Gdzie Rzym, gdzie Krym… jedno oko na Maroko, drugie na Hawaje… a po drodze Wyspa Wielkanocna.
Planując wyjazd na Teneryfę spodziewaliśmy się tego, co już znaliśmy z Fuerteventury i Lanzarote. W końcu to wyspy wulkaniczne – wiec góry, skały i całe połacie zastygłej lawy. Dla mnie…