Home PodróżePolska Wrzesień nad Bałtykiem

Wrzesień nad Bałtykiem

by Kasia

Wyjazd nad polskie morze jesienią marzył się nam już od dawna. Tym razem wreszcie się udało. Wróciłyśmy zachwycone! Mało ludzi, piękna pogoda i chyba pierwszy raz w życiu wróciłam taka opalona!


Uwielbiam plaże nad Bałtykiem! Wielu narzeka, że to zimne morze, dużo ludzi w sezonie i niepewna pogoda. Jednak niezaprzeczalnie mamy najpiękniejsze plaże z cudownym piaskiem. Pogoda w pierwszym tygodniu września zaskoczyła nas totalnie – po dwóch dniach sztormu wyszło piękne słońce i całymi dniami siedziałyśmy na plaży. Malwinka wreszcie przekonała się do piasku i kilka razy weszła zamoczyć nóżki w morzu.
P1430212

Wybrałyśmy Władysławowo z dwóch powodów: z sentymentu, bo to tutaj pierwszy raz zobaczyłam polskie morze i dlatego, że fajnie jest wracać do miejsc, w których zna się każdy zakamarek. Jednak wrześniowe Władysławowo znacznie rożni się od tego w sezonie. Jeśli nie lubicie tłumów to pora doskonała dla Was. Co ciekawe połowa turystów to emeryci, a druga połowa to rodziny z małymi dziećmi. Naprawdę małymi, bo nawet kilku tygodniowymi. Praktycznie w co drugim grajdole stał wózek!
P1430425
Władysławowo ma do zaoferowania typowe atrakcje wakacyjne – jest i wesołe miasteczko i niedawno Otwarty Ocean Park. Do wesołego miasteczka zaglądnęłyśmy późnym popołudniem. Wrażenie było dość niesamowite – byłyśmy same w dość dużym miasteczku i miałam wrażenie że jesteśmy w scenerii jakiegoś horroru. Wyludnione wesołe miasteczka wyglądają upiornie.
P1420789 Do Ocean Parku się nie wybrałyśmy – częściowo dlatego, że jesteśmy maniaczkami plaży i spacerów po niej, Tak wiec każda chwila z daleka od plaży to chwila stracona. Poza tym już niedługo będziemy miały okazje zobaczyć wieloryby na żywo – odpuściłyśmy więc sobie oglądnie ich modeli. Jednak gdyby ktoś był zainteresowany – tutaj znajdziecie stronę Parku a tutaj wrażenia po odwiedzinach.
P1420453Tym razem nie biłyśmy rekordów spacerując po plaży (nasz rekord ;) to spacerek Władysławowo-Karwia i z powrotem). Najdalej doszłyśmy do klifów w Chłapowie.
P1430011
Na koniec trochę informacji praktycznych. Do Władysławowa przyjechaliśmy samochodem (prosto z kajaków we Wdzydzach). Niestety Marek musiał wracać do pracy i powrót do Krakowa to kochane PKP. Nie było tak źle, ale rewelacyjnie też nie.
We wrześniu na czas remontu przestały jeździć pociągi na trasie Hel – Reda. Został nam autobus Władysławowo-Gdynia, potem pociąg TLK do Krakowa.
Podróże z dzieckiem maja ten plus, że możemy kupić bilet rodzinny – Malwinka bezpłatnie, a ja i Babcia Stasia miałyśmy bilet z rabatem 33%.
Przesiadka w Gdyni była prawie bezstresowa – autobus zatrzymuje się zaraz przy dworcu PKP. Sam dworzec pięknie wyremontowany. Ale żeby dostać się na peron trzeba wspinać się po schodach… Nasza trojka, wózek, plecak, torba na kolkach, dwie torebki, siata z mleczkiem i i pieluszkami, siata z zabawkami, siata z kanapkami i tym co nie zmieściło się do torby i plecaka…
Dobrze, że nie kupiłam kaloszy we Władysławowie, choć cudne były, bo bym je chyba w zębach targała. Tak wiec dworcowe schody pokonywałyśmy na trzy zmiany, z pomocą miłego Pana na koniec.

No i teraz pociąg… To jakieś zboczenie, że człowiek tak szybko przyzwyczaja się do dobrego. Ostatni pociąg w jakim siedziałam ostatnio to boski shinkansen – jaki szok można przeżyć jadąc po tym doświadczeniu naszym kochanym PKP. I nie chodzi tu tylko o mile kołysanie i miarowy stukot który usypiał Malwinkę. Szok to brudne przedziały, zatkane :) toalety i brak wody. Paskudna kawa w Warsie za 8,5 zł dopełnia jeszcze tą anty-laurkę…

Wydatki:
– nocleg – pokój z łazienką (internet, tv, dostęp do kuchni) – 35 zł / osobę (Malwinka 5 zł)
– autobus Władysławowo – Gdynia 9,50 zł
– bilet rodzinny (2+1) TLK Gdynia – Kraków – ok 85 zł

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

4 komentarze

Ania 15 września 2013 - 12:03

Cudowne chmury!!! Nam niestety się takie nie trafiły ani nad Bałtykiem ani nad marokańskim Adriatykiem :( A swoją byliśmy nad Bałtykiem pierwszy raz od chyba 12 lat i rzeczywiście we wrześniu super było :)

Odpowiedx
Ania 15 września 2013 - 12:03

swoją drogą miało być ;)

Odpowiedx
Ania 16 września 2013 - 9:32

I miało być: nad marokańskim Atlantykiem ;) chyba byłam niedospana po całonocnej podroży jak pisałam ten pierwszy komentarz :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci