Home PodróżePolska Cerkiew w Kniaziach – tajemnicze miejsce na Roztoczu Wschodnim

Cerkiew w Kniaziach – tajemnicze miejsce na Roztoczu Wschodnim

by Kasia

Czy zwiedzaliście kiedykolwiek świat tropem plenerów z filmów? Nam kilka razy zdarzyło się być w miejscach, gdzie kręcono bardzo znane filmy ( Tunezja, Jordania, wyspa Procida we Włoszech). Tymczasem na Roztoczu Wschodnim też możemy znaleźć plenery, które zagrały w filmie, w dodatku nominowanym do Oskara! Cerkiew w Kniaziach – tam Was zabieramy tym razem.

Nasza ostatnia wizyta na Roztoczu, a dokładnie w jego wschodniej części, była pod hasłem cerkwi. Jest tam ich sporo, a w dodatku większość z nich jest wprost zachwycająca.

Gdzie szukać plenerów filmowych – najlepiej na Roztoczu!

O ruinach cerkwi w Kniaziach słyszałam już jakiś czas temu. Jednak zawsze brakowało nam czasu, żeby w trakcie pobytu na Roztoczu ( najczęściej w jego środkowej części) wyruszyć na poszukiwanie cerkwi, która stanowiła tło dla filmu.

Słyszeliście zapewne o filmie „Zimna wojna” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego.
Ostatnia scena rozgrywa się właśnie w ruinach cerkwi. To autentyczne miejsce – cerkiew w Kniaziach.

Ruiny cerkwi w Kniaziach – historia

Ruiny cerkwi pod wezwaniem św. Paraskewii znajdują się  w miejscowości Kniazie koło Lubyczy Królewskiej w województwie lubelskim.
Świątynia powstała w latach 1798 – 1806, ufundowana przez lubyckich kniaziów.
Okazałą budowle zaprojektował Szymon Tarnawski. Wnętrze świątyni zdobiły polichromie oraz XVIII wieczny ikonostas z obrazem Jezusa Chrystusa. W 1916 roku w cerkwi zostały umieszczone relikwie św. Paraskewii, przywiezione z Rzymu przez kniazia Kazimierza Lubeckiego.
W czasach swojej świetności świątynia mogła pomieścić nawet 1000 osób i była cerkwią parafialną dla ponad 5000 wiernych.

Niestety cerkiew znacznie ucierpiała w czasie II wojny światowej i przez lata opuszczona, popadała w coraz większą ruinę. Część ikon z cerkwi została uratowana i znajduje się w rękach prywatnych oraz w muzeum w Jarosławiu.

Tuż obok świątyni znajduje się malownicza dzwonnica. Po dzwonach nie ma już niestety nawet śladu. Tylko w jednym z łuków zachowało się metalowe mocowanie dzwonu.

Stary cmentarz w Kniaziach

Niesamowite wrażenie robi też opuszczony cmentarz. Krzyże oczywiście pochodzą z warsztatów słynnych bruśnieńskich kamieniarzy. Zachowało się tam ponad 100 nagrobków. Na niektórych możemy nawet dopatrzeć się napisów.

Cerkiew w Kniaziach obecnie

Niestety stan cerkwi jest tragiczny. Nie jest w żaden sposób zabezpieczona i na każdym kroku widać, że i w obecnych czasach piękny budynek jest niszczony ( napisy na murach, rozbite butelki itp).
Niestety widać też pozostałości po dekoracjach do filmu. To co pierwotnie wzięliśmy za fragment szkieletu ikonostasu, jest w rzeczywistości atrapą z dykty i pianki montażowej. Podobnie „kamienne elementy posadzki”, to tak naprawdę atrapy z dykty. Witraż w okrągłym oknie widoczny w filmie to element z plastiku, który widocznie przeszkadzał wandalom. Widzieliśmy go leżący w trawie, nieopodal cerkwi.
Szkoda, że przy okazji popularności tych malowniczych ruin, nikt nie zainteresował się, aby zabezpieczyć cerkiew przed postępującym niszczeniem.
Zwiedzając cerkiew trzeba zachować szczególną ostrożność. Znalazłam w sieci informacje, że 2012 roku zawalił się łuk podtrzymujący podwyższenie chóru.

Jednak nie jest tak, że zupełnie nic się tu nie dzieje, jeśli chodzi o opiekę nad tym terenem. Na pewno cmentarz, otoczenie i wnętrze cerkwi zostało oczyszczane z coraz bardziej zarastających, nawet środek świątyni roślin i samosiejek. Mam nadzieję, że i budynek cerkwi doczeka się zabezpieczenia jako trwała ruina.

Cerkiew w Kniaziach – informacje praktyczne

Bez problemu znajdziecie to miejsce na mapie Google.
Jednak dojazd nie jest już taki prosty. Ostatni odcinek to droga gruntowa i dziurawa. Jednak warto się trochę pomęczyć i przejechać ten wyboisty odcinek.

Ciekawostki w okolicy

Jadąc tutaj mijamy dwa cmentarze. Na jednym z nich jest okazała drewnianą dzwonnica. Tam też stała kiedyś drewniana cerkiew, też pod wezwaniem św. Paraskewy.

Więcej o Roztoczy przeczytacie w naszych innych wpisach TUTAJ.

Nocleg na Roztoczu

Tym razem naszą bazą był Horyniec Zdrój i niesamowicie klimatyczny nocleg w Domku na Roztoczu. Do dyspozycji macie tam bardzo wygodne dwa mieszkania we wspólnym domku z malowniczymi tarasami. Dodatkowo jest też domek (a wkrótce trzy następne) w szczerym polu z widokami zapierającymi dech w piersiach…
Polecamy – przemili właściciele, wszystkie udogodnienia w domu, a do tego ekstremalnie czysto i schludnie.

Ostatni weekend spędziliśmy na Roztoczu. Wtedy nie przypuszczaliśmy, że to był ostatni dzwonek na wyjazd przed…

Opublikowany przez Kasai – podróże w sieci Piątek, 19 marca 2021

To też może Cię zainteresować

5 komentarzy

Renia i Mikołaj - Przekraczając Granice 23 marca 2021 - 9:33

Mega jest ta cerkiew. Już dodaliśmy ją do naszej listy miejsc do odwiedzenia – dzięki za pomysł :)

Odpowiedx
Kasia 24 marca 2021 - 10:25

Bardzo się cieszę że podrzuciłam pomysł :) Pozdrawiam :)

Odpowiedx
Cel 23 marca 2021 - 14:59

Moje rodzinne Lubelskie… odkryłam to miejsce jesienią 2020. Zarówno Kniazie, jak i okolice są niesamowite, latem wracam tu ponownie po więcej. Przepiękne zdjęcia!

Odpowiedx
Asia 29 marca 2021 - 9:03

Widzę że na Roztoczu jest jeszcze parę miejsc do których musimy wrócić ;)

Odpowiedx
Kasia 29 marca 2021 - 9:41

Mnie Roztocze zalakuje za każdym razem kiedy tu jesteśmy. W planach mamy już następną wizytę i całą listę nowych miejsc ;) Jest tam po co wracać :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci