Home Cykle Dolina Nielepicka i Pierunkowy Dół

Dolina Nielepicka i Pierunkowy Dół

by Kasia

Wiem, już wielokrotnie to powtarzałam, ale znowu zaskoczyło nas miejsce w niedalekiej okolicy Krakowa. Fajnie robić takie odkrycia, w miejscu gdzie wydaje się, że już wszystko odkryliśmy i znamy. Zapewne znacie nasz cykl Dolinki Krakowskie. Z wielką wytrwałością okrywaliśmy najpierw siedem najbardziej znanych, teraz odkrywamy te mniej popularne i prawie zawsze jest wielkie WOW!


Startujemy w Nielepicach. Samochód najlepiej zostawić przy ujęciu wody na ulicy Klonowej. Następnie kierujemy się drogą w kierunku lasu a potem wydeptaną ścieżką tuż przy skałkach pojawiających się pomiędzy drzewami. W końcu zobaczycie oznaczenie szlaku. Tu niestety jest pomieszanie z poplątaniem, bo szlak jest raz niebieski, raz zielony.


Na szczęście jest dobre oznakowanie i się nie zgubicie – wspinamy się na górę i kręcimy wśród skałek. Wokół dużo powalonych drzew i dzięki temu skałki są dobrze widoczne. Na szczycie wzniesienia czeka na nas kilka niespodzianek.
Koniecznie odbijcie w lewo za strzałką Jurajski Raj – Kraina Pańskie Kąty.
Tam zakątek z tablicami edukacyjnymi a dalej punkt widokowy na Dębowej Górze. Warto tu dotrzeć, bo roztacza tam się przepiękny widok na Dolinę Nielepicką.


Wracamy tą samą drogą do naszego szlaku i docieramy na Bukową Górę. Tam niestety już całkowite rumowisko drzew. Tak, dobrze się domyślacie – drzewa na których były namalowane szlaki też poległy, więc chwilę błądziliśmy zanim znaleźliśmy właściwą ścieżkę…


W końcu schodzimy w dół malowniczym wąwozem mając po lewej stronie kamieniołom. Do Nielepic docieramy ulicą Pogodną.
Czy to trudna trasa? Zdecydowanie nie. Jak widać, nasza już prawie pięciolatka dała spokojnie radę. Podejścia są czasem strome, ale nawet mi się udało. Niestety konieczne okazały się kijki – moja kontuzja kolana odzywa się ostatnio bardzo natarczywie. Na szczęście metoda ignorowania bólu dobrze działa. Przeszliśmy ok. 6 km – nasza trasa w Endomondo.

Na koniec wycieczki zaglądamy jeszcze na Skałę z Krzyżem. Trzeba do niej odbić z głównej drogi, samochód zostawiamy prawie pod skałą, w polach.


LINKI
http://malopolska.szlaki.pttk.pl/2658-pttk-malopolska-nielepice
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_Nielepicka
Zrealizowaliśmy już cały nasz plan zobaczenia wszystkich Dolinek Krakowskich – odwiedziliśmy Dolinę Bolechowicką, Kluczwody, Kobylańską, Będkowską, Eliaszówki, Racławki i Szklarki.
IMG_2537
Do listy dorzuciliśmy jeszcze jeszcze:
Dolinę Mnikowską
Skałę Kmity
Zimny Dół
Dolinę Brzoskwinki
Dolinę Aleksandrowicką, zwaną też Strumykiem, tam Skała Krzywosąd
Dolinę Nielepicką i Pierunkowy Dół
Dolinę Rudną – zalesiona, objęta ochrona rezerwatową jest mało dostępna
I jeszcze dodatkowo dolinki:
Borowca
Czernki
Czubrówki
Dzwonek
Filipówki
Grzybowska
Kamienic
Krzeszówki
Miękini
Sąspowska
Wodącej

Nowy cel Wąwozy
Balickie Doły • Buce • Ciasne Skałki • Jamki • Kleszczowski • Krzyk • Kochanowski • Kulenda • Lisi Dół • Mazurowe Doły • Niegoszowicki • Pajoki • Pierunkowy Dół • Półrzeczki • Stradlina • Wądole • Zakopane • Zbrza • Zapustny Dół

Na wiosenne brykanie ubrały nas marki Regatta (kurtki Kielder i Andreson) i Craghoppers (spodnie)

Regatta

To też może Cię zainteresować

4 komentarze

Danny 8 listopada 2017 - 0:14

Byliśmy w tę niedzielę. Dolinka w aurze jesiennej prezentuje się inaczej niż na Waszych zdjęciach. Wydaje mi się, że pokonaliśmy identyczną trasę jak Wy. Fakt początek trudny ze względu na podejście oraz brak widocznych znaków. Później trochę lepiej, ale na tej polance też chwilę szukaliśmy właściwej ścieżki. Dzięki śladowi w Endomondo udało się w końcu trafić (warto napisać, że to ta ścieżka lekko na prawo na wprost. Generalnie trasa łatwa, mało uczęszczana aczkolwiek spotkaliśmy dwie osoby. Warto zaglądnąć do pobliskiego kamieniołomu szczególnie w niedzielę kiedy nie pracują (o ile pracują) z młotkiem geologicznym. Kilka minut i można wydłubać całkiem ciekawe okazy amonitów na pamiątkę.

Odpowiedx
Kasia 8 listopada 2017 - 10:50

Och to nabrałam ochoty na wycieczkę tam znowu! Jednak zanim znajdziemy chwilkę wolnego już pewnie spadnie śnieg… Fajnie że byliście. Ciekawa jestem tych okazów! Masz zdjęcia? Uwielbiam kamieniołomy, ale tam jakoś nie odważyliśmy się wejść… Czyli w niedziele powiadasz? ;) Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedx
Kasia Pustelny-Szewczyk 12 stycznia 2018 - 13:43

Och to nabrałam ochoty na wycieczkę tam znowu! Jednak zanim znajdziemy
chwilkę wolnego już pewnie spadnie śnieg… Fajnie że byliście. Ciekawa
jestem tych okazów! Masz zdjęcia? Uwielbiam kamieniołomy, ale tam jakoś
nie odważyliśmy się wejść… Czyli w niedziele powiadasz? ;) Pozdrawiam
serdecznie

Odpowiedx
Danny 13 stycznia 2018 - 21:51

My byliśmy w kamieniołomie dwa razy. W dzień kiedy szliśmy dolinką i tydzień poźniej, bo nasi chłopcy zajawili się „wygrzebywaniem” amonitów. Dwa razy w niedzielę. Dwa razy w okolicy godz. 15. Zdjęcia okazów podeślę Wam na email.

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci