Odwiedziliście już kiedyś Chorwację? Jestem pewna, że na 10 osób przynajmniej 8 odpowie twierdząco. Co więcej, jeśli już odwiedziliście, to na 100% odczuwacie nieodparta potrzebę żeby tam wrócić. Tym, którzy tam jeszcze nie dotarli zaraz pokażemy, że Chorwacja jest doskonała na wakacje. Nie dość że warto i należy, to jest to też świetna alternatywa na zatłoczone w sezonie urlopowym plaże nad Bałtykiem.
Komfortowe domki na skraju roztoczańskiego lasu, w cichej i spokojnej okolicy pośrodku Roztocza. Idealne do aktywnego wypoczynku lub błogiego lenistwa... :)
Zobacz, zachwyć się, zarezerwuj!
Już jest najlepszy czas, aby zabrać się za planowanie wyjazdów w czasie wakacji. Co powiecie na wczasy na Chorwacji? Wbrew pozorom nie jest tam tak daleko, a dotrzeć możecie przynajmniej na dwa sposoby.
My odwiedziliśmy Chorwację dwukrotnie w 2007 i 2010 roku. Pierwszy raz zrobiliśmy typową objazdówkę docierając na południe tylko do Splitu. Drugi raz, to już wyprawa przygotowywana od miesięcy – dwa tygodnie żeglowania od Splitu do Dubrownika.



Oba wyjazdy miały swoje plusy. Fantastycznie jest żeglować od wyspy do wyspy, jednak objazdówka samochodem jest bardziej dostępna dla wszystkich. Co więcej, mogą to być dosłownie wczasy last minute. My wyjechaliśmy z Krakowa w piątek, bez żadnych rezerwacji czy dokładnego planu…
Tak było wiele lat temu. Teraz jest znacznie więcej możliwości żeby szybko cieszyć się urokami Chorwacji. Wystarczy wsiąść w samolot i już jesteście! Wczasy w Chorwacji last minute samolotem – bardzo proszę!
Więcej opisów Chorwacji znajdziecie TUTAJ
Spontaniczny wyjazd jest naprawdę super! Jednak pamiętajcie, taka sztuczka uda się tylko poza sezonem wakacyjnym. Jadąc w sezonie polecam wcześniej zarezerwować noclegi, albo też zdać się na biuro które to wszystko za nas załatwi.
A co warto zobaczyć w Chorwacji?
1. Dubrownik

Dubrownik jest otoczony fantastycznie zachowanymi murami miejskimi. Miasto zaczęliśmy poznawać przechodząc przez bramię Pilie – stoi na niej figura patrona miasta św. Błażeja. Wielokrotnie będziecie spotykać w różnych miejscach w mieście wizerunki tego charakterystycznego świętego. Zaraz za bramą wita nas następna charakterystyczna budowla – Wielka Studnia Onofria. Tuż obok jest Klasztor Franciszkanów z prawdopodobnie najstarszą apteką w Europie i z fantastycznym dziedzińcem!
W Dubrowniku kamienie na głównej ulicy Placa, lśnią niczym posadzka sali balowej! Idąc tą ulicą, po prawej stronie mamy uliczki łagodnie zbliżające się w stronę morza, natomiast po lewej strome schodki na wzgórze. Warto się trochę powspinać i dotrzeć do kolejki linowej. Koniecznie musicie wyjechać na wzgórze – widok na Dubrownik jest zachwycający! Górna stacja kolejki została odnowiona po zniszczeniach wojennych, a tuż obok znajduje się zniszczony fort napoleoński. W czasie wojny jugosłowiańskiej (1991-1992) Dubrownik był przez osiem miesięcy oblegany i ostrzeliwany od strony morza i z lądu. Zniszczeniu uległo 68% zabudowy starego miasta. Po wojnie przy udziale UNESCO udało się wszystko odtworzyć, choć ślady wojny widać na każdym kroku (ślady po pociskach na budynkach, itp.).
W Dubrowniku trzeba też zobaczyć kościół patrona miasta, św. Błażeja i katedrę z poliptykiem Tycjana w nawie głównej. Przed kościołem św. Błażeja ciekawostka – figura rycerza Orlanda (jego ręka stanowiła wzorzec wielkości tzw. „łokieć dubrownicki”).




