Jak pewnie część z Was zauważyła, wygraliśmy niedawno bilety lotnicze w konkursie zorganizowanym przez blog Gdzie wyjechać i serwis BiletyBilety.
Wygrało zdjęcie Kasi i Malwiny z wielbłądem w tle… oczywiście z Omanu. Szczerze mówiąc po cichu liczyliśmy na drugie miejsce i 200zł do wydania na przewodniki, no ale jak to mówią darowanemu wielbłądowi w zęby się nie zagląda. Tak w ogóle, to całkiem fajny ten rok, mimo że 13sty. Nie dość, że zaraz na początku wysypały się obezwładniające promocje na bilety lotnicze z Qatar Airways i Emirates, to jeszcze teraz ta wygrana. ;)
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
No i wszystko fajnie, tyle że jechać z Krakowa do Warszawy żeby polecieć do Budapesztu, czy też lecieć do Rzymu z przesiadką to średnia przyjemność. Za mała odległość żeby się tak poświęcać. ;)
I tak się zastanawialiśmy i grymasiliśmy przez niemal 2 tygodnie: może Larnaka, może Paryż, może Sztokholm… wszystko to ciekawe miejsca, ale w kimś, kto zachorował na Azję, nie budzą zbytniej ekscytacji. Aż wreszcie miły pan Zbyszek (pozdrawiamy i dziękujemy za cierpliwość), sprzedający bilety lotnicze w BiletyBilety, rzucił propozycję, której nie mogliśmy się oprzeć: za niewielką dopłatą możemy zamienić bilety do stolicy europejskiej na bilety lotnicze do USA lub Kanady. Konkretnie Nowy Jork, Chicago lub Toronto.
Loty do USA mają jedną zasadniczą wadę: trzeba doliczyć koszty starania się o wizę. Do tego stres z tym związany, itd., itp. – generalnie „dziękuję, postoję i poczekam aż wizy znikną”. ;)
Z Kanadą nie ma tego problemu – wystarczy mieć paszport biometryczny i o wizę nie trzeba się starać. Długo się w tej sytuacji nie zastanawialiśmy, za bilety do USA dziękujemy… Kanado, trzymaj się, przybywamy!!
Lecimy do Toronto, na 11 dni na przełomie września i października. Liczymy na piękną, czerwono-złotą kanadyjską jesień. A poniżej wstępny plan tego, co chcemy zobaczyć w prowincjach Ontario i Qubec (Kuba, Kamila – dzięki za podpowiedzi):
- Toronto
- Niagara
- Montreal
- Quebec
- Algonquin National Park
- Bruce Peninsula National Park
- Rzeka Świętego Wawrzyńca – fjordy i wieloryby
- Baie St Paul i Charlevoix Meteorite Crater ;)
- …
Lista oczywiście nie jest kompletna, jeśli możesz coś podpowiedzieć, to z góry dziękujemy! :)


5 komentarzy
wow! ale fajnie :)
milej podrozy !!
z tymi wizami to naprade zawracanie glowy …
Ale Wam super! Już nie mogę się doczekać zdjęć! :)
O rety, Kanada! Ależ Wam zazdroszczę! Na pewno będzie szałowo.
Podaję adres noclegu w Szwajcarii saksońskiej: Pension Laura, Krasne pole 8, Dolni Chribska 40744, Republika Czeska.
Ja tam muszę wrócić. Pozdrawiam.
Jejku!!! ale super gratulacje! i powodzenia na Kanadyjskich szlakach. Dodaję stronkę z propozycjami godnymi zobaczenia i radami również.
http://www.koniecswiata.net/ameryka-polnocna/kanada/encyklopedia/co-warto/
PS. nadal czekam z niecierpliwością na relacje z Japonii!!!
Basia K.