziwej plaży Krokodyl, która mieściła się w miejscu gdzie Rudawa wpada do Wisły. O losie Rudawy przesądziła jej niszczycielska natura – została uregulowana (1910-1912), co w końcu zapobiegło częstym powodziom nękającym mieszkańców miasta.

Po spływie byliśmy jeszcze na wystawie w Domu Zwierzynieckim i pikniku w ogrodzie.


Informacje praktyczne
Wystawa w Domu Zwierzynieckim – Rudawa, żywioł poskromiony
Kajaku możecie pożyczyć TUTAJ
Więcej o naszych kajakowych wyprawach w Krakowie TUTAJ

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

2 komentarze

Deli 4 lipca 2016 - 9:13

Super – chociaż ja i tak raczej wolę spływać Pilicą!

Odpowiedx
Kasia 4 lipca 2016 - 9:57

Och też wolę, ale to mamy najbliżej i tuż po pracy nawet ;)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci