Home PodróżePolska Wiosna w rozkwicie, kleszcze w natarciu…

Wiosna w rozkwicie, kleszcze w natarciu…

by Kasia

W tym roku wiosna dała nam łaskawie przepiękny weekend z temperaturami grubo powyżej 20 stopni już na początku kwietnia. Aż grzech nie wykorzystać tak pięknej pogody! Zrobiliśmy to bardzo sumiennie, do tego stopnia, że w poniedziałek z radością wróciliśmy do pracy. ;)


To już tradycja, że wiosną odwiedzamy Dolinki Krakowskie. To chyba najlepszy moment żeby się tam pojawić – nie ma jeszcze bujnej zieleni i pięknie odsłaniają się skałki, latem wręcz niewidoczne zza drzew. Pod nogami zachwycają całe kobierce kolorowych kwiatów – od delikatnych przylaszczek, rzadkich zawilców żółtych, zdrojówek rutewkowatych, miodunek, kokoryczy, złoci żółtej, po fiołki i liczne zawilce.


Tym razem jako pierwszą odwiedziliśmy Dolinę Mnikowską. Już o niej kiedyś pisałam, i nadal mogę potwierdzić: to jedna z naszych ulubionych dolinek. Niewielka, ale mająca wiele atrakcji! Jest strumyk Sanka, są zachwycające skałki, kapliczka z obrazem na skale i Jaskinia Nad Matka Boską, do której jeszcze nie dotarliśmy.

Jednak ten sielankowy obraz przyrody budzącej się do życia przesłania mi już od jakiegoś czasu niepozorny pajęczak… KLESZCZ!
Gdzie spotkamy kleszcza?
Praktycznie wszędzie, niestety. Żyje głównie wśród traw, na krzakach i na drzewkach do 1,5 metra od ziemi. Ich głównymi żywicielami są małe gryzonie, dlatego najłatwiej złapać kleszcza na łące, w parku, a nawet na trawie przed blokiem. Oczywiście nie pogardza też psem, kotem czy człowiekiem.
W Polsce zakażonych jest ok. 30% kleszczy. Ale są obszary gdzie może być nawet 60%! W naszej najbliższej okolicy, w Lasku Wolskim nawet 50% kleszczy było zakażonych krętkami Borrelia.

Największą aktywność wykazują kleszcze wczesną wiosną i jesienią, a więc wtedy, kiedy najczęściej lubimy spacerować i podziwiać parki i łąki.
Kleszcz nie zawsze od razu wgryza się w skórę. Często zanim nas ugryzie „podróżuje” na psie albo po naszym ubraniu i czeka na dogodny moment do ukąszenia.

Jakie choroby może przenosić kleszcz?

Jest ich niestety imponującą liczba (anaplazomza, babeszjoza, bartonelloza, tibola, tularemia), ale najbardziej niebezpieczne to borelioza i kleszczowe zapalenie mózgu (KZM).

Jak się chronić przed kleszczami?

Najprościej stosując repelenty, które odstraszają kleszcze i powodują, że stajemy się dla nich mało atrakcyjni. Dobrze też jest ubierać na wycieczki wysokie buty i długie spodnie. Po spacerze czy wycieczce konieczne sprawdźcie czy nie wędruje po Was kleszcz. My takie bliskie spotkanie już niestety mieliśmy – Marek został złapany przez kleszcza na bagnach w Parku Narodowym Lachemaa w Estonii, a mnie upolował w Polsce, na wycieczce w jedną z Dolinek Krakowskich.

Gdy jednak się wgryzie…
Szybko musimy usunąć kleszcza. Jeśli mamy taką możliwość, dobrze jest oddać go do badania – sprawdzimy wtedy czy kleszcz był zakażony.
Szybko też należy skonsultować się z lekarzem. Zapewne zaleci podanie antybiotyku (tak zrobiliśmy w przypadkach kiedy oboje z Markiem złapaliśmy kleszcza).
Gdy pojawi się u nas rumień, będzie podejrzenie boreliozy (w ciągu kilku dni albo tygodni od ukąszenia). Po pewnym czasie mogą pojawić się też bóle mięśni i stawów, problemy neurologiczne i objawy grypopodobne.
Dużo bardziej niebezpiecznie jest w przypadku kleszczowego zapalenia mózgu – po prostu nie ma na nie lekarstwa. Choroba jest bardzo niebezpieczna – skrajne przypadki kleszczowego zapalenia mózgu powodują bardzo poważne skutki – mogą kończyć się paraliżem, zapadnięciem w śpiączkę oraz śmiercią.

Najskuteczniejszą ochroną przeciwko KZM jest szczepionka, którą można aplikować już dzieciom od pierwszego roku życia. Ciekawostką jest fakt, że wśród leśników – obowiązkowo szczepionych przeciwko KZM od 1994 roku – choroba ta nie występuje. Przyjęcie ochronnej dawki szczepienia powinno odbyć się w 3 dawkach – koszt jednej dawki to ok. 100 zł.

Sami widzicie, że od czasu kiedy mamy świadomość zagrożeń które niosą ze sobą kleszcze, dużo bardziej rozważnie wyruszamy do parku czy lasu. Jednak na pewno nie zrezygnujemy z radosnych spacerów i piknikowania na trawie. Wystarczy tylko się zabezpieczyć i sprawdzać czy ze spaceru nie przynieśliśmy niechcianego kompana.

Zrealizowaliśmy już prawie cały nasz plan zobaczenia wszystkich Dolinek Krakowskich – odwiedziliśmy Dolinę Bolechowicką, Kluczwody, Kobylańską, Będkowską, Eliaszówki, Racławki i Szklarki.
IMG_2537
Do listy dorzuciliśmy jeszcze jeszcze:
Dolinę Mnikowską
Skałę Kmity
Zimny Dół
Dolinę Brzoskwinki
Dolinę Aleksandrowicką, zwaną też Strumykiem, tam Skała Krzywosąd
Dolinę Nielepicką i Pierunkowy Dół
Dolinę Rudną – zalesiona, objęta ochrona rezerwatową jest mało dostępna


LINKI

http://tuptam.pl/kleszcz-rusza-na-lowy/
http://szczepkleszcz.pl/
http://www.se.pl/wiadomosci/polska/warszawa/inwazja-kleszczy-w-stolicy_963126.html

To też może Cię zainteresować

1 komentarz

Magda 19 kwietnia 2017 - 21:14

Piękne przywitanie wiosny. P.S. Te kleszcze zawsze mnie przerażają – że też nic skuteczniejszego jeszcze na nie nie wymyślono, najlepiej coś co pozbawia ich tej „mocy”.

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci