Rudawy Janowickie i Kolorowe Jeziorka – to chyba najpopularniejsze miejsce w tym rejonie. O korowych jeziorkach chyba każdy słyszał. Czy warto odwiedzić to miejsce?
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Miejsce popularne, więc spodziewajcie się tu sporej ilości ludzi, szczególnie w weekendy. Jednak gdy jest słonecznie nie zważajcie na tłumy, tylko koniecznie zobaczcie jeziorka!
Kolorowe jeziorka bez tłumów? Polecamy dwa ciekawe miejsca w Polsce:
My dotarliśmy nad jeziorka w południe. Wcześniej planowaliśmy być tu możliwie rano, niestety pogoda nie dała nam wyboru. Pochmurno, lekki deszcz i prognoza, że słońce będzie około 12, narzuciła nam plan tego dnia…
Szlak pomiędzy jeziorkami nie jest specjalnie wymagający. Są tu jeziorka, jaskinie i groty. Możecie też zrobić najdłuższa trasę – aż na szczyt Wielkiej Kopy.
Jak w przypadku innych kolorowych jeziorek w Polsce które widzieliśmy, zaczęło się wszystko od kopalni która powstała w tym miejscu w 1785 roku. Wydobywano tam piryt, jednak złoża w końcu się wyczerpały i kopalnie zamknięto w 1925 r. Gdy wyrobiska zaczęły wypełniać się wodą, minerały zgromadzone w ziemi nadawały jeziorkom charakterystyczne kolory.
„Kolorowe jeziorka” to ścieżka edukacyjna poprowadzona szlakiem zielonym od Wieściszowic w kierunku Wielkiej Kopy do Rędzin.
Na trasie spotkacie 7 tablic informacyjnych. Prezentują największe atrakcje regionu oraz historię górnictwa. Przejście ścieżki zajmuje około dwóch godzin, a całość trasy to 3 km.
Przystanki na trasie:
1. Żółte Jeziorko
2. Purpurowe Jeziorko
3. Nietoperze i sztolnie
4. Błękitne Jeziorko
5. Zielone Stawek
6. Gospodarka Leśna
7. Wielka Kopa
My dotarliśmy tylko do trzech jeziorek – Żółtego, Purpurowego i Błękitnego. Już na parkingu pan wręczając nam mapkę, poinformował, że ostatnie jeziorko, zielone, jest teraz wyschnięte i wypełnia się tylko po zimowych roztopach…
Kolor jeziorek zależy od nagromadzonych w nich minerałów – purpurowe to związki żelaza, żółte to związki siarki, błękit zawdzięcza barwę związkom miedzi. Oczywiście kąpiel tutaj jest zabroniona.
Żółte Jeziorko
Pierwszy na trasie jest Żółte Jeziorko. Otoczone jest wysokimi brzegami pokopalnianych hałd. Co ciekawe, możecie na jego brzeg dotrzeć od strony Purpurowego Jeziorka przez skalny tunel.
Purpurowe Jeziorko
Największe jest Purpurowe Jeziorko. Powstało po zalaniu wyrobiska kopalni „Nadzieja”. Wydobywano tu piryt i w wodzie jest kwas siarkowy.
W tej pierwszej części, pomiędzy dwoma pierwszymi jeziorkami warto się chwilę pokręcić. Niesamowicie wyglądają z góry i z poziomu wody.
Błękitne Jeziorko
Do kolejnego jeziorka, Błękitnego musicie przejść ścieżka obok baru i wspiąć się nieco wyżej. To znowu zalane wyrobisko kopalni o wdzięcznej nazwie „Nowe Szczęście”. Choć nazywa się błękitne, gdy byliśmy miało idealnie zielony kolor.
Rudawy Janowickie – Kolorowe Jeziorka – informacje praktyczne
Kierujemy się do miejscowości Wieściszowice, a tam podążamy na parking, na który kierują nas strzałki.
Parking
Najbliżej wejścia – 10 zł
Dalsze parkingi – 5 zł
Na teren jeziorek można wchodzić z psami.
Kiedy odwiedzić jeziorka?
Zdecydowanie muszą być spełnione dwa warunki – słoneczny dzień i błękitne niebo. W taki dzień najlepiej będzie widać kolory jeziorek. W zimie nie polecamy – jeziorka przysypane śniegiem i zamarznięte nie zrobią takie go wrażenie jak w inne pory roku…
Kolorowe Jeziorka odwiedziliśmy w dobrym towarzystwie – z blogerami z Places2Visit , czyli z Asią i jej rodzinką.
Więcej ciekawostek z Dolnego Śląska znajdziecie u nas na blogu TUTAJ
Noclegi
Gdzie szukać noclegu w okolicy? My nietypowo tym razem nocowaliśmy w namiocie, ale zazwyczaj szukamy noclegów na Booking.com:
Booking.com












































7 komentarzy
Uwielbiam Kolorowe Jeziorka! To u nas (pochodzę z dalszej okolicy) mega popularne miejsce na sesje ślubne czy krótkie wycieczki. Zdjęcia wychodzą po prostu obłędne :-)
Świetna relacja, na pewno kiedyś ruszymy w tamtym kierunku … cały prawie zachód Polski czeka jeszcze na poznanie
Przepiękne miejsce odwiedzone przeze mnie rok temu :)
Polecam bo warto
Uwielbiam Rudawy! Zakochałam się w nich w tym roku i trzyma mnie ta miłość :)
To była świetna wycieczka ;) trzeba będzie powtórzyć w innym miejscu ;)
A my jesteśmy rozczarowani i to bardzo. Nie było żadnej mapy, trudno było znaleźć drogę do ostatniego jeziorka – zielonego – kolor okazał się brudno brązowy :)
Byliśmy dzisiaj – bezchmurne niebo, słońce.
Z tego co pamiętam to dostaliśmy mapkę od Pana na Parkingu. Przykro mi, że się nie udała wycieczka. Na przyszłość polecam stronę mapy.cz – tam są wszelkie możliwe szlaki. Pozdrawiamy