2. Split

W Splicie najbardziej niesamowity jest dla mnie Pałac Dioklecjana. Kiedyś ogromna budowla, dziś wchłonięta przez miasto. Niegdysiejsze pałacowe korytarze są dziś uliczkami starego miasta. W Splicie, tak jak w większości starych chorwackich miast, mamy domy i ulice zbudowane z fantastycznego chorwackiego kamienia. Tysiące przechodniów codziennie poleruje swoimi stopami te kamienie powodując, że chodniki lśnią jak wypastowane.


3. Trogir

Trogir to urocze stare miasteczko na wyspie. Z zabytków polecamy zobaczyć katedrę z fantastycznym portalem, fort i kilka kościołów. Warto też odwiedzić targ z warzywami – tuż za Bramą Północną, za mostem. Koniecznie tez musicie się zagubić w plątaninie wąskich uliczek.



4. Szybenik

W Szybeniku niezmiennie zachwyca katedra św. Jakuba. Ciekawostką jest to, że zdolni budowniczowie postawili ją z kamienia, bez używania spoiwa – to technika słynnego Juraja Dalmatinaca! Katedra niestety ucierpiała w czasie wojny, a współcześni architekci nie potrafili odtworzyć tej techniki i użyli cementu…


5. Primorsten

Primorsten często pojawia się w folderach biur podróży. Miasto położone jest na wyspie połączonej ze stałym lądem usypaną groblą. Z góry wygląda jak wielki rondel – z górującym na środku kościołem. Miasteczko jest naprawdę urocze – plątanina wąskich uliczek w większości prowadzących w najwyższe miejsce na wyspie, gdzie stoi kościół św. Jerzego. Dodatkowym smaczkiem jest to, że od mieszkańców można kupić domowe wino, oliwę i rakije.

6. Korčula

Korčula to chyba moje ulubione miasteczko. Na niewielkiej powierzchni jest praktycznie wszystko – piękna katedra, wąskie i strome uliczki, mury miejskie z malowniczymi basztami. Znajdziecie też tu też coś dla ciała – piekarnie i konoby z doskonałym domowym winem. Tutaj spróbowaliśmy winka Posip i Rukatac.
Będąc w Korčuli nie sposób zapomnieć, że urodził się tu Marco Polo – na każdym kroku witają nas sklepiki z pamiątkami i koszulkami.




7. Wyspa Milet

Jest tu kilka sympatycznych zatoczek w których mogliśmy bezpłatnie cumować. Zwyczaj jest taki, że jeśli staniecie przy pomoście należącym do restauracji – trzeba potem iść do tej restauracji i coś zjeść. Ceny… no cóż, jak w Dubrowniku.

8. Wyspa Hvar – Vrboska

Vrboska jest naprawdę boska. Najbardziej charakterystyczną budowlą jest tutaj warowny kościół z XV w. Obok niego znaleźliśmy winiarnię z pysznym miejscowym winem. Nad zatoką są urocze domki, piekarnie i sklepiki. Można tu kupić domowe wyroby – lawendę i olejki. Klimat miasteczka, to takie nieodkryte jeszcze dla milionerów Portofino. Śpieszcie się więc je zobaczyć, zanim nim zaczną cumować tu jachty z lądowiskami dla helikopterów.


9. Wyspa Brac – Zatoka Blaca

Na wyspie Brac zatrzymaliśmy się w uroczej zatoce Blaca, gdzie zaczynał się szlak do Klasztoru – Pustelni Blaca. Spacerek był fantastyczny! Przed odpłynięciem zaopatrzyliśmy się jeszcze w kamienie z wyspy Brać. Według legendy, gdy w rodzinie jest kamień z wyspy Brac, to jest to rodzina pełna miłości.


10. Wyspa Brac – Mylna

Z miasteczek zachwyciła nas Vrboska, ale na równi z nią mogę postawić uroczą Milną na wyspie Brac. Miasteczko położone jest w cichej zatoce, a w samym centrum jest marina. Wzdłuż zatoki ciągną się urocze domki, konoby, piekarnie i sklepy z pamiątkami.


11. Wodospady na rzece Krka

Skradin to wrota do rezerwatu wodospadów na rzece Krka. Jest to małe miasteczko i nie ma tu może spektakularnych zabytków, ale jest uroczy klimat… no i piekarnia ze świeżo pieczonymi ciastkami! Ze Skradinu odpływają od 8 rano co godzinę stateczki zabierające turystów.


12. Baška na wyspie Krk
Jeśli zobaczycie już większość atrakcji Chorwacji, przyjdzie w końcu czas na odpoczynek. Nasze najmilsze wspomnienia z leniwego odpoczynku związane są z Bašką. Piękna kamienista plaża, urocze domki i restauracje z których zapach nęcił żeby coś zjeść.


13. Istria
Większość osób odwiedzających Chorwację jedzie daleko na południe kraju. Split, Chorwacja, Makarska – to miejsca gdzie ląduje większość turystów. My polecamy jednak zatrzymać się już na początku – tuż za granicą ze Słowenią. Istria to taka nieco inna Chorwacja. Piękne miasteczka i zabytki, urocze plaże… trochę jak we Włoszech. Znajdzie się tam nawet Koloseum (w miejscowości Pula).


Chorwacja to jednak nie tylko piękne miejsca i widoki. Skosztujecie tu też fantastycznego wina i jedzenia. Ale to już osobna historia. ;)



Miło wracać do tych zdjęć po tylu latach. Ciekawe jest też to jak dużo miast i miasteczek odwiedziliśmy będąc dwa razy na Chorwacji. Mam nadzieję, że trzeci raz też się kiedyś się uda. Jestem pewna, że wtedy skupimy się głównie na urokach przyrody. :)
Chorwacja z reguły nie kojarzy nam się z luksusowymi hotelami, jednak przez ostatnie kilka lat powstało tam wiele ekskluzywnych obiektów. Jeśli interesują Was wczasy w Chorwacji, z dala od tłumów i w ekskluzywnym otoczeniu, to warto zajrzeć Tutaj.



4 komentarze
Chorwację polecam w końcówce sierpnia. Mniej ludzi i mnóstwo tanich owoców! Figi (smokwy) kosztowały za kilo tyle, ile w PL jedna sztuka! W Chorwacji polecam też lody. Chyba tylko we Włoszech są lepsze…
PS. Pozdro z Dąbek
Pierwsze 5 miejsc jest totalnie przepełnione w sezonie. Mimo, że piękne to nie ma po co tam jechać w wakacje. Ogólnie to polecam Chorwację poza głównym sezonem. Ostatnio byliśmy na przełomie maja i czerwca i woda miała 21C. Tylko my się kąpaliśmy, bo przecież cieplej niż w Koszalinie.
Szczerze to cieszę się że poznaliśmy Chorwację zanim tam się zrobiło tak tłumnie. Nie wyobrażam też tam jechać w sezonie – podobnie jak nad Bałtyk ;) Pozdrawiam i pięknych wyjazdów.
Faktycznie chorwackie wino, owoce, oliwki są przepyszne. Pamiętam, jak będąc w Chorwacji na targ, zobaczyłam przekrojoną na pół pomarańcze i myślałam, że jest juz nadpsuta – dopiero sprzedawca uświadomił mnie, że bardzo intensywny, rubinowy kolor świadczy o dojrzałości owocu :) No cóż, człowiek uczy się całe życie ;)