Zima jest? Jest! Śnieg jest? Jest! No to trzeba jechać na narty! Tym razem Kluszkowce. Było fajnie ale… już tam więcej nie chcę jechać. Stanowczo za bardzo zrobiłam się wymagająca co do stacji narciarskich. Kluszkowce, choć mam do nich sentyment (pamiętna wyprawa w czasie studiów na dwa maluchy z Sebusiem i Dominikiem), mają mocno archaiczny wyciąg, a o przygotowaniu tras litościwie już nic nie będę pisać…

Zanosi się na to, że pomimo strefy powrócimy jak dzieci marnotrawne na Chopok… w sumie spuścili trochę z cen w tym sezonie.

Tym razem (jak zwykle zresztą) znowu nie zawiedli Ania i Adaś – pozdrawiamy niniejszym!

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci