Po raz trzeci wybraliśmy się do Pragi w czerwcu 2009 – tym razem pretekstem do wyjazdu był koncert Depeche Mode.

W skrócie: Praga jak zwykle fajna… Prażanie jak zwykle w większości nie – za komentarz niech wystarczy rachunek jaki dostaliśmy w jednej z cukierni (pani cały czas chodziła wokół nas naburmuszona, a na koniec przywaliła z grubej rury):

napiwke

Skończyło się oczywiście wyliczeniem kwoty co do korony i ogólną awanturą po tym jak do kelnerki dotarło, że naszym zdaniem „Obsluha byla szpetna”… jakby ktoś miał ochotę zobaczyć to na żywo, to na rachunku jest adres – smacznego. ;))

Oczywiście jeszcze nie udało nam się przekopać przez tony zdjęć, ale o dziwo Darek zrobił to tym razem błyskawicznie – wkrótce i my dorzucimy swoje.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

5 komentarzy

Stanisława 10 lipca 2009 - 15:50

Gratulacje – Kocham Was

Odpowiedx
Stanisława 10 lipca 2009 - 15:53

Może być Praga po raz „enty” – bo jest zawsze nie do końca odkryta …..

Odpowiedx
Ania 25 listopada 2011 - 19:42

Polecam książkę Mariusza Szczygła zdeklarowanego czechofila ” Zrób sobie raj”.
Akurat przymnomniało mi się, jak w odpierał zarzuty jednego z rozmówców, który mówił, że Czesi są niemili, niefajni itd. M.S. (nie mylić z Marek Szewczyk) jako często gość w Czechach nie miał złych doświadczeń z Czechami. Powiedział, że „każdy trafia na takiego Czecha, na jakiego zasługuje” :)
Ja w Pradze byłam tylko raz, jeden dzien. To zbyt krótko na interakcję…dlatego byłabym skłonna się zmierzyć z tym stereotypem (?)
Prawdą jest, że przed przystąpieniem do tej lektury wydawało mi się, że Czesi niczym zaskoczyć mnie nie mogą, a książka naprawdę ciekawa…
Aha! nie cierpię przepisywać kodów z obrazka…Wrrrr…

Odpowiedx
Marek 27 listopada 2011 - 22:36

Od końca:
– spamboty też nie lubią (przepisywanie kodów pojawiło się po zalaniu bloga kilkudziesięcioma tysiącami komentarzy w ciągu 2-3 dni) ;)
– nie wszyscy Czesi są Prażanami, tak jak nie każdy Polak jest Warszawiakiem ;)
– z perspektywy kilku kolejnych lat stwierdzam, że brak uprzejmości w stosunku do klientów w szczególny sposób dotyka wszelkiej maści kelnerów – w Polsce zdarza nam się to bardzo rzadko, w Azji wcale, ale w UE nader często (a może po prostu mamy pecha?) :]

Odpowiedx
kori 9 czerwca 2016 - 12:40

hahha pare lat temu też mnie to spotkało, ze złości też wyliczyłam co do korony ;)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci