Kto rano wstaje – ma słońce i błękitne niebo! Z wycieczki rowerowej do Tyńca wróciliśmy ok 14 – deszcz tylko na to czekał i zaraz się rozpadało. Po drodze spotkaliśmy Pana Pelikana. To naprawdę niecodzienny widok – taki ogromny ptak nad stawem. Miał uszkodzone skrzydło – widocznie ktoś go przygarnął:

Pan Pelikan

Close

Pan Pelikan

Pan Pelikan

Close

Pan Pelikan

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Klasztor w Tyńcu

Close

Klasztor w Tyńcu

Klasztor w Tyńcu

Close

Klasztor w Tyńcu

Klasztor w Tyńcu

Close

Klasztor w Tyńcu

 
Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

 
Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

Kraków - droga do Tyńca

Close

Kraków – droga do Tyńca

 

To też może Cię zainteresować

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci