Home PodróżeSri Lanka Sri Lanka – Pidurangala

Sri Lanka – Pidurangala

by Kasia

Z czym się kojarzy Sri Lanka? Oczywiście z herbatą. A najbardziej znane, turystycznie miejsce to Skała Lwa czyli Sigiriya. Być na Sri Lance i nie odwiedzić tego miejsca? A jednak…

 

Długo się zastanawialiśmy, czy aby na pewno chcemy zobaczyć najbardziej znany zabytek na Sri Lance, wpisany na listę UNESCO. Najbardziej odstraszał wstęp – 30$ od osoby.
Na szczęście znaleźliśmy kompromis. Zdobyliśmy wzgórze Pidurangala i na Skalę Lwa mogliśmy napatrzeć się do woli ;)
_MG_6520
Nie będę się tu zbytnio rozpisywała o dziejach Sri Lanki i historii Skały Lwa. Jednak dwa słowa są tu konieczne.
Twierdza powstała w V wieku na płaskowyżu wznoszącym się 160 metrów ponad rozległą równiną. Pałac-Twierdze zbudował król Kassjapa. Miał on powody, aby zbudować swoją siedzibę w miejscu tak trudno dostępnym. Władze zdobył mordując swego ojca, króla i w obawie przed zemstą brata przeniósł swój pałac właśnie w tak specyficzne miejsce. Jednak jak w każdej legendzie, tak czasem i w życiu za niegodziwe czyny spotka kara – Kassjapa zginął podczas walki z oddziałami brata (lub też, jak podają inni, popełnił samobójstwo widząc, że nie ma szans na ucieczkę). Poza niewątpliwym charakterem obronnym były tutaj zadziwiające usprawnienia umilające życie mieszkańców. Ogrody wodne, baseny, zachwycające (i odważne jak na tamte czasy) freski.

_MG_6529

P1260902

P1260907
Pidurangala to z kolei miejsce schronienia mnichów. U stóp skały jest niewielka świątynia. Wdrapując się po schodach docieramy do pełnej uroku figury leżącego Buddy. Są też pozostałości ścian i budynków wkomponowanych w skałę. Niestety niewiele się zachowało.

_MG_6479

_MG_6491

_MG_6505

_MG_6510

_MG_6545

P1260819
Jednak żeby napawać się fantastycznym widokiem trzeba wspiąć się jeszcze wyżej i nieco natrudzić wdrapując po skałach. Na szczęście są strzałki i wiadomo że nie zabłądziliśmy. A na szczycie gigantycznej, płaskiej skały roztacza się niesamowity widok.
P1260733

P1260743

P1260803
Co przesądziło, że zrezygnowaliśmy z wizyty na Skale Lwa?
Na pewno cena. Ale też to, że z cudowności które się tam znajdowały nie zostało prawie nic. Jednak sami możecie sprawdzić – najwięcej zdjęć Sigiriyi w internecie, pokazuje skałę z góry, lub z daleka. Faktycznie robi wrażenie taki monolit pośrodku niczego. Jednak z bliska niewiele się zachowało.
Przyznam się jednak, że kusiły piękne freski. Niewielki fragment ściany pokrytej freskami wiedzieliśmy w Polonnaruwie, a skoro te w Sigiriyi są najsłynniejsze, to naprawdę muszą być zachwycające.
My nie byliśmy, nie znaczy to jednak, że powinniście zrezygnować z zobaczenia Sigiriyi. Warto tylko mieć świadomość zbyt wysokiej ceny, ogromnych tłumów i nieuniknionej wspinaczki w upale, słońcu lub… w deszczu (a ulewy na Sri Lance potrafią być solidne).

_MG_6542

P1260716
A plusy Pidurangala?
Niewątpliwie niska cena, a droga to miły spacerek zacieniony ścieżkami na szczyt (tylko na samym końcu wspinaczka i chwytanie się zębami ściany), brak tłumów. Ach i bym zapomniała – fantastyczny widok na Sigiriye ;)

P1260852
P1260697
_MG_6516

_MG_6525x
Wracając do głównej drogi dobrze się rozglądajcie. Można trafić na pozostałości budynków i fosę. To pozostałości po budowlach otaczających Skałę Lwa.

_MG_6558

_MG_6572

_MG_6555

_MG_6562

_MG_6563
Informacje praktyczne
– do Pidurangali jedziecie tak jak na Sigiriye. Potem mijacie zjazd z drogi na Skalę i jeszcze kawałek prosto. Przed jeziorem zakręt w lewo (są znaki) i potem w pierwszy lub drugi skręt w lewo zjeżdżacie z głównej drogi na niezbyt dobrej jakości drogę gruntową
– gdy dojedziecie do świątyni z gigantycznym figowcem – to tu :)
– nawigacja będzie tu bardzo potrzebna
– na terenie świątyni kupujecie bilet – 500Rs
– na schody prowadzące na wzgórze traficie odbijając od ostatniej kaplicy w prawo
– wspinaczka nie jest zbytnio mecząca (choć turyści na nami ostro sapali ;), nasza Malwinka sama pokonała całą trasę
– ostatni odcinek jest trochę skomplikowany, bo trzeba się trochę powspinać po kamieniach
– koniecznie dobre buty, choć nam wystarczyły sandały trekingowe. Japonki wykluczone :)
– zabierzcie ze sobą wodę i krem na słońce
– zagrożenia? a i owszem – węże, osy / szerszenie
– dla porównania bilet do Sigiriyi to koszt 30$, a trzydniowy bilet do świątyń Angkoru w Kambodży to koszt ok 40$

P1260678

_MG_6455

_MG_6465

_MG_6469

P1260849

P1260822
LINKI
http://www.lkedzierski.com/sri-lanka/sigiriya-magiczna-lwia-skala/
https://pl.tripadvisor.com/Attraction_Review-g304141-d3220900-Reviews-Pidurangala_Rock-Sigiriya_Central_Province.html
http://plecakiwalizka.com/sri-lanka-sigiriya/
http://www.niesmigielska.com/2014/01/sri-lanka-cz-v-sigiriya-polonnaruwa.html
http://dwarazyziemia.pl/index.php/co-warto-zobaczyc-na-cejlonie-sri-lanka-bardzo-subiektywnie/

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, jeśli nasza twórczość jest dla Ciebie inspirująca i korzystasz z niej przy planowaniu wycieczek bliższych i dalszych, to będzie nam niezmiernie miło jeśli od czasu do czasu odwdzięczysz się fundując nam kawę. :)

Doda nam to sił i energii do tworzenia kolejnych ciekawych i inspirujących treści.

To też może Cię zainteresować

1 komentarz

Justa 19 lutego 2016 - 10:52

Przepieknie! Wybór idealny :)

Odpowiedx

Pozostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Prawo UE zobowiązuje nas do poinformowania Cię, że ta strona wykorzystuje ciasteczka, głównie w celach analitycznych. Jakkolwiek apetycznie by to nie brzmiało, zostałeś poinformowany. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza akceptację tego faktu. :) Rozumiem i akceptuję Więcej informacji

Kasai - podróże w sieci