Pekin odwiedzamy już drugi raz. Poprzednim razem, w 2009 roku chcieliśmy zobaczyć wszystkie możliwe atrakcje. Tym razem Pekin miał być bazą wypadową do Chengde, Datongu i na Wielki Mur Jinshanling – Simatai.

Wielki Mur Jinshanling – Simatai
Close

Wielki Mur Jinshanling – Simatai

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

 
Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto - sesja ślubna
Close

Pekin -Zakazane Miasto – sesja ślubna

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Chengde - Świątynia Puning
Close

Chengde – Świątynia Puning

Chengde - Świątynia Putouozhongsheng
Close

Chengde – Świątynia Putouozhongsheng

Pekin - Brama Niebiańskiego Spokoju
Close

Pekin – Brama Niebiańskiego Spokoju

 
Pekin - Brama Niebiańskiego Spokoju
Close

Pekin – Brama Niebiańskiego Spokoju

Pekin - musztra
Close

Pekin – musztra

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

 

Do Pekinu wracaliśmy jak do dobrego znajomego. Nie znaczy to bynajmniej, że poprzednim razem udało nam się poznać całe to ogromne miasto. Pekin, jak pewnie większość dużych metropolii, dobrze poznać można dopiero wtedy, gdy się tam trochę pomieszka – najlepiej kilka lat. ;))
Mieliśmy już jednak doświadczenie w poruszaniu się po Pekinie. Hostel wybraliśmy ten sam co poprzednio – Sunrise Hostel. Dobra lokalizacja – blisko Zakazanego Miasta, w wyremontowanych hutongach.

Przyjechaliśmy z Szanghaju nocnym pociągiem sypialnym, więc wyspani, zaraz po rozpakowaniu w hostelu ruszyliśmy w miasto. I ciekawostka! Pekin który wydawał się nam pierwszy raz taki czysty – teraz, po przyjeździe z Szanghaju wydał się bardziej brudny!

Tym razem wreszcie udało się kupić mapę (a właściwie atlas ;)) Pekinu z autobusami i po angielsku.

Pekin - zakup dnia - plan Pekinu z autobusami po angielsku. Tak pakują w księgarni
Close

Pekin – zakup dnia – plan Pekinu z autobusami po angielsku. Tak pakują w księgarni

Pekin - warsztat rowerowy w hutongach
Close

Pekin – warsztat rowerowy w hutongach

 

Plan na pierwszy dzień zwiedzania to Meczet przy ulicy Wołów. Dzięki Markowi i mapie dotarliśmy tam w miarę szybko. Dzielnice muzułmańską w Pekinie zamieszkuje mniejszość Hui. Dzielnica nie jest może tak malownicza jak ta w Xi’an, ale to naprawdę ciekawe zobaczyć meczet w chińskim stylu.

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

 

A jak wygląda minaret? Oczywiście jak pagoda! Jest też tu niezbyt wysoka wieża Wangyue Lou z której robiono obserwacje astronomiczne.

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

Pekin - Meczet Wołu
Close

Pekin – Meczet Wołu

 

Kolejny punkt programu to Świątynia Fayuan – prawdopodobnie najstarsza w Pekinie (zbudowana w 696 roku). Jednak to co oglądamy obecnie, to rekonstrukcja z czasów dynastii Qing. Przy świątyni jest szkoła dla mnichów. Sama świątynia jest trochę zaniedbana, ale jej niewątpliwy urok to brak turystów. Tym razem widzieliśmy więcej mnichów niż wiernych.

Do metra docieramy przez labirynt uliczek w hutongach. Faktycznie niektóre wyglądają bardzo malowniczo. Na wielu były jednak już znaczki do wyburzenia, a część była już tylko ruiną. Szybko zmieniają się te Chiny…

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

 
Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

 

Drugi dzień to wycieczka na Wielki Mur. Nie wiem jak inni, którzy już widzieli Wielki Mur – dla mnie jest tak niesamowity, że z ogromną radością pojechałam jeszcze raz GO zobaczyć. Ale tym razem ambitnie postanowiliśmy zdobyć odcinek Jinshanling – Simatai (ok. 10km). To chyba najdalszy turystyczny odcinek Muru dostępny z Pekinu, z najbardziej kłopotliwym dojazdem, ale chyba najpiękniejszy!

Wielki Mur Jinshanling – Simatai
Close

Wielki Mur Jinshanling – Simatai

Wielki Mur Jinshanling – Simatai
Close

Wielki Mur Jinshanling – Simatai

Wielki Mur - kolejka dla odważnych
Close

Wielki Mur – kolejka dla odważnych

Wielki Mur Jinshanling – Simatai
Close

Wielki Mur Jinshanling – Simatai

Wielki Mur Jinshanling – Simatai
Close

Wielki Mur Jinshanling – Simatai

Wielki Mur Jinshanling – Simatai
Close

Wielki Mur Jinshanling – Simatai

 

więcej zdjęć

Trzeci dzień postanowiliśmy spędzić trochę na luzie. Rano pogoda nie zachęcała do spacerów, ale się przejaśniło i ruszyliśmy na Plac Tiananmen.

Pekin - przed Mauzoleum Mao
Close

Pekin – przed Mauzoleum Mao

 

Jak zawsze tłumy ludzi, ogromna kolejka do Mauzoleum Mao. Właśnie, Mauzoleum! Idziemy! Wstęp jest wolny, ale plecaki, torby, aparaty trzeba zostawić w przechowalni lub u znajomych. Otwarte jest od 8 – 12 – zdążyliśmy na szczęście tuż przed zamknięciem. Kolejka była naprawdę ogromna – wzdłuż całego ogrodzenia. Jednak bardzo szybko się przesuwała. Wokół nas sami Chińczycy, głównie turyści. Od babci małego brzdąca który z ciekawością się na nas patrzył, dostałam chińską chorągiewkę. Niestety nie mieliśmy przy sobie nic żeby się zrewanżować…

A Mauzoleum? W głównej sali, w szklanej klatce leży Mao przykryty chińską flagą. Nie można się zatrzymywać – przechodzi się wzdłuż szklanych ścian. Na twarzach odwiedzających widać skupienie, ale też często ciekawość – to już chyba nie te czasy, kiedy ludzie przychodzili tu z niemal nabożną czcią.

Pekin - wreszcie jemy kaczkę!
Close

Pekin – wreszcie jemy kaczkę!

Pekin - kaczka po pekińsku
Close

Pekin – kaczka po pekińsku

Xiao Wang’s Home Restaurant
Close

Xiao Wang’s Home Restaurant

Pekin - Restauracja na terenie parku Ritan – Xiao Wang’s Home Restaurant
Close

Pekin – Restauracja na terenie parku Ritan – Xiao Wang’s Home Restaurant

 

Wreszcie postanowiliśmy skosztować kaczki po pekińsku. Ania i Adaś jeszcze w Polsce zrobili rozeznanie w temacie i wybrali naprawdę fajne miejsce. Restauracja na terenie parku Ritan – Xiao Wang’s Home Restaurant (2 Guanghua Dongi). Pojechaliśmy tam autobusem (640 lub 639), ale potem jeszcze trzeba przejść przez dzielnicę ambasad. Kaczka była bardzo dobra – kawałeczki mięsa z sosem,cebulką i ogórkiem zawija się w małe naleśniczki. Szczególnie smakował mi ten sos – może ktoś wie jak się nazywa i gdzie go kupić? :)

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

 

Park Ritan – jak chyba każdy park w Chinach ma oczka wodne, mostki, pagody i sztuczne skały. Tutaj dodatkowo są też budynki cesarskie – Świątynia Słońca.

Pekin - park Ritan - Świątynia Słońca
Close

Pekin – park Ritan – Świątynia Słońca

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

 

Luźniejszy dzień to nie tylko jedzenie ale też zakupy! Dotarliśmy do niesamowitego centrum handlowego z ogromnym ekranem – The Palace, przy Dongdaqiao Lu.

Pekin - centrum handlowe The Palace
Close

Pekin – centrum handlowe The Palace

Pekin - centrum handlowe The Palace
Close

Pekin – centrum handlowe The Palace

Pekin - centrum handlowe The Palace
Close

Pekin – centrum handlowe The Palace

Pekin - centrum handlowe The Palace
Close

Pekin – centrum handlowe The Palace

Pekin - centrum handlowe The Palace
Close

Pekin – centrum handlowe The Palace

 

Z stąd jest już niedaleko do słynnego Silk Street – czyli ogromnego domu handlowego głównie z podróbkami ciuchów, butów i torebek. Tu niestety trzeba się targować – ceny wyjściowe to ok 500Y :) – za coś co może kosztować 39Y w sklepie z normalnymi cenami. Z pewnością są amatorzy takich zakupów – dla mnie jednak targowanie to zero przyjemności.

Pekin - Friendship Store
Close

Pekin – Friendship Store

Pekin - Friendship Store
Close

Pekin – Friendship Store

Pekin - Friendship Store
Close

Pekin – Friendship Store

 

Największym jednak szaleństwem okazał się Friendship Store! Wielokrotnie w relacjach innych i w przewodnikach czytałam o tych sklepach. Wreszcie taki jeden odwiedziliśmy. Nie wiem dlaczego, ale wydawało mi się, że w tych sklepach są po pierwsze w miarę normalne ceny, a po drugie nie trzeba się targować! W rzeczywistości ceny to jakaś masakra – np. zestaw 10 pałeczek za 100Y (normalnie 10Y), pamiątkowe magnesy za 20Y (normalnie 5Y). Oczywiście można się targować!

Pekin - nocny targ na ulicy Dong’anmen
Close

Pekin – nocny targ na ulicy Dong’anmen

Pekin - nocny targ na ulicy Dong’anmen
Close

Pekin – nocny targ na ulicy Dong’anmen

Pekin - nocny targ na ulicy Dong’anmen
Close

Pekin – nocny targ na ulicy Dong’anmen

Pekin - nocny targ na ulicy Dong’anmen
Close

Pekin – nocny targ na ulicy Dong’anmen

Pekin - nocny targ na ulicy Dong’anmen
Close

Pekin – nocny targ na ulicy Dong’anmen

Pekin - nocny targ na ulicy Dong’anmen
Close

Pekin – nocny targ na ulicy Dong’anmen

 

Na koniec tego szaleństwa jeszcze nocny targ na ulicy Dong’anmen. Skorpiony, robaki itp… dobrze że nie jemy kolacji ;)

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - nocny targ na ulicy Dong’anmen
Close

Pekin – nocny targ na ulicy Dong’anmen

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

Pekin - nocny targ na ulicy Dong’anmen
Close

Pekin – nocny targ na ulicy Dong’anmen

Pekin - park Ritan
Close

Pekin – park Ritan

 

więcej zdjęć

Czwarty dzień to znowu powrót do tego co znane i nie do końca odkryte. Czyli Pałac Letni – ale od północy, od strony ulicy Suzhou. Co ciekawe do Pałacu Letniego można już dojechać metrem – linia nr 4!

Pekin - tai chi przed świątynią
Close

Pekin – tai chi przed świątynią

Pekin - Pałac Letni - uliczka Suzhou
Close

Pekin – Pałac Letni – uliczka Suzhou

Pekin - Pałac Letni - uliczka Suzhou
Close

Pekin – Pałac Letni – uliczka Suzhou

Pekin - Pałac Letni - gra w zośke
Close

Pekin – Pałac Letni – gra w zośke

Pekin - Pałac Letni - gra w zośke
Close

Pekin – Pałac Letni – gra w zośke

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

 

W parku ludzie oczywiście tańczą, śpiewają i … grają w zośkę! Zagrać w zośkę w Pekinie z chińczykami – bezcenne – a doświadczyli tego Ania i Marek! Ja pewnie bym nie trafiła w tą zośkę, albo uszkodziła niechcący współgraczy – za to zdjęcia wyszły fajne. ;)

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni - hmmm
Close

Pekin – Pałac Letni – hmmm

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

 

Tym razem w Pałacu Letnim pozwoliliśmy sobie na luźny spacer wzdłuż jeziora Kunming – niezmiennie zachwyca mnie Długa Galeria (728m!) – i Mostem Siedemnastu Łuków na Wyspę Jeziora Południowego, na której znajduje się świątynia Smoczego Króla.

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

 
Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni - pan Japończyk
Close

Pekin – Pałac Letni – pan Japończyk

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

 

Oczywiście nie tylko my robiliśmy zdjęcia ludziom w parku. Chińczycy niezmiennie uznają nas za atrakcje turystyczną i robią sobie z nami zdjęcia.

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

 
Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

 

Wracaliśmy do centrum autobusem – szczerze jednak odradzam. Metrem jest znacznie szybciej.

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

Pekin - Pałac Letni
Close

Pekin – Pałac Letni

 

Na zakończenie dnia odkryliśmy fantastyczną restaurację w hutongach – niestety nie mam angielskiej nazwy – ale mam zdjęcia! Szukajcie a znajdziecie. Dla ułatwienia dodam że jest to równoległa uliczka do Qianmen Dajie (czyli tej odbudowanej ulicy na przedłużeniu Placu Tiananmen). Fantastyczne jedzenie – różnorodne smaki i świetnie przyrządzone – min. kurczak w sezamie, świetny bakłażan i tofu! Ceny 14- 38Y.

Piaty dzień – Zakazane Miasto! Wprawdzie zapowiadało się na Dzień Leniucha – ale po porannym deszczyku wypogodziło się i ruszyliśmy zwiedzać.

Pekin - Brama Niebiańskiego Spokoju
Close

Pekin – Brama Niebiańskiego Spokoju

Pekin - musztra w Zakazanym Mieście
Close

Pekin – musztra w Zakazanym Mieście

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

 

Dla mnie niektóre miejsca są tak magiczne, że zawsze będę wracać do nich z ogromną przyjemnością. Tak jest z Pompejami, Forum Romanum w Rzymie, nie mówiąc już o moich ukochanych Tatrach czy Pustyniach na świecie. Takim miejscem jest też Zakazane Miasto. Ogromy kompleks, ale mający jakby dwie twarze – z jednej strony duże przestrzenie i pałace, a z drugiej wąskie zaułki i małe pawilony.

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto - ściana 9 smoków
Close

Pekin -Zakazane Miasto – ściana 9 smoków

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

 
Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto - hmmm
Close

Pekin -Zakazane Miasto – hmmm

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

 

Tym razem dokładniej poznaliśmy wschodnią część kompleksu. Nareszcie widzieliśmy ogromną Ścianę Dziewięciu Smoków i ciekawy niedokończony pałac. W Zakazanym Mieście niestety chyba zawsze są tłumy. Jednak i to może być ciekawe – czasem wśród odwiedzających trafiają się bardzo kolorowe grupy w ludowych strojach.

Pekin - Marek kupuje magiczne pudełko
Close

Pekin – Marek kupuje magiczne pudełko

Pekin - już zaraz obiadek się zagrzeje
Close

Pekin – już zaraz obiadek się zagrzeje

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin -Zakazane Miasto - wycieczka jest zmęczona
Close

Pekin -Zakazane Miasto – wycieczka jest zmęczona

 

Tym razem odpoczywaliśmy w Ogrodach Cesarskich. Nie oparliśmy się też pokusie skosztowana zawartości magicznego pudełka – po otwarciu zachodzi w nim reakcja chemiczna i podgrzewa się ryż z sosem. Smakowało tak sobie – ale efekt fantastyczny.

Pekin -Zakazane Miasto - sesja ślubna
Close

Pekin -Zakazane Miasto – sesja ślubna

Pekin -Zakazane Miasto
Close

Pekin -Zakazane Miasto

Pekin - widok na Zakazane Miasto
Close

Pekin – widok na Zakazane Miasto

Pekin - Park przy Wzgórzu Węglowym
Close

Pekin – Park przy Wzgórzu Węglowym

Pekin - Park przy Wzgórzu Węglowym
Close

Pekin – Park przy Wzgórzu Węglowym

Pekin - Park przy Wzgórzu Węglowym - miejsce gdzie popełnił samobójstwo jeden z cesarzy
Close

Pekin – Park przy Wzgórzu Węglowym – miejsce gdzie popełnił samobójstwo jeden z cesarzy

 

Na zakończenie zwiedzania polecam wspiąć się na harmonijnie symetryczne Wzgórze Węglowe by zobaczyć całe Zakazane Miasto. Widać też z niego Białą Dagobę z Parku Ben Hai, a u podnóża jest miejsce upamiętniające samobójstwo jednego z cesarzy – powiesił się po wkroczeniu wojsk japońskich.

Szósty dzień to wyjazd na północ, do Chengde. Było to takie cesarskie Castel Gandolfo… albo Ciechocinek ;)

Chengde - Pałac Cesarski
Close

Chengde – Pałac Cesarski

Chengde - Świątynia Puning
Close

Chengde – Świątynia Puning

Chengde - Świątynia Puning
Close

Chengde – Świątynia Puning

Chengde - Park i jezioro przy Pałacu Cesarskim
Close

Chengde – Park i jezioro przy Pałacu Cesarskim

Chengde - Świątynia Putouozhongsheng
Close

Chengde – Świątynia Putouozhongsheng

Chengde
Close

Chengde

 

więcej zdjęć

Siódmy dzień – Dzień leniucha!? No nie do końca. Wprawdzie po wczorajszej wycieczce należał się nam odpoczynek – ale jak tu nic nie robić? Pojechaliśmy więc do Parku Bei Hai.
Króluje w nim Biała Dagoba (36m) – czyli stupa w stylu tybetańskim. Jest też obowiązkowe jezioro, piękne pawilony i Ściana Dziewięciu Smoków. Niestety pogoda postanowiła się popsuć, więc wróciliśmy do pierwotnego planu na ten dzień – Dnia Leniucha. Albo łasucha – dumplingi, truskawki w cukrze i bułeczki z piekarni. Dzień bez zwiedzania też może być przyjemny ;).

Pekin - park Bei Hai - Biała Dagoba
Close

Pekin – park Bei Hai – Biała Dagoba

Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

 
Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

Pekin - park Bei Hai - widok na Zakazane Miasto
Close

Pekin – park Bei Hai – widok na Zakazane Miasto

Pekin - park Bei Hai
Close

Pekin – park Bei Hai

Pekin - hutongi i chińska wycieczka
Close

Pekin – hutongi i chińska wycieczka

 

Wieczorem w Tv widzieliśmy zdjęcia z Guilin – powódź. Jednak kwiecień to nie najlepszy miesiąc na wyjazd do Chin…

Ósmy dzień. Właściwie to już wieczorem poprzedniego dnia wyruszyliśmy w podróż do Datongu. Datong choć brzydki i przemysłowy zachwyca skarbami w okolicy – Wiszącą Świątynią i Grotami Yungang. Była to jedna z najprzyjemniejszych wycieczek tego wyjazdu, choć zapowiadało się nieciekawie – nie mieliśmy biletów na powrót.

Groty Yungang
Close

Groty Yungang

Groty Yungang
Close

Groty Yungang

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)
Close

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

Wisząca Świątynia (Xuankong Si) posłanie dla mnicha
Close

Wisząca Świątynia (Xuankong Si) posłanie dla mnicha

W drodze do Grot Yungang
Close

W drodze do Grot Yungang

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)
Close

Wisząca Świątynia (Xuankong Si)

 

więcej zdjęć

Dziewiąty dzień. Jednak w Pekinie w końcu zaświeciło nam słońce! Ania i Adaś wyruszyli do Świątyni Nieba, a ja z Markiem do parku przy Zakazanym Mieście.

Pekin - park przy Zakazanym Mieście
Close

Pekin – park przy Zakazanym Mieście

Pekin - park przy Zakazanym Mieście
Close

Pekin – park przy Zakazanym Mieście

Pekin - park przy Zakazanym Mieście
Close

Pekin – park przy Zakazanym Mieście

Pekin - park przy Zakazanym Mieście
Close

Pekin – park przy Zakazanym Mieście

Pekin - park przy Zakazanym Mieście
Close

Pekin – park przy Zakazanym Mieście

Pekin - Brama Niebiańskiego Spokoju
Close

Pekin – Brama Niebiańskiego Spokoju

 
Pekin - Brama Niebiańskiego Spokoju
Close

Pekin – Brama Niebiańskiego Spokoju

Pekin - Brama Niebiańskiego Spokoju
Close

Pekin – Brama Niebiańskiego Spokoju

Pekin - fosa Zakazanego Miasta
Close

Pekin – fosa Zakazanego Miasta

Pekin - fosa Zakazanego Miasta
Close

Pekin – fosa Zakazanego Miasta

Pekin - Zakazane Miasto - pogromca smoków
Close

Pekin – Zakazane Miasto – pogromca smoków

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

 

Teren Zakazanego Miasta jest ogromny – a dodatkowo poza tą najtłumniej odwiedzaną przez turystów częścią są wokół murów fosy i parki. My odwiedziliśmy park najbliżej naszych hutongów. Tutaj naprawdę można odpocząć. Nie ma tu turystów, kwitną magnolie i tylko czasem natkniemy się na kogoś ćwiczącego tai chi.

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

 

To już w sumie ostatni dzień w Chinach – wiec musimy zrobić konieczne zakupy. Oczywiście herbatka, ale udało się mi tym razem kupić też całkiem fajnie ciuszki – na szczęście bez targowania!

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

 
Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

 
Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

 

Nareszcie też dotarliśmy do hutongów na południowy zachód od Placu Tenanmen. Tutaj oprócz sklepików z pamiątkami były też takie wyspecjalizowane – z przyborami do kaligrafii, z porcelaną i księgarnie.

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

Pekin - hutongi
Close

Pekin – hutongi

 

Ostatni obiad w Pekinie zjedliśmy też w hutongach. Naprawdę będę tęsknić za tą fantastyczną kuchnią i o dziwo za jedzeniem pałeczkami. To niesamowite jak smak potrawy staje się bardziej wyszukany gdy nabieramy małe porcje – polecam spróbować!

Pekin - widok na Białą Dagobe ze Wzgórza Węglowego
Close

Pekin – widok na Białą Dagobe ze Wzgórza Węglowego

Pekin - na Wzgórzu Węglowym
Close

Pekin – na Wzgórzu Węglowym

Pekin - Wzgórze Węglowe
Close

Pekin – Wzgórze Węglowe

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

Pekin - Zakazane Miasto
Close

Pekin – Zakazane Miasto

 

Na zakończenie wdrapaliśmy się jeszcze raz na Wzgórze Węglowe – dachy Zakazanego Miasta ciągną się prawie po horyzont :).

Ostatni dzień – powrót do domu. Na lotnisko pojechaliśmy kolejką. Niestety tym razem znowu nie byliśmy w terminalu w kształcie smoka… Lot do Moskwy minął bardzo szybko (8h) – lecieliśmy w dzień, więc niestety nie chciało się nam spać. Na szczęście samolot należał to tych lepszych i mieliśmy własne telewizorki. W Moskwie tylko 1h czekania i zaraz następny samolot do Warszawy. Wulkan okazał się dla nas łaskawy i nie uziemił nas w Moskwie.

Pekin - na lotnisku i kebaby w gustownych torbach
Close

Pekin – na lotnisku i kebaby w gustownych torbach

Pekin - na lotnisku
Close

Pekin – na lotnisku

Pekin - na lotnisku
Close

Pekin – na lotnisku

Pekin - na lotnisku
Close

Pekin – na lotnisku

Pekin - w samolocie do Moskwy
Close

Pekin – w samolocie do Moskwy

Pekin - Moskwa
Close

Pekin – Moskwa

 

Na koniec jeszcze paradoks cenowy na kolei – w Warszawie za przejazd 290km do Krakowa zapłaciliśmy 110zł. Nie ma to jak ceny w Chinach… Na pocieszenie dodam, dla tych którzy dawno mieli okazje jechać IC – są nowe wagony z dostępem do prądu i internetu przy każdym fotelu. :)

Tak zakończyła się nasza dwuetapowa przygoda z Chinami. Za kilka lat trzeba będzie tam jeszcze wrócić. Ale póki co inne części Azji wzywają. Mój notesik podróżniczy już jest całkiem zapisany. Na szczęście w Datongu kupiłam nowy – też zielony. Już się wiec niecierpliwi, tak jak ja, kiedy w nim coś nowego zapisze!

WYDATKI
– Pekin Meczet – 10Y
– Pekin Świątynia Fayuan – 5Y
– mapa Pekinu 20Y
– autobus do Miyun – 15Y
– taxi na Mur z Miyun do Jinshanling – 195Y (w obie strony, dla 4 osób; na osobe cała wycieczka 176Y, z biurem z hostelu to koszt 260Y)
– kaczka po pekińsku – porcja dla 4 osób – 138Y
– Pekin Pałac Letni – 30Y (osobno inne wejścia)
– obiad dla 4 osób – 90 – 140Y
– Pekin Park Bei Hai – 20Y
– tryskawki w glazurze – 6Y
– Pekin park przy Zakazanym Mieście – 2Y
– kolejka na lotnisko – 25Y

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

6 komentarzy

Monika 7 stycznia 2012 - 23:00

wybieram sie do Chin w marcu na 2 tyg na wlasna reke, czy moglabym prosic o kontakt chcialabym popytac o pare szczegolow

Odpowiedx
Kasia 7 stycznia 2012 - 23:13

Oczywiście – zaraz odezwę się do Pani na podany przy komentarzu adres. Pozdrawiam!

Odpowiedx
Ania 6 lutego 2012 - 9:28

Wybieramy się na własną rękę do Chin na 2 tygodnie, będę wdzięczna za kontakt, z pewnością bardzo by nam Państwo pomogli w planowaniu wyprawy

Odpowiedx
Kasia 6 lutego 2012 - 9:35

Oczywiście – proszę pytać – odezwałam się już do Pani na @ :) Pozdrawiam

Odpowiedx
Ania 7 lutego 2012 - 9:50

Tak, odpisałam nawet dwa razy, ale nie jestem pewna czy moje maile dotarły bo nie dostałam odpowiedzi :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci