Najpiękniejsza trasa rowerowa na północy Polski?
Dla wielu to Euro Velo 10 pomiędzy Mielnem a Kołobrzegiem. My Przejechaliśmy odcinek Sianożęty – Kołobrzeg i Sianożęty – Chłopy i był zachwyt. Pomorze Zachodnie to idealne miejsce na wycieczki rowerowe, a szlak R 10 znowu nas zachwycił.
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Dla mnie idealna trasa nad morzem to taka, która prowadzi tuż przy plaży i jadąc na rowerze widać morze.
Taką idealną trasę znaleźliśmy już kiedyś na Mierzei Wiślanej. Przejechaliśmy odcinek R10 aż do granicy z Rosją i bardzo polecamy taką wycieczkę – opis znajdziecie TUTAJ.
Teraz wreszcie dotarliśmy na Pomorze Zachodnie. Po zachwytach na blogach Znaj Kraj i FrAntki Wędrowniczki od dawna mnie kusiło, żeby wreszcie ruszyć tam z rowerami.
Naszą bazą były Sianożęty. Trochę przez przypadek tam trafiliśmy, a okazało się, że nie mogliśmy lepiej trafić. Okazało się, że właśnie w Sianożętach mieszkanie na wynajem ma nasza koleżanka ze studiów – Kasia. Zaprosiła nas i tym samym wreszcie znaleźliśmy się na Pomorzu Zachodnim.
Dlaczego Sianożęty?
To niewielka miejscowość położona nad samym morzem. Są tu oczywiście domki, pensjonatu czy hotele, ale jest znacznie spokojniej niż w Ustroniu Morskim czy w Kołobrzegu. Do tego właśnie tu przebiega najbardziej uroczy odcinek szlaku R10 prowadzący od Ustronia Morskiego do Kołobrzegu.
Jet tu tez urocza plaża a krajobraz nadmorski urozmaicają drewniane falochrony i dwa mola.
Do trasy rowerowej z naszego mieszkania mieliśmy dwie minuty. Do tego w mieszkaniu mieliśmy do dyspozycji aż 4 rowery!
Po prostu wymarzona miejscówka!
Dlatego też nasz główny cel pobytu tutaj to wycieczki rowerowe. Zrobiliśmy w sumie dwie wycieczki z Sianożęt – do Kołobrzegu i do Chłopów.
Do Kołobrzegu mieliśmy naprawdę blisko i tutaj ruszyliśmy najpierw.
Pomorze Zachodnie – szlak R 10 – odcinek Sianożęty – Kołobrzeg
R 10 to naprawdę piękna trasa i też w większości świetnie przygotowana. Jeden z najciekawszych jej odcinków, Ustronie Morskie – Kołobrzeg jest poprowadzony możliwie blisko plaży i widoki aż zapierają dech.
Cała trasa to około 28 km, a wycieczka zajęła nam ponad 5 godzin.
Max elevation: 11 m
Min elevation: 3 m
Total climbing: 86 m
Total descent: -86 m
Total time: 05:35:53
Atrakcje na trasie
- Piękny las po drodze
- Malownicze mokradła – Ekopark Wschodni i Solne Bagno
- Drewniane kładki nad bagnem
- Wygodne zejścia na plażę
- Punkty widokowe
- Śliczne parki w Kołobrzegu
- Ogromne molo w Kołobrzegu i nieco mniejsze w Sianożętach
- Latarnia morska w Kołobrzegu
Startując z Sianożęt od razu wskakujemy na szlak rowerowy poprowadzony tuż przy spacerowym bulwarze przy samym morzu.
Jest po sezonie, więc nie ma tłumu spacerowiczów.
Z drogi rowerowej jest też blisko do zejść na plażę, które aż kuszą cudownym piaskiem i turkusową wodą.
Ekopark Wschodni i Solne Bagno
Najciekawsze miejsca na trasie to malowniczy las, a zaraz potem ciekawe Solne Bagno będące częścią Ekoparku Wschodniego. Tutaj trasa rowerowa jest poprowadzona po drewnianych kładkach. To prawdziwa enklawa ptactwa wodnego. Można tam spotkać nawet żurawie.
Ma trasie mamy też punkty widokowe i miejsca, gdzie można zatrzymać się i podziwiać okolice. Warto też zatrzymywać się na plaży, jak wszędzie chyba nad Bałtykiem, plaże tutaj są wyjątkowo ładne.
Kołobrzeg
Sporo atrakcji oferuje też Kołobrzeg.
Jest tam duże molo, falochron, Pomnik Zaślubin Polski z Morzem, latarnia morska i dwa parki przez które przejeżdżamy – Park Aleksandra Fredry i Park Stefana Żeromskiego.
Co nas zaskoczyło w Kołobrzegu?
Tłumy ludzi wszędzie! Jest mocno po sezonie – koniec września, a trasy spacerowe pękają w szwach. Dobrze, że w Kołobrzegu trasa rowerowa jest poprowadzona z daleka od traktów pieszych i wije się malowniczo przez parki.
Nasz najdłuższy postój na trasie robimy na lodach, na bulwarze pod latarnią morską. Tam jest strefa piesza, więc rowery prowadzimy.
Warto też pokręcić się w okolicach latarni i ujścia Parsęty do morza.
Kilka dni później odkryliśmy cudowną plażę za falochronem, przy drugim brzegu Parsęty.
Na plażę dostaniemy się przez Park Jedności Narodowej.
Dlaczego ta plaża jest taka wyjątkowa? Jest tutaj bardzo drobny i jasny pasek, a woda tutaj jest turkusowa niczym w Grecji!
Do Sianożęt wracamy tą samą trasą.
Druga wycieczka rowerowa była znacznie dłuższa. Ruszyliśmy w drugą stronę – w kierunku Mielna, do miejscowości Chłopy.
Pomorze Zachodnie – szlak R 10 – odcinek Sianożęty – Chłopy
Drugi odcinek, który przejechaliśmy tutaj to Sianożęty – Ustronie Morskie – Gąski – Sarbinowo – Chłopy.
Powrót tą samą trasą.
Całość to około 42 km, i wycieczka zajęła nam około 6 godzin.
Max elevation: 12 m
Min elevation: 1 m
Total climbing: 171 m
Total descent: -171 m
Total time: 06:19:40
Atrakcje na trasie
- świetna wędzarnia przy mini porcie w Ustroniu Morskim
- BAS 31 w Ustroniu Morskim czyli stanowiska ogniowe zbudowane w 1954 roku do obrony polskiego wybrzeża
- latarnia morska w Gąskach – wysokość około 50 m, druga najwyższa w Polsce ( najwyższa jest w Świnoujściu i ma około 60 metrów)
- piękna promenada w Sarbinowie
- urocze Chłopy – czyli miejscowość z ciekawymi domkami i mini portem rybackim
Po trasie do Kołobrzegu wydawało się nam, że w okolicach wszędzie będzie tak dobrze przygotowana ścieżka rowerowa.
Tymczasem tylko odcinek do Ustronia Morskiego to trasa rowerowa – dalej czekał już na nas miejscami też przejazd drogami lokalnymi, na szczęście z małym ruchem.
Dodatkowo tuż za Sianożętami trasa jest poprowadzona na niewielkim klifie i przy budynkach. W sezonie jest nawet zalecany objazd tego odcinka zwykłą drogą.
Nam udało się przejechać, ale trzeba uważać na spacerujących kuracjuszy i nierówną betonową nawierzchnię.
Kolejny charakterystyczny punkt na trasie to pozostałości po stanowiskach ogniowych z 1965 roku.
Po drodze trafiają się też idealne odcinki poprowadzone po świetnym i równym asfalcie. Zapowiada je prawie zawsze napis na asfalcie – „Pomorze Zachodnie”. Najgorszy odcinek na trasie to dziurawa droga przed Gąskami…
Latarnia morska w Gąskach
Tu warto się zatrzymać i wejść na szczyt latarni. Po rodzę czeka nas ponad 200 schodów. Widoki oczywiście piękne.
Plaża tutaj też jest bardzo malownicza.
Dodatkowo nam trafiła się idealnie przygotowana i ubita przez fale, idealna pod jazdę na rowerze. Możecie plażą przejechać około 2 km, w kierunku Sarbinowa.
Sarbinowo i bulwar na plaży
W Sarbinowie droga rowerowa z prowadzi niestety główną drogą przez miasteczko. My byliśmy po sezonie i Sarbinowo w przeciwieństwie do zatłoczonego Kołobrzegu było prawie puste. Dlatego skorzystaliśmy i przejechaliśmy cały odcinek bulwarem tuż przy plaży.
Wyjątkowo urocze Chłopy
Z Sarbinowa znowu wskakujemy na trasę rowerową i przez las docieramy do miejscowości Chłopy.
Tu też trasa rowerowa prowadzi po drodze przez środek miejscowości.
Warto tu szczególnie zwrócić uwagę na zabytkowe domy – mają one swoje tablice informujące o ich historii i mieszkańcach.
W Chłopach jest też bardzo malownicza przystań rybacka a przy niej bar i wędzarnia.
Na plaży były pustki i jak tu nie kochać Bałtyku po sezonie?
Do Sianożęt wracamy tą samą drogą.
Trasa rowerowa R10 – Pomorze Zachodnie i odcinek Kołobrzeg – Chłopy – informacje praktyczne
Odcinek Sianożęty – Kołobrzeg
Całość to około 28 km
Minusy
Nawierzchnia – kostka brukowa, są niewielkie odcinki z kiepskim asfaltem ( przy wjeździe do Kołobrzegu).
Zdarza się że wydmy „wchodzą” na ścieżkę rowerową
Nieco wąska ścieżka.
W sezonie duże ryzyko, że stanie się nieprzejezdna gdy tłumy plażowiczów zaanektują też ścieżkę rowerową
Odcinek Sianożęty – Chłopy
Sianożęty – Ustronie Morskie – Gąski – Sarbinowo – Chłopy.
Powrót tą samą trasą.
Całość to około 42 km
Minusy
pełny przegląd możliwości – kostka, asfalt, betonowe płyty, żwirek, dziurawa droga, dziurawy beton…
– do tego ciekawostka – cudowna nawierzchnia rowerowa ( chyba żywica z kamyczkami) na niewielkim odcinku w lesie, tuż przy bunkrach. Droga prowadzi na plażę, ale jeszcze nie jest skończona – zabrakło kilku metrów do plaży ;)
Wstępy
W sezonie zarówno molo jak i falochron w Kołobrzegu mają płatne wstępy:
Molo 6 zł / 3 zł ulgowy
Falochron 2 zł
Od 1 października bezpłatnie
Latarnia morska w Gąskach – bilet normalny 8 zł, ulgowy 4 zł
Noclegi
Naszą bazą były Sianożęty i bardzo polecamy tą miejscowość.
Pierwszy raz nocowaliśmy nad morzem w apartamencie wynajmowanym w bloku. Takie miejscówki są coraz popularniejsze i sporo buduje się teraz w całej Polsce takich bloków z mieszkaniami inwestycyjnymi.
Muszę przyznać, że jest to całkiem fajna opcja.
Mieliśmy na wyłączność bardzo wygodne mieszkanie na drugim piętrze z windą.
Salon z aneksem kuchennym, łazienką, sypialnią i dużym tarasem.
Apartament był w pełni wyposażony – były ręczniki, pościel, meble na tarasie. W kuchni praktycznie wszystko, a do tego mikser, toster, gofrownica i grill. Super było też to, że możemy korzystać z rowerów – do dyspozycji gości apartamentu są 4. Zabraliśmy tylko swoje kaski.
Dookoła cisza i spokój. Do plaży blisko – bez problemu dotrzemy na nogach. Co ciekawe, nasze zejście nr 4, było idealne dla osób starszych albo rodzin z wózkiem dziecięcym – bez schodów.
Dla naszego kompleksu budynków był dodatkowo bezpłatnie basen z sauną suchą i mokrą, jacuzzi i saunarium solankowe.
Dodatkowo Bałtyk poza sezonem jest naprawdę rewelacyjny. Polecamy – może skusicie się jeszcze w listopadzie albo w grudniu?
Mieszkanie na Booking znajdziecie TUTAJ
Bezpośredni kontakt do właścicielki i strona na Facebook jest TUTAJ
Gdzie zjeść
Niestety musimy potwierdzić to, co już szumnie było nagłaśniane latem – nad morzem jest bardzo drogo.
Zarówno w restauracjach, barach jak i w wędzarniach tuż przy porcie.
Mam wrażenie, jakby właściciele zafiksowali się na jednej kwocie – 40 zł. Kawałek smażonej ryby z frytkami – 40 zł.
Zupy rybne 16-19 zł.
Na szczęście jak się trochę poszuka, można bardzo smacznie i tanio zjeść.
W Kołobrzegu polecamy bar U Macieja ( ulica Budowlana 26 )
Bardzo dobre jedzenie, duże porcje i ceny około 20 zł za pełny zestaw.
Inne polecane miejsca:
Ustronie Morskie – Kabaczek
Kołobrzeg – Rewiński
Kołobrzeg – kawiarnia W Filiżance
Kołobrzeg – Świat Lodów
Ustronie Morskie – bar i wędzarnia przy porcie
Ustronie Morskie – Maxx
Więcej o trasie rowerowej R10 przeczytacie na blogu Szymona Nitki Znaj Kraj tutaj
To nie pierwsza nasza wizyta nad polskim morzem poza sezonem. Więcej opisie znajdziecie TUTAJ















































































































































8 komentarzy
Świetnie dopracowany przewodnik i bardzo ładne zdjęcia :)
Bardzo dziekuje :)
Fantastyczny pomysł na wakacje i jak zawsze świetne zdjęcia ! Swoją drogą , to chyba jedyny powód dla którego bym wróciła nad Bałtyk – to właśnie przejazd rowerem wybrzeża … od lat o tym marzę i zawsze coś innego wpada do głowy
Dziękujemy :) Piękny ten nasz Bałtyk, to fakt. Ale w sezonie omijam szerokim łukiem. Moje marzenie to przejść całe wybrzeże na nogach :)
No cóż, dokładnie opisaliście fragment jednego z moich marzeń :D Kiedyś wsiądziemy na rowery i przejedziemy wzdłuż Bałtyku, oj najchętniej to jadąc dalej przez pozostałe kraje, ale akurat na starcie byłby problem z Rosją i Bałtyjskiem ;p W kazdym razie piękne tereny, bombowa pogoda, uśmiechy na twarzach, czego chcieć więcej? :)
Polecam :) też kiedyś miałam ochotę przejechać cały odcinek przy Bałtyku, niestety nie cala trasa prowadzi tak malowniczo blisko plaży i morza. Dlatego teraz moim marzeniem jest przejść całe wybrzeże na nogach :)
Mam w planach tą trasę, może w przyszłym roku uda się nią pojechać :) rejony cudowne i widzę, że warto!
Och polecam! Wszystkie te odcinki R10 które są faktycznie nad samym morzem są bajeczne